
Kraków, fot. flickr.com/Jose A.

– Michał Drewnicki to człowiek rozsądny, niekonfliktowy i wybitny samorządowiec – ogłasza poseł Łukasz Kmita. W rozmowie na antenie Radia Wnet szef krakowski...
Prowadzący:
Wybory prezydenckie w Krakowie zaplanowane na drugą połowę sierpnia 2026 roku mogą stać się punktem zwrotnym na polskiej scenie politycznej. Zjednoczona Prawica oficjalnie wystawia Michała Drewnickiego, wieloletniego samorządowca i wiceprzewodniczącego Rady Miasta. Opozycja widzi w tym starciu ogromną szansę na odbicie stolicy Małopolski z rąk liberalno-lewicowej koalicji.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Kmita nie zostawia suchej nitki na dotychczasowych rządach obecnego prezydenta, Aleksandra Miszalskiego. Wskazuje przede wszystkim na chaos organizacyjny oraz lawinowo rosnące długi stolicy Małopolski.
Zdaniem posła Kmity, dotychczasowy bilans rządów krakowskiej Platformy Obywatelskiej jest dla mieszkańców opłakany. Miasto zmaga się z gigantycznymi problemami finansowymi, a urzędnicy nie potrafią znaleźć wyjścia z patowej sytuacji.
– Wybrany wcześniej prezydent Aleksander Miszalski po prostu się nie sprawdził – ocenił surowo Łukasz Kmita na antenie Radia Wnet. – Skompromitował się, rządząc pokazał, że nie jest w stanie przedstawić ani spójnej wizji miasta, ani także pomyśleć o tym, w jaki sposób wyjść ze spirali zadłużenia. Zresztą samą spiralę nakręcił bardzo mocno, bo miasto zadłużało się w tempie ekstremalnym – dodał poseł.
Zdaniem opozycji problemem Krakowa stało się także wszechobecne „koleżeństwo” w obsadzaniu kluczowych stanowisk w spółkach miejskich i urzędach. Jako przykład Kmita podaje m.in. kontrowersje wokół wyboru Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, którym została osoba, która wcześniej przegrała otwarty konkurs. To wszystko bezpośrednio przekłada się na wyższe koszty życia mieszkańców, w tym na drastyczne podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej.
Podczas gdy PiS konsoliduje swoje siły wokół kandydatury Michała Drewnickiego, w obozie rządzącym ma dochodzić do głębokich podziałów. Iskrą, która wywołała pożar, była nagła i radykalna decyzja premiera Donalda Tuska.
– Donald Tusk rozwiązał struktury w Małopolsce, z czego działacze Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej nie cieszą się, mówiąc delikatnie – ujawnił Łukasz Kmita. – Tam zaczyna się wewnętrzna wojna. My oczywiście zacieramy ręce z tego powodu, ale z drugiej strony patrzymy na naszych kolegów z PO jako ludzi, którzy się po prostu nie sprawdzili – zaznaczył polityk.
Opozycja liczy na to, że Drewnicki – jako polityk umiarkowany i merytoryczny – zdoła zjednoczyć pod swoim szyldem całą krakowską prawicę, w tym wyborców Konfederacji.
Sierpniowy termin wyborów niesie ze sobą jednak ogromne wyzwanie logistyczne i frekwencyjne. Przeprowadzenie kampanii wyborczej w lipcu i sierpniu to w polskiej polityce absolutny precedens, który może wypaczyć ostateczny wynik.
– Zmobilizować elektorat w wakacje do tego, żeby po pierwsze słuchał programu wyborczego, i zmobilizować wyborców, żeby nie jechali na sierpniówkę, na wyjazd w góry czy nad morze, żeby zostali i zagłosowali – to będzie wielkie wyzwanie i to będzie też taki test demokracji lokalnej w Krakowie – przyznaje Łukasz Kmita.
Zdaniem posła, kluczem do zwycięstwa będzie żelazna dyscyplina struktur partyjnych oraz mobilizacja twardego elektoratu, który w Krakowie oczekuje natychmiastowych zmian i zatrzymania kontrowersyjnych projektów, takich jak strefa czystego transportu.