Zabójstwo rosyjskiego opozycjonisty w Białej Podlaskiej stało się dla byłego oficera kontrwywiadu Mariusza Kozłowskiego punktem wyjścia do szerszej oceny stanu polskich służb. Mariusz Kozłowski przekonuje, że problem ma charakter systemowy.
Brak przewidywania zagrożeń
Zdaniem Kozłowskiego śmierć uchodźcy politycznego powinna skłonić do pytań o poziom ochrony osób zagrożonych.
– Ta sytuacja pokazuje bardzo duże niedostatki w zakresie przewidywania zagrożeń oraz gospodarowania zasobami ludzkimi i operacyjnymi – ocenia.
Według niego szczególnie istotne jest to, że do zabójstwa doszło na terenie przygranicznym, który od lat znajduje się w obszarze zainteresowania służb.








