Wzburzenie „silniczków”
Wejście dziennikarzy Republiki i posłów do siedziby Prokuratury Krajowej bardzo źle wpłynęło na układ nerwowy Silnych Razem. W licznych wpisach w mediach społecznościowych oskarżali władze prokuratury o nieudacznictwo i narażanie instytucji na śmieszność. W podobnym tonie wypowiadali się też liczni liberalni dziennikarze. Musiało to, co oczywiste, doprowadzić do furii Donalda Tuska.
Zgaduję, że premier musiał solidnie obsobaczyć swojego drwala – Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka. Dostał on zapewne prosty sygnał: albo się weźmiesz na serio do rozliczeń, albo wypad, jak Bodnar. Miesiąc miodowy dawno się już skończył.

Radio Wnet ustaliło, że Małgorzata Ceregra-Dmoch od 15 czerwca będzie pełnić służbę w Prokuraturze Krajowej. Prokurator,…
Eureka! Zespół śledczy
I Żurek wymyślił sobie zespół śledczy. Zapewne nie sam wymyślił. Jest przecież cywilistą. W materii karnej porusza się jak słoń w składzie porcelany – vide choćby jego niedawna wypowiedź o szybkim ściągnięciu Zbigniewa Ziobro z USA. Z materiału TVN24, który informował o sprawie wynika, że niekoniecznie o sprawie musiał wiedzieć farbowany Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk. Kto więc doradził Żurkowi powołanie zespołu? Ewa Wrzosek – ta odpowiedź ciśnie się na usta. Jego radca generalna w ministerstwie sprawiedliwości. Wskazana jako szef zespołu.
Dlaczego zespół do odlot? Bo w sprawie w ogóle nie ma mowy o przestępstwie. Nawet, jeżeli dziennikarze przekroczyli bramki w Prokuraturze Krajowej „na rympał”, to na górę zabrał ich Zastępca Prokuratora Generalnego Tomasz Janeczek, który akurat przyszedł do pracy i zaprosił ich go swojego gabinetu. Będąc skądinąd przekonanym, że przeszli już odprawę.

![[NEWS WNET] Śledztwo Polnordu umorzone, ale Giertych nadal dostaje baty od prokuratury](https://panel.wnet.fm/wp-content/uploads/2026/04/Giertych-1200x702.jpg)


