Teraz na antenie:
Radio Wnet
Wiadomości

Ewa Wrzosek Prokuratorem Krajowym. Dlaczego nie?

Informacja o utworzeniu w Prokuraturze Krajowej zespołu śledczego do spraw wejścia dziennikarzy Republiki i posłów do siedziby tej instytucji zadziwiła nawet najstarszych górali. A zapowiedź postawienia na czele zespołu prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów Ewę Wrzosek spowodowała, że prokuratorzy nerwowo sprawdzali, czy strona TVN24, która o tym informowała, nie była aby fejkowa. Nie była! Waldemar Żurek ostatecznie dowiódł, że można się po nim spodziewać absolutnie wszystkiego. Nawet powołania Ewy Wrzosek na Prokuratora Krajowego.
Ewa Wrzosek Prokuratorem Krajowym. Dlaczego nie?

Ewa Wrzosek/ fot. Jakub Pilarek

Wzburzenie „silniczków”

Wejście dziennikarzy Republiki i posłów do siedziby Prokuratury Krajowej bardzo źle wpłynęło na układ nerwowy Silnych Razem. W licznych wpisach w mediach społecznościowych oskarżali władze prokuratury o nieudacznictwo i narażanie instytucji na śmieszność. W podobnym tonie wypowiadali się też liczni liberalni dziennikarze. Musiało to, co oczywiste, doprowadzić do furii Donalda Tuska.

Zgaduję, że premier musiał solidnie obsobaczyć swojego drwala – Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka. Dostał on zapewne prosty sygnał: albo się weźmiesz na serio do rozliczeń, albo wypad, jak Bodnar. Miesiąc miodowy dawno się już skończył.

Prokurator, która poparła umorzenie sprawy Sławomira Nowaka z delegacją do Prokuratury Krajowej
Prokurator, która poparła umorzenie sprawy Sławomira Nowaka z delegacją do Prokuratury Krajowej

Radio Wnet ustaliło, że Małgorzata Ceregra-Dmoch od 15 czerwca będzie pełnić służbę w Prokuraturze Krajowej. Prokurator,…

Eureka! Zespół śledczy

I Żurek wymyślił sobie zespół śledczy. Zapewne nie sam wymyślił. Jest przecież cywilistą. W materii karnej porusza się jak słoń w składzie porcelany – vide choćby jego niedawna wypowiedź o szybkim ściągnięciu Zbigniewa Ziobro z USA. Z materiału TVN24, który informował o sprawie wynika, że niekoniecznie o sprawie musiał wiedzieć farbowany Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk. Kto więc doradził Żurkowi powołanie zespołu? Ewa Wrzosek – ta odpowiedź ciśnie się na usta. Jego radca generalna w ministerstwie sprawiedliwości. Wskazana jako szef zespołu.

Dlaczego zespół do odlot? Bo w sprawie w ogóle nie ma mowy o przestępstwie. Nawet, jeżeli dziennikarze przekroczyli bramki w Prokuraturze Krajowej „na rympał”, to na górę zabrał ich Zastępca Prokuratora Generalnego Tomasz Janeczek, który akurat przyszedł do pracy i zaprosił ich go swojego gabinetu. Będąc skądinąd przekonanym, że przeszli już odprawę.

Papier przyjmie wszystko, jednak zarzuty za przekroczenie bramek i późniejsze spacery po korytarzach to strzelanie z armaty do muchy. Gdyby już jednak ktoś koniecznie chciał zrobić dziennikarzom i posłom pod górę, na zasadzie politycznego zlecenia, można by dać tę sprawę jakiemuś asesorowi w prokuraturze rejonowej. Jakby akt oskarżenia trafił na zapiekłego, rozgrzanego sędziego, może Michał Rachoń i inni zostaliby ukarani grzywną. Marnowanie energii aparatu państwa na taką bzdurę to skądinąd grzech ciężki.

Ale zespół śledczy? Twór, który z założenia służy prowadzeniu najbardziej złożonych, poważnych spraw? Do podejrzenia przeskoczenia przez bramkę? Kierowany przez kobietę z „rejonu”? W czasach rozwoju szpiegostwa, zorganizowanych grup przestępczych etc. To działanie szaleńca. Kompromitujące Żurka, ale też Korneluka, który dosłownie chwilę wcześniej zapewniał w rozmowie z Rzeczpospolitą, że delegacji z prokuratur rejonowych do „krajówki” już nie będzie. A przecież Ewa Wrzosek to właśnie prokurator z „rejonówki”.

Drugie dno. Pomysł na Wrzosek

Szanując intelekt Waldemara Żurka i jego współpracowniczki wietrzę tu jednak jakiejś drugie dno. I stawiam tezę: Wrzosek ma się umościć w Prokuraturze Krajowej, rozpoznać teren kadrowo i organizacyjnie, by potem mogła zostać… Prokuratorem Krajowym.

Dlaczego nie? Skoro można powołać w Prokuraturze Krajowej zespół śledczy do przeskoczenia przez bramkę, to można wszystko. Żadnych granic żenady, absurdu czy wstydu już nie ma. Ta ekipa jedzie na zasadzie „wóz albo przewóz”. A Korneluk jako prokurator, który symbolizuje w oczach Tuska nieudacznictwo w sprawie Zbigniewa Ziobro, może być wyrzucony na śmietnik.

Nikt tu już nie myśli o państwie, o polityce karnej, o realnej służbie społeczeństwu. Liczy się tylko przetrwanie. A skoro nie ma żadnego chleba, to muszą być igrzyska. I to Wrzosek z całą pewnością zapewni.

Oczywiście niniejszy niezbyt poważny felietonik jest czystą spekulacją. Ale niech czytelnicy z ręką na sercu powiedzą: czy w dzisiejszych czasach mogą zapewnić, że uważają ten scenariusz za niemożliwy? No właśnie… Uśmiechnijcie się, brygada, hej!

[NEWS WNET] Śledztwo Polnordu umorzone, ale Giertych nadal dostaje baty od prokuratury
[NEWS WNET] Śledztwo Polnordu umorzone, ale Giertych nadal dostaje baty od prokuratury

Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi – Północ w Warszawie nie uwzględnił zażalenia pełnomocnika Romana Giertycha na postanowi…

Przeczytaj więcej

Mocna diagnoza polskich służb. „Mamy dziurawy system bezpieczeństwa”
Mocna diagnoza polskich służb. „Mamy dziurawy system bezpieczeństwa”
Wszyscy wiedzą, że UPA to była zbrodnicza organizacja? Wildstein rozwiewa wątpliwości
Wszyscy wiedzą, że UPA to była zbrodnicza organizacja? Wildstein rozwiewa wątpliwości
Trzy dekady sąsiedztwa i głęboki regres. Relacje polsko-niemieckie utknęły w martwym punkcie
Trzy dekady sąsiedztwa i głęboki regres. Relacje polsko-niemieckie utknęły w martwym punkcie