Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Polska się kurczy. „Dzieci stały się dziś wyznacznikiem statusu”

Dzietność w Polsce ponownie spadła, a zdaniem Mateusza Łakomego kraj wchodzi w coraz trudniejszą fazę kryzysu demograficznego. Ekspert wskazywał, że problem dotyczy już nie tylko liczby dzieci, ale także coraz mniejszej liczby trwałych relacji i małżeństw.
Polska się kurczy. „Dzieci stały się dziś wyznacznikiem statusu”

Rodzina, fot. www.pexels.com/Vidal Balielo Jr.

Szekspir pod gwiazdami

Polska oddala się od odbicia demograficznego

Mateusz Łakomy komentował najnowsze dane GUS dotyczące dzietności w Polsce. Jak podkreślał, trend pozostaje jednoznacznie negatywny, a Polska z roku na rok coraz bardziej oddala się od możliwości zatrzymania kryzysu demograficznego. W jego ocenie problem staje się coraz poważniejszy, ponieważ spadek liczby urodzeń utrzymuje się mimo społecznych deklaracji dotyczących chęci posiadania dzieci.

– Za ubiegły rok 2025 GUS wyliczył, że mieliśmy dzietność na poziomie 1,068, czyli możemy sobie zaokrąglić 1,07, co jest mniej niż mieliśmy w ubiegłym roku, czy rok jeszcze wcześniej – mówił.

Ekspert zaznaczał, że wbrew często powtarzanym opiniom Polacy wciąż chcą zakładać rodziny i mieć dzieci. Problem pojawia się jednak znacznie wcześniej — coraz więcej osób nie dochodzi nawet do etapu tworzenia trwałego związku.

– Około 90 proc. osób chciałoby mieć chociażby jedno dziecko, a zdecydowana większość chciałaby mieć dwójkę, a nawet trójkę – podkreślał Łakomy.

Szekspir pod gwiazdami

Coraz mniej młodych ludzi tworzy trwałe związki

Mateusz Łakomy zwracał uwagę, że jednym z najważniejszych problemów staje się dziś kryzys relacji i małżeństw wśród młodych dorosłych. Jak zaznaczał, od czasu pandemii gwałtownie spadł odsetek osób przed trzydziestką żyjących w formalnych związkach.

Ekspert podkreślał, że nie chodzi wyłącznie o odchodzenie od instytucji małżeństwa. W jego ocenie problem jest znacznie głębszy, ponieważ coraz mniej osób tworzy również trwałe związki nieformalne.

„Dziewczyny na lewo, chłopcy na prawo”. Grzegorz Górny o zmianach społecznych
„Dziewczyny na lewo, chłopcy na prawo”. Grzegorz Górny o zmianach społecznych

– Kobiety skręcają światopoglądowo na lewo, a mężczyźni na prawo – mówił Grzegorz Górny. Zdaniem publicysty to globalne …

– Jeszcze w roku 2019 27 proc. osób w wieku 18–29 lat było w związku małżeńskim. Teraz to jest 14 proc. – mówił.

Łakomy zaznaczał, że współczesny kryzys demograficzny nie wynika wyłącznie z kwestii ekonomicznych. Coraz więcej danych pokazuje, że ogromne znaczenie mają również zmiany społeczne, poziom kapitału społecznego czy sytuacja zawodowa młodych ludzi.

Szekspir pod gwiazdami

– My mamy problem w ogóle z powstawaniem par. Nawet jeżeli chodzi o wejścia w związek nieformalny, z nimi również mamy bardzo duży problem – oceniał ekspert.

Dzieci stają się wyznacznikiem statusu

Ekspert szeroko komentował także zmiany społeczne dotyczące modelu rodziny. Jak podkreślał, wbrew wielu stereotypom to dziś osoby lepiej wykształcone i posiadające wyższy status społeczno-ekonomiczny częściej zakładają rodziny i mają więcej dzieci.

Łakomy wskazywał, że podobne zjawiska widoczne są nie tylko w Polsce, ale również w Stanach Zjednoczonych czy krajach Europy Zachodniej. Jego zdaniem doszło do odwrócenia trendu znanego jeszcze z poprzednich dekad.

– Im ktoś jest wyżej na drabinie społecznej, tym ma więcej dzieci. Dzieci naprawdę stały się obecnie wyznacznikiem statusu – mówił.

Szekspir pod gwiazdami

Jednocześnie ekspert zwracał uwagę, że największe trudności z tworzeniem trwałych relacji mają dziś osoby o niższym statusie społeczno-ekonomicznym.

– Olbrzymie problemy mają osoby z wykształceniem zawodowym czy technicznym, żeby stworzyć parę i utrzymać związek – podkreślał Łakomy.

Małe gminy już odczuwają skutki kryzysu

Mateusz Łakomy komentował również wpływ zmian demograficznych na funkcjonowanie małych miejscowości i samorządów. Jak zaznaczał, spadek liczby urodzeń jest bardzo nierównomierny terytorialnie i najmocniej uderza w gminy oddalone od dużych miast.

Ekspert podkreślał, że część samorządów już dziś ma problemy z utrzymaniem szkół, porodówek czy innych instytucji publicznych. W jego ocenie w kolejnych latach ten proces będzie się jeszcze pogłębiał.

Szekspir pod gwiazdami

– Są takie gminy, gdzie roczne urodzenia liczymy w dziesiątkach – mówił.

Łakomy zaznaczał jednocześnie, że skutki kryzysu demograficznego będą coraz mocniej widoczne również dla prywatnej gospodarki.

– Jeżeli nam spada liczba potencjalnych klientów, to dla wielu firm po prostu zabraknie miejsca na rynku – oceniał ekspert.

Polska powinna szukać własnych rozwiązań

Pod koniec rozmowy Mateusz Łakomy przekonywał, że Polska nie powinna już wyłącznie kopiować rozwiązań demograficznych z innych państw. Jego zdaniem dotychczasowe modele polityki rodzinnej w wielu krajach Zachodu zaczynają się wyczerpywać.

Szekspir pod gwiazdami

Ekspert podkreślał, że polityka demograficzna powinna być dziś traktowana strategicznie — podobnie jak bezpieczeństwo państwa czy rozwój nowoczesnych technologii.

– Powinniśmy myśleć o tym tak, jak myślimy o przemyśle kosmicznym czy obronnym. Polska powinna przejść w obszar innowacyjności pod tym kątem – podsumował Łakomy.

Przeczytaj więcej

Szokująca afera w Szpitalu Południowym. Śmierć w toalecie i tomografia zwłok
Szokująca afera w Szpitalu Południowym. Śmierć w toalecie i tomografia zwłok
Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego
Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot