Teraz na antenie:
Radio Wnet
Sport

„To przypomina eliminacje”. Dziennikarz Canal+ krytykuje nowy format mistrzostw świata

Rozszerzony mundial budzi coraz więcej emocji i kontrowersji. Filip Surma przyznaje wprost, że nie jest zwolennikiem obecnego formatu turnieju. Dziennikarz Canal+ krytykuje liczbę meczów, przerwy na nawadnianie i postępującą – jego zdaniem – amerykanizację futbolu.
„To przypomina eliminacje”. Dziennikarz Canal+ krytykuje nowy format mistrzostw świata

Reprezentacja Jordanii zdobywa swoją pierwszą bramkę na mistrzostwach świata; na zdjęciu strzelec bramki Ali Olwan / Fot. FIFA World Cup, X

Ponad sto meczów, dodatkowe rundy i coraz więcej zmian wpływających na przebieg spotkań. Zdaniem Filipa Surmy współczesny mundial coraz bardziej oddala się od turnieju, który przez lata był symbolem piłkarskiej elity.

Mundial większy niż kiedykolwiek

Rozszerzone mistrzostwa świata oznaczają rekordową liczbę spotkań. Dla kibiców to więcej emocji, ale nie wszyscy są zachwyceni takim kierunkiem zmian.

– Jest ponad 100 meczów. Dokładnie 104. W latach 1998–2022 było ich 64. To zupełnie inna liczba spotkań do udźwignięcia – zauważy Surma.

Jego zdaniem śledzenie całego turnieju staje się praktycznie niemożliwe.

– Chyba naprawdę nieliczni są w stanie wszystko oglądać – ocenia.

Efektowne zwycięstwo Niemiec nad Curacao. Debiutant z Karaibów stać było tylko na jeden zryw i historyczną bramkę
Efektowne zwycięstwo Niemiec nad Curacao. Debiutant z Karaibów stać było tylko na jeden zryw i historyczną bramkę

Reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów wygrała mecz rozgrywany w Houston aż 7:1. Błędy popełnione tuż przed utratą br…

„To przypomina eliminacje”

Najmocniejsze słowa padły jednak przy ocenie sportowego poziomu pierwszej fazy rozgrywek.

– Na razie większość spotkań przypomina mi eliminacje do czegoś, co dopiero ma się wydarzyć – stwierdza.

Według dziennikarza prawdziwe emocje rozpoczną się dopiero w fazie pucharowej.

– Dopiero tam zaczniemy czuć tę elitarność mistrzostw świata, z którą zawsze kojarzyłem ten turniej – podkreśla.

Anglia przed mundialowym występem. „Thomas Tuchel wie, co robi”, ale kontrowersji nie brakuje
Anglia przed mundialowym występem. „Thomas Tuchel wie, co robi”, ale kontrowersji nie brakuje

Anglia szykuje się do mundialu, ale zamiast spokoju wokół kadry Thomasa Tuchela pojawiła się gorąca dyskusja. Brak kilku…

Gwiazdy płacą cenę za przeładowany kalendarz

Surma zwraca uwagę nie tylko na liczbę meczów podczas mundialu, ale również na coraz większe obciążenia w futbolu klubowym.

Liga Mistrzów została rozbudowana, funkcjonuje Liga Konferencji, a najlepsi zawodnicy rozgrywają coraz więcej spotkań w ciągu sezonu.

– Boję się, że przez tak dużą liczbę meczów gwiazdy są zmęczone. Mogą nie świecić tak, jak świeciły dawniej – przyznaje.

Jego zdaniem kibice chcą oglądać największe nazwiska w najwyższej formie, tymczasem wielu piłkarzy przyjeżdża na mundial wyczerpanych długim sezonem.

Krytyka przerw na nawadnianie

Jeszcze bardziej stanowczo Surma wypowiada się o tzw. hydration break, czyli obowiązkowych przerwach na nawadnianie zawodników.

– Nie podoba mi się to, bo to jest takie amerykańskie, a piłka nożna nie jest amerykańska – mówi.

Jak zaznaczył, takie rozwiązania zaburzają naturalny rytm meczu.

– Drużynie dobrze idzie, drużyna gra, nie potrzebuje wtedy tej przerwy – argumentuje.

Podobne zdanie miał wyrazić także Virgil van Dijk, który zwracał uwagę na rozbijanie tempa spotkań.

„To nie jest piłka nożna, w której się wychowałem”

Choć Surma pozytywnie ocenia zmiany ograniczające celowe przeciąganie gry, nie ukrywa, że kierunek wielu reform budzi jego sprzeciw.

– Im więcej piłki w grze, tym lepiej. Natomiast im więcej przerw, tym gorzej – ocenia.

Najbardziej niepokoi go jednak to, że futbol coraz bardziej przypomina widowisko wzorowane na amerykańskich ligach zawodowych.

– To nie jest dla mnie piłka nożna, w której się wychowałem – przyznaje.

Francja pozostaje głównym kandydatem

Mimo krytycznej oceny organizacyjnych zmian Surma z dużym zainteresowaniem śledzi rozwój turnieju. Za jednego z głównych faworytów uważa reprezentację Francji.

– Mają trenera, który już zdobywał mistrzostwo świata, i ogromną liczbę wybitnych piłkarzy – podkreśla.

Jednocześnie przyznaje, że podobnie jak miliony kibiców na całym świecie czeka przede wszystkim na występy największych gwiazd.

– Messi i Ronaldo to jest ten „last dance” w wykonaniu największych. Jestem bardzo ciekawy, co jeszcze pokażą na tych mistrzostwach – podsumowuje.

Autorzy:

Opracowanie:

Przeczytaj więcej

Dyrektor TVP Sport ujawnił koszty mundialu. „Jedno stanowisko komentatorskie to 10 tys. dolarów”
Dyrektor TVP Sport ujawnił koszty mundialu. „Jedno stanowisko komentatorskie to 10 tys. dolarów”
Kontrowersyjna decyzja Szymona Marciniaka w meczu MŚ Argentyna-Algieria
Kontrowersyjna decyzja Szymona Marciniaka w meczu MŚ Argentyna-Algieria
Hat-trick żywej legendy futbolu – Leo Messi dominuje w swoim pierwszym meczu na tegorocznym mundialu
Hat-trick żywej legendy futbolu – Leo Messi dominuje w swoim pierwszym meczu na tegorocznym mundialu