Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Susza. Sawicki alarmuje ws. polskiej wsi: „Za 20 lat będziemy pustynią”

– Rolnictwa europejskiego i polskiego nie wykończy ani Mercosur, ani Ukraina. Wykończy je susza – ostrzega były minister rolnictwa Marek Sawicki. W rozmowie na antenie Radia Wnet polityk PSL przedstawił dramatyczną prognozę klimatyczną dla naszego kraju oraz opisał brutalną rzeczywistość ekonomiczną, która nieodwracalnie niszczy tradycyjne, polskie gospodarstwa rodzinne.
Susza. Sawicki alarmuje ws. polskiej wsi: „Za 20 lat będziemy pustynią”

Susza coraz bardziej zagraża polskiemu rolnictwu, fot. ilustracyjne

Susza. Problem polskiej wsi

Problem suszy hydrologicznej oraz postępujących zmian klimatycznych w Polsce od lat powraca w debacie publicznej, jednak słowa Marka Sawickiego rzucają na tę kwestię nowe, wyjątkowo ponure światło. Poseł PSL uważa, że stoimy u progu ekologicznej katastrofy, która całkowicie przeora strukturę polskiej produkcji żywności.

Sawicki jednoznacznie wskazał, co stanowi największe niebezpieczeństwo dla polskiego sektora agro. Wbrew powszechnym opiniom, zagrożenie nie płynie ze strony globalnych umów handlowych czy konkurencji ze Wschodu.

– Rolnictwo europejskie, rolnictwo polskie nie wykończy Merkosur, nie wykończy Ukraina. Rolnictwo europejskie wykończy brak wody. Jeśli my poważnie nie zajmiemy się kwestią gospodarowania, planowania, oszczędzania, wielokrotnego wykorzystania wody, retencjonowania tej wody, to za 20 lat my będziemy po prostu zwyczajnie pustynią – alarmował były minister rolnictwa w Radiu Wnet.

Zbiorniki retencyjne czy mikroretencja

Polityk skrytykował dotychczasowe, wieloletnie podejście do gospodarki wodnej, polegające na budowie gigantycznych, centralnych zbiorników retencyjnych. Jako alternatywę przedstawił strategię rozproszonej retencji mikro, realizowanej bezpośrednio przez rolników.

– Trzeba najwyżej myśleć o rozproszonej retencji, którą będą budowali właśnie rolnicy na swoich polach. Tam, gdzie jest woda, tam, gdzie można ją zatrzymać. Trzeba dofinansować rolników i zapłacić im za powierzchnię gruntu przeznaczoną pod takie zbiorniki retencyjne – proponował Sawicki, dodając, że kompleksowe strategie wodne dla rolnictwa i przemysłu są obecnie przygotowywane we współpracy z Komisją Europejską i Federacją Przedsiębiorstw Polskich.

Brutalna ekonomia: ze 100 gospodarstw przetrwają trzy

Obok zagrożeń klimatycznych, poseł PSL nakreślił niezwykle bolesny obraz transformacji demograficznej i ekonomicznej polskiej wsi. Odwołując się do własnych doświadczeń i rodzinnego, 12-hektarowego gospodarstwa, Sawicki przyznał, że czas tradycyjnego, drobnego rolnictwa bezpowrotnie minął.

Pytany przez prowadzącego, czy współcześnie rolnik byłby w stanie utrzymać rodzinę z 12 hektarów ziemi, odpowiedział krótko: „Absolutnie nie”.

– Ja wychowywałem się w tym gospodarstwie. Nas było pięcioro dzieci (…). Myśmy wszyscy w gospodarstwie pracowali i z tego gospodarstwa wystarczyło na utrzymanie rodziny. Mało tego, czwórka z pięciorga nas skończyła studia – wspominał poseł. Dziś te proporcje wyglądają dramatycznie inaczej. – Dzisiaj o dochodach decyduje skala produkcji. Tego typu gospodarstwa rzędu 3, 5, 10 hektarów już praktycznie nie funkcjonują – dodał.

Brutalną zmianę ilustruje przykład rodzinnej miejscowości polityka, w której z dawnej setki gospodarstw ostały się zaledwie niedobitki.

– Rozmawialiśmy w poniedziałek z jednym z moich sąsiadów (…) „powiedz tak uczciwie, ilu aktywnych rolników jest w naszej wsi, takich, którzy rokują rozwój?”. On mówi: ja, Marcin i może jeszcze Przemek [syn Sawickiego – przyp. red.]. To w tej wsi, w której było kiedyś 100 gospodarstw, w tej chwili funkcjonować będą trzy – wyliczał polityk PSL.

Sawicki zaznaczył jednak, że nie traktuje tej sytuacji w kategoriach „dramatycznego upadku”, lecz jako naturalny, choć bolesny proces ekonomiczny. – To jest normalna ekonomia. Rodzinne gospodarstwo, które ma 100 hektarów i 200 krów, to jest także gospodarstwo rodzinne. Tam się nie zatrudnia pracowników najemnych. Naprawdę nie oczekujmy tego, że zmieniający się świat i technologie produkcji zmuszą nas z powrotem do korzystania z ręcznego pielenia buraków – podsumował były minister rolnictwa.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

„To już 4 lata opóźnienia”. Mocne słowa o projekcie atomowym
„To już 4 lata opóźnienia”. Mocne słowa o projekcie atomowym
Kanadyjski kapitał kontra złoża miedzi. Nowa Sól w centrum globalnej wojny o surowce
Kanadyjski kapitał kontra złoża miedzi. Nowa Sól w centrum globalnej wojny o surowce
Poseł ostrzega: Rząd szykuje skok na miliony z Lasów Państwowych. „Trafią do deweloperów?”
Poseł ostrzega: Rząd szykuje skok na miliony z Lasów Państwowych. „Trafią do deweloperów?”