Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Zbigniew Kapiński: Minister Żurek źle zaczął, kwestionując mnie jako prezesa. Ale jestem gotowy rozmawiać z każdym

W "Poranku Wnet" Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński mówi o wyzwaniach, które stoją przed nim jako osobą kierującą jedną z najważniejszych instytucji państwa polskiego. Deklaruje gotowość podjęcia rozmów ze swoimi oponentami, zarówno ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem, jak i sędziami i ławnikami. "Potrzeba jest dobra wola, ale przede wszystkim poszanowanie porządku prawnego" - podkreśla sędzia.
Zbigniew Kapiński: Minister Żurek źle zaczął, kwestionując mnie jako prezesa. Ale jestem gotowy rozmawiać z każdym

Zygmunt Kapiński/ fot. Jakub Węgrzyn

Szekspir pod gwiazdami

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki 25 maja powołał na stanowisko I Prezesa SN sędziego Zbigniewa Kapińskiego. Orzekający w sądach ponad 30 lat sędzia Kapiński stanie przed wyzwaniem opanowania anarchii w Sądzie Najwyższym, w którym część sędziów i ławników nagminne kwestionuje status sędziów powołanych po 2017 roku.

Minister źle zaczął

Podczas rozmowy z Zbigniewem Kapińskim redaktor naczelny Radia Wnet Krzysztof Skowroński zapytał, czy chciałby się spotkać z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem.

– Pan minister Żurek źle zaczął. I to jest pewien problem, bo mówi, że ja nie jestem pierwszym prezesem Sądu Najwyższego, tylko „pełniącym obowiązki”. Jeżeli ktoś na początku tak zaczyna w pierwszych komentarzach… Zresztą jego zastępcy również umieścili kłamliwe wpisy odnośnie mojej rzekomo niskiej stabilności orzecznictwa [chodzi o wiceministra sprawiedliwości Dariusza Mazura]. To całkowita nieprawda. Natomiast nie mam żadnych osobistych uprzedzeń, żeby było jasne. Dla dobra Polski, dla dobra wymiaru sprawiedliwości jestem w stanie rozmawiać z każdym. Oczywiście jak najbardziej także z ministrem sprawiedliwości, ale w duchu tego, by rozwiązywać aktualne problemy. A tych problemów jest dużo. Uważam, że potrzebna jest dobra wola, a przede wszystkim poszanowanie obecnego porządku prawnego i zapisów konstytucji. I tego, żeby mieć wolę działania dla dobra Polski – deklaruje prezes SN.

Gontarczyk kontra Cenckiewicz po nominacji Kapińskiego. „Więcej pokory i kompetencji”
Gontarczyk kontra Cenckiewicz po nominacji Kapińskiego. „Więcej pokory i kompetencji”

Nominacja Zbigniewa Kapińskiego na I Prezesa Sądu Najwyższego wywołała mocny spór w debacie publicznej wokół sprawy lust…

Anarchia ławników

Pytany przez Jakuba Pilarka o protest ławników Sądu Najwyższego, kwestionujących status Kapińskiego jako sędziego SN, zauważa on ironicznie, że został przez nich bardzo „życzliwie” przyjęty.

Szekspir pod gwiazdami

– Część ławników kontestuje obowiązujący porządek prawny. Polega to na tym, że zostali wybrani przez Senat do tego, żeby orzekać w Sądzie Najwyższym, co jest zaszczytem. A oni to kwestionują, nie orzekają, bo uznają, że nie będą orzekać z nowymi sędziami. Urządzili manifestację. Najpierw na dole, po pożegnaniu pierwszej prezes, kiedy mieliśmy się udawać do katedry polowej na mszę, usłyszałem, żebym się podał do dymisji. Następnego dnia, jak już objąłem urząd Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, dowiedziałem się, że kilkoro ławników okupuje sekretariat pierwszego prezesa Sądu Najwyższego i chcą koniecznie spotkać się z pierwszym prezesem – opisuje szokującą sytuację Zbigniew Kapiński.

Podkreślając, że w tym dniu miał ogromną ilość obowiązków, Kapiński opisuje, że zgodził się na 20 minutową rozmowę z ławnikami.

Powiedziałem, że są określone warunki brzegowe. Nie może być takiej sytuacji, że nie będziemy się szanować. Czyli państwo nie uznają pierwszego prezesa, nie uznają sędziów – i mamy ze sobą rozmawiać. Usłyszałem na koniec propozycję, że ławnicy są gotowi, podać się do dymisji. Bo kadencja tych państwa ławników trwa jeszcze pół roku. Ale pod jednym warunkiem: że wszyscy nowi sędziowie zrezygnują ze stanowiska

– relacjonuje przebieg spotkania sędzia.

Szekspir pod gwiazdami

Zdegustowany taką postawą Zbigniew Kapiński zwraca uwagę, że już wkrótce Senat stanie przed zadaniem ponownego wyboru ławników. I powinien wybrać osoby, które szanują prawo.

– To jest odpowiedzialność. Jeżeli świadomie zostaną wybrane osoby, które dalej będą kontestowały obowiązujący porządek prawny, to nie można później jednocześnie wymagać, żeby w tych izbach, w których orzekają składy ławnicze, sprawy były [sprawnie] rozpoznawane. Jest problem z obsadzaniem składów. Z jednej strony krytykuje się, że „za wolno pracujecie”, a drugiej prezesi izb mają problem z tym, że skompletować skład w zakresie ławniczym – wskazuje na realne wyzwania prezes SN.

Obawy o Polskę

Sędzia podzielił się również swoją refleksją obywatelską, nad kondycją państwa polskiego. Wojnę w wymiarze sprawiedliwości określił jako „wewnętrzną destrukcję, która osłabia państwo”.

Jak może działać sprawnie państwo, w którego organu wzajemnie się kwestionują? Zwłaszcza w obliczu wojny, zwłaszcza w obliczu problemów ekonomicznych? Patrzę też jako ojciec czwórki dzieci, na rosnące lawinowo zadłużenie. I zastanawiam się, czy moje dzieci i mam nadzieję też wnuki, które będę miał, będą w stanie to wszystko spłacić? Dług wzrósł o 800 miliardów złotych. Jako obywatel, jako patriota boję się o to – i to są problemy dla polityków – ocenił sędzia.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Gorąca sesja Rady Warszawy. Ostre słowa o Szpitalu Południowym
Gorąca sesja Rady Warszawy. Ostre słowa o Szpitalu Południowym
Piotr Gliński: W Warszawie funkcjonuje „brudna wspólnota”
Piotr Gliński: W Warszawie funkcjonuje „brudna wspólnota”
Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.
Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.