Wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) znów wrze. Choć gabinet Donalda Tuska zapowiada kontynuację komponentu lotniczego, eksperci alarmują, że w tle dochodzi do paraliżu kluczowych inwestycji kolejowych. W dniu kluczowej prezentacji rządowych planów, stowarzyszenie „Tak dla CPK” odsłania kulisy zakulisowej gry o polską infrastrukturę.
Ostre zarzuty wobec Laska
Największe emocje budzi kwestia zarządzania spółką odpowiedzialną za realizację megalotniska. Na czele projektu stoi obecnie Maciej Lasek, który w przeszłości należał do najgłośniejszych krytyków tej inwestycji. Zdaniem ekspertów, taka konstrukcja personalna rodzi oczywisty konflikt interesów i wpływa na fatalną kulturę pracy w spółce.
– Laskowi udało się zrobić dwa lata opóźnienia przez pół roku. To jest duże osiągnięcie – ocenia w rozmowie z Radiem Wnet Patryk Wild, przedstawiciel stowarzyszenia „Tak dla CPK”.
Gość programu zwraca uwagę na kuriozalne próby politycznego modyfikowania gotowych już planów. Nowe kierownictwo próbowało za wszelką cenę zmienić parametry portu lotniczego, m.in. drastycznie ograniczając strefę cargo. Ostatecznie urzędnicy musieli jednak skapitulować i wrócić do pierwotnych założeń.





