Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Zbigniew Kapiński: Orzekając w sprawie lustracji Lecha Wałęsy stosowaliśmy zasadę domniemania niewinności

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim i Jakubem Pilarkiem Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński tłumaczy motywy decyzji składu orzekającego Sądu Apelacyjnego w Warszawie, w którym zasiadał w 2000 roku, rozpoznającego sprawę lustracyjną ówczesnego kandydata na prezydenta Lecha Wałęsy. Podkreśla wąskie ramy czasowe, które ówczesna ustawa narzucała sądowi w trakcie kampanii wyborczej. "Stosowaliśmy zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść lustrowanego, a także podstawowe reguły związane z postępowaniem dowodowym. Nie mogliśmy prowadzić postępowania w nieskończoność" - tłumaczy sędzia.
Zbigniew Kapiński: Orzekając w sprawie lustracji Lecha Wałęsy stosowaliśmy zasadę domniemania niewinności

SN, fot. Jakub Pilarek/Radio Wnet

Szekspir pod gwiazdami

Przy okazji wyboru sędziego Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego na prezesa tej instytucji, za sprawą historyka i byłego Szefa BBN Sławomira Cenckiewicza rozgorzała dyskusja o wyroku lustracyjnym z 2000 roku, wydanym przez skład, w którym zasiadał Zbigniew Kapiński. Krytycy tej decyzji wskazują, że sąd wybielił Wałęsę wbrew materiałowi dowodowemu.

Rzecznik nie przedstawił przesądzających dowodów

Zbigniew Kapiński zdecydowanie odrzuca tę krytykę. Podkreśla, że Sąd Apelacyjny w Warszawie działał w szczególnie wąskich ramach czasowych, narzuconych przez ustawę i w związku z tym nie mógł przeprowadzić pełnego postępowania dowodowego.

Podeszliśmy do sprawy rzetelnie. Skoro rzecznik [interesu publicznego] nie był w stanie przedstawić dowodów jednoznacznie świadczących o tym, że oświadczenie [lustracyjne Wałęsy] było niezgodne z prawdą, to nie można za ramy czasowe, czyli regulacje prawne, zwalać winy – mówiąc kolokwialnie – na sąd

– argumentuje sędzia.

Szekspir pod gwiazdami

Prezes SN podkreśla, że skład orzekający stosował wówczas kodeks postępowania karnego i wynikające z niego zasady procesowe.

– W tym także zasadę domniemania niewinności, zasadę rozstrzygania nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść oskarżonego, tutaj lustrowanego. Stosując te reguły, także te podstawowe reguły związane z postępowaniem dowodowym i mając właśnie na uwadze te ramy, że my nie mogliśmy prowadzić tego postępowania w nieskończoność, bo to było w realiach właśnie przed wyborami – mówi sędzia.

Gontarczyk kontra Cenckiewicz po nominacji Kapińskiego. „Więcej pokory i kompetencji”
Gontarczyk kontra Cenckiewicz po nominacji Kapińskiego. „Więcej pokory i kompetencji”

Nominacja Zbigniewa Kapińskiego na I Prezesa Sądu Najwyższego wywołała mocny spór w debacie publicznej wokół sprawy lust…

Sugestia nie może przesądzać o winie

W trakcie rozmowy Jakub Pilarek cytuje fragment uzasadnienia orzeczenia, zgodnie z którym „Z tych wszystkich przyczyn Sąd Apelacyjny uznał, że ponieważ w sprawie brak jest jakichkolwiek dowodów potwierdzających rzekomą współpracę Lecha Wałęsy z byłą SB (…)”. Dziennikarz zwraca uwagę, że stwierdzenie o braku „jakichkolwiek dowodów” nie wytrzymuje starcia z rzeczywistością, bo materiał jednoznacznie sugerował uwikłanie agenturalne Wałęsy, w związku z czym właściwe byłoby co najwyżej umorzenie postępowania, z uwagi na ramy czasowe.

Sędzia nie zgadza się z taką oceną.

Szekspir pod gwiazdami

– Właśnie. „Sugerował”. To jest ten problem! Ktoś, kto nie zna szczegółów, może myśleć, że dowody coś sugerują. Tylko, że myślę, iż nikt ze słuchaczy i panowie redaktorzy nie chcieliby żyć w państwie, gdzie sugestia prokuratora decyduje o tym, czy sąd uznaje kogoś za winnego. Mamy reguły procesowe, one mają charakter gwarancyjny – zwrócił uwagę.

Zbigniew Kapiński zaznaczył, że od 2000 roku nie miał kontaktu z aktami tego postępowania, a na dodatek nie sporządzał jego uzasadnienia. Tym niemniej jednoznacznie bronił sformułowania zacytowanego przez dziennikarza.

Nie można w uzasadnieniu napisać, że są dowody świadczące – czyli tak, na przykład jak w sprawie karnej – o winie, ale sąd wydaje wyrok uniewinniający. Mamy określone reguły procesowe

– wskazuje rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego i Jakuba Pilarka.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Gorąca sesja Rady Warszawy. Ostre słowa o Szpitalu Południowym
Gorąca sesja Rady Warszawy. Ostre słowa o Szpitalu Południowym
Piotr Gliński: W Warszawie funkcjonuje „brudna wspólnota”
Piotr Gliński: W Warszawie funkcjonuje „brudna wspólnota”
Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.
Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.