Teraz na antenie:
Radio Wnet
Sport

156 tys. mieszkańców i mundial. Curacao przejdzie do historii

Mundial w USA, Kanadzie i Meksyku będzie pierwszym turniejem z udziałem 48 reprezentacji. Adam Kotleszka w audycji Studio Mundial na antenie Radia Wnet przekonywał, że nowy format otwiera drzwi drużynom, które dotąd pozostawały na peryferiach światowego futbolu.
156 tys. mieszkańców i mundial. Curacao przejdzie do historii

Adam Kotleszka i Paweł Kobierski, fot. Radio Wnet

Nowy format mistrzostw świata ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Jedni obawiają się, że rozszerzenie turnieju osłabi jego poziom sportowy, inni zwracają uwagę, że dzięki temu na mundial trafiają reprezentacje, które wcześniej nie miały na to większych szans. Dla Adama Kotleszki to właśnie możliwość odkrywania nowych piłkarskich historii jest największym atutem zmian wprowadzonych przez FIFA.

– Dostajemy w zamian coś absolutnie bonusowego, czyli przepiękne historie takich reprezentacji jak Curacao, Republika Zielonego Przylądka, Uzbekistan czy Jordania. To często jedyna okazja, żeby zobaczyć futbol z miejsc, które na co dzień nie trafiają na pierwsze strony sportowych mediów – mówił.

Curacao już podbiło serca kibiców

Szczególne miejsce wśród debiutantów zajmuje Curacao. Karaibska wyspa licząca około 156 tysięcy mieszkańców jest najmniejszym państwem w historii mistrzostw świata.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Sam awans stał się tam narodowym świętem. Do sieci trafiły nagrania pokazujące reprezentantów podróżujących szkolnym autobusem przerobionym na imprezowy pojazd, w rytmie muzyki i tańców.

– Curacao doskonale wie, że jest jedną z najsłabszych reprezentacji na tym turnieju. Postanowili jednak bawić się tym mundialem i dodać mu trochę kolorytu. Już zdobyli serca wielu kibiców, moje również – przyznał Kotleszka.

Afera mundialowa. Somalijski sędzia piłkarski bez zgody na wjazd do Stanów Zjednoczonych
Afera mundialowa. Somalijski sędzia piłkarski bez zgody na wjazd do Stanów Zjednoczonych

Omar Artan, 34-letni sędzia z Somalii, znalazł się w wąskim gronie najlepszych sędziów na świecie, którzy mają rozstrzyg…

Republika Zielonego Przylądka może zaskoczyć

Nie wszystkie nowe reprezentacje jadą jednak na mundial wyłącznie po doświadczenie. Zdaniem dziennikarza Kanału Sportowego niektóre z nich mogą sprawić niemałą niespodziankę.

Wśród kandydatów do sprawienia problemów faworytom wymienił przede wszystkim Republikę Zielonego Przylądka. Kadra opiera się głównie na zawodnikach wychowanych w Portugalii, Holandii i innych krajach Europy Zachodniej, a jej potencjał jest wyraźnie większy niż mogłoby się wydawać.

– Republika Zielonego Przylądka ma naprawdę ciekawy zespół. To jedna z drużyn, które mogą sprawić niespodziankę i wyjść z grupy – ocenił.

Kotleszka przypomniał również historię jednego z reprezentantów, który miał otrzymać pierwsze powołanie przez serwis LinkedIn i początkowo uznał wiadomość za zwykły żart.

Mistrzostwa świata tuż za rogiem. Michał Listkiewicz: 48 drużyn to zbyt dużo
Mistrzostwa świata tuż za rogiem. Michał Listkiewicz: 48 drużyn to zbyt dużo

Były prezes PZPN omawia nadchodzącą dawkę piłkarskich zmagań. Nie brakuje komentarzy o zwiększonej liczbie ekip grającyc…

Uzbekistan wreszcie dopiął swego

Na swoją szansę od lat czekał także Uzbekistan. Reprezentacja wielokrotnie była blisko awansu na mistrzostwa świata, ale za każdym razem czegoś brakowało.

Szczególnie bolesny był rok 2006, gdy po kontrowersjach sędziowskich FIFA nakazała powtórzenie barażowego meczu z Bahrajnem. Ostatecznie marzenia o mundialu trzeba było odłożyć na kolejne lata.

– Uzbekistan pukał do bram mundialu przez bardzo długi czas. Teraz wreszcie doczekał się swojej szansy – podkreślał Kotleszka.

Afryka już nie musi nikogo zaskakiwać

Jeszcze kilkanaście lat temu awans afrykańskiej reprezentacji do ćwierćfinału uznawano za ogromny sukces. Dziś oczekiwania są znacznie większe.

Wiele zmienił historyczny występ Maroka, które podczas poprzednich mistrzostw świata dotarło aż do półfinału. Według Kotleszki nie można już traktować tej drużyny jako egzotycznego outsidera.

Legendarny piłkarz nie ma złudzeń. Ten mundial może rozczarować
Legendarny piłkarz nie ma złudzeń. Ten mundial może rozczarować

Do inauguracji mistrzostw świata pozostały już tylko godziny, jednak Marek Chojnacki daleki jest od hurraoptymizmu. Były…

– Dzisiaj Maroko nie jest już czarnym koniem turnieju. To reprezentacja, którą trzeba traktować jako zespół z absolutnego światowego topu. Większym zaskoczeniem byłoby dla mnie ich niepowodzenie niż kolejny świetny wynik – mówił.

Jego zdaniem również Senegal czy Algieria dysponują potencjałem, który pozwala myśleć o bardzo dobrych wynikach.

Mundial szansą na rozwój

Kotleszka zwraca uwagę, że obecność mniejszych reprezentacji na mistrzostwach świata ma znaczenie nie tylko sportowe. Mundial przyciąga sponsorów, zainteresowanie mediów i nowych kibiców, co może przełożyć się na rozwój piłki nożnej w całych regionach świata.

– Dopóki nie dopuścimy tych mniejszych zespołów do gry w największym turnieju świata, nigdy nie będą się rozwijać. To właśnie mundial daje im szansę zrobić kolejny krok – podsumował.

Dla wielu kibiców największe emocje tradycyjnie przyniosą mecze Brazylii, Argentyny czy Francji. Jednak tegoroczny mundial może zostać zapamiętany także dzięki drużynom, które jeszcze niedawno wydawały się skazane na pozostanie w cieniu futbolowych potęg.

Przeczytaj więcej

Legendarny piłkarz nie ma złudzeń. Ten mundial może rozczarować
Legendarny piłkarz nie ma złudzeń. Ten mundial może rozczarować
Afera mundialowa. Somalijski sędzia piłkarski bez zgody na wjazd do Stanów Zjednoczonych
Afera mundialowa. Somalijski sędzia piłkarski bez zgody na wjazd do Stanów Zjednoczonych
Mistrzostwa świata tuż za rogiem. Michał Listkiewicz: 48 drużyn to zbyt dużo
Mistrzostwa świata tuż za rogiem. Michał Listkiewicz: 48 drużyn to zbyt dużo