Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

„Iran nie reagował tak jak Rosja”. Analityk o relacjach Erywania z Teheranem

– Iran był dla Armenii kołem ratunkowym – mówił Sergei Melkonian, ekspert ds. bezpieczeństwa i polityki Kaukazu Południowego. Jak podkreślał, po wojnie o Karabach i napięciach wokół USA znaczenie tej relacji staje się jeszcze większe.
„Iran nie reagował tak jak Rosja”. Analityk o relacjach Erywania z Teheranem

Flaga Armenii, fot. Wikimedia Commons

Szekspir pod gwiazdami

Armenia traktuje Iran jako strategiczną bramę

Sergei Melkonian w rozmowie z Mikołajem Murkocińskim zwracał uwagę, że relacje Armenii z Iranem są często pomijane w europejskich analizach dotyczących Kaukazu Południowego. Jak podkreślał, uwaga Zachodu skupia się głównie na relacjach Armenii z Rosją oraz Unią Europejską, podczas gdy znaczenie Iranu dla Erywania pozostaje ogromne.

Analityk przypominał, że Armenia od lat funkcjonuje w bardzo trudnym położeniu geopolitycznym. Dwie z jej czterech granic pozostają zamknięte – z Turcją i Azerbejdżanem – dlatego Iran pozostaje jednym z kluczowych kanałów komunikacyjnych ze światem.

– Dla nas Iran jest bramą na globalne południe, do Zatoki Perskiej, rynków azjatyckich i dalej – mówił Melkonian.

Ekspert zaznaczał jednocześnie, że przez długi czas Teheran nie angażował się szczególnie aktywnie w sprawy regionu. Sytuacja zaczęła zmieniać się dopiero po drugiej wojnie o Górski Karabach w 2020 roku.

Szekspir pod gwiazdami

– Iran wcześniej był raczej obserwatorem, ale po 2020 roku zaczął działać znacznie bardziej aktywnie – oceniał.

Melkonian podkreślał, że Iran bardzo mocno interesuje się dziś rozwojem szlaków transportowych i handlowych prowadzących przez Kaukaz Południowy.

– Iran angażuje się w projekty korytarzy Północ–Południe oraz Zatoka Perska–Morze Czarne, bo chce mieć połączenie z Europą – mówił.

Teheran spokojniej reagował na współpracę Armenii z UE

Melkonian wielokrotnie podkreślał, że Armenia prowadzi dziś politykę dywersyfikacji relacji międzynarodowych, coraz mocniej rozwijając kontakty z Zachodem. Jak zaznaczał, proces ten obejmuje zarówno politykę bezpieczeństwa, jak i współpracę gospodarczą czy dyplomatyczną.

Szekspir pod gwiazdami

Ekspert zwracał uwagę, że Iran reagował na te działania znacznie spokojniej niż Rosja. W jego ocenie Teheran patrzy na współpracę Armenii z Europą przede wszystkim przez pryzmat stabilności regionu, a nie geopolitycznej rywalizacji.

– W przeciwieństwie do Rosji Iran nie reagował negatywnie na rozwój współpracy Armenii z Unią Europejską – mówił.

Wojna zmieniła wszystko. Armenia coraz bliżej Europy
Wojna zmieniła wszystko. Armenia coraz bliżej Europy

Aleksandr Iskandarian z Instytutu Kaukazu w Erywaniu, ocenił, że Armenia znajduje się dziś w trakcie głębokiego geopolit…

Melkonian przypominał m.in. sytuację związaną z misją obserwacyjną UE na granicy armeńsko-azerbejdżańskiej. Z perspektywy Iranu obecność europejskich obserwatorów miała ograniczać ryzyko kolejnej destabilizacji regionu.

– Ze strony Iranu nie pojawiły się oskarżenia o zachodnią ingerencję czy zagrożenie dla bezpieczeństwa regionu – podkreślał.

Szekspir pod gwiazdami

Analityk zaznaczał jednocześnie, że Armenia ma świadomość ograniczeń współpracy z Iranem wynikających zarówno z sytuacji międzynarodowej, jak i zachodnich sankcji wobec Teheranu.

– Armenia rozumie, że istnieją pewne ograniczenia we współpracy z Iranem, a Iran rozumie ograniczenia Armenii – mówił.

Korytarz zangiezurski kluczowym punktem sporu

Istotnym elementem rozmowy była kwestia tzw. korytarza zangiezurskiego, forsowanego przez Azerbejdżan po wojnie o Karabach. Sergei Melkonian tłumaczył, że z perspektywy Baku chodzi o stworzenie bezpośredniego połączenia z Nachiczewaniem i Turcją przez terytorium Armenii.

Ekspert podkreślał jednak, że dla Iranu taki projekt oznaczałby bardzo poważne zagrożenie strategiczne. Teheran obawia się przede wszystkim osłabienia własnej pozycji w regionie i potencjalnej zmiany układu granic.

Szekspir pod gwiazdami

– Dla Iranu kluczowe jest utrzymanie nieprzerwanej granicy z Armenią oraz obecnego układu granic w regionie – mówił Melkonian.

Rozmówca zaznaczał, że irańskie elity traktują wszelkie próby zmian granicznych jako potencjalny precedens mogący destabilizować cały Kaukaz Południowy.

– Z perspektywy Iranu zmiana granic byłaby bardzo niebezpiecznym precedensem – oceniał.

Melkonian podkreślał również, że Iran był gotowy realnie przeciwstawić się próbom siłowego wymuszenia zmian przez Azerbejdżan.

Szekspir pod gwiazdami

– Iran wykazał zarówno wolę polityczną, jak i zdolność oddziaływania militarnego, aby utrzymać status quo – mówił.

Iran coraz bardziej obawia się obecności USA

Coraz większe znaczenie w irańskiej polityce wobec Kaukazu zaczyna mieć również kwestia obecności Stanów Zjednoczonych w regionie. Melkonian tłumaczył, że w związku z wojną Izraela i USA z Iranem w Teheranie wyraźnie wzrosły wpływy środowisk opowiadających się za twardszym kursem wobec Zachodu.

W jego ocenie szczególnie niepokojące dla Iranu są projekty infrastrukturalne oraz transportowe realizowane w pobliżu armeńsko-irańskiej granicy.

– Równowaga w irańskim procesie decyzyjnym przesunęła się w stronę twardogłowych, którzy nie akceptują żadnej obecności Stanów przy swojej granicy – mówił ekspert.

Szekspir pod gwiazdami

Melkonian podkreślał, że dla Teheranu problemem nie jest wyłącznie sama obecność wojskowa, ale również infrastruktura mogąca w przyszłości zwiększyć wpływy USA w regionie.

– Z perspektywy Iranu wygląda to jak potencjalna obecność amerykańska praktycznie przy samej granicy – oceniał.

Ekspert przypominał również niedawną wypowiedź Alego Akbara Welajatiego, który stwierdził, że to Iran – a nie Stany Zjednoczone – powinien decydować o przyszłych szlakach transportowych w regionie.

– Widać wyraźnie, że temat obecności USA na Kaukazie coraz mocniej wraca do irańskiego myślenia strategicznego – mówił Melkonian.

Szekspir pod gwiazdami

Armenia pozostaje dla Iranu ważnym korytarzem

Melkonian szeroko komentował także praktyczny wymiar relacji gospodarczych pomiędzy Armenią a Iranem. Przyznał, że wojna i napięcia w regionie doprowadziły do zakłóceń w handlu oraz problemów logistycznych.

– Dostęp do irańskich portów stał się znacznie trudniejszy, co wpływa na handel Armenii z Chinami i państwami azjatyckimi – mówił.

Ekspert zaznaczał jednak, że mimo problemów Armenia pozostaje dla Iranu bardzo ważnym kierunkiem komunikacyjnym i strategicznym partnerem regionalnym.

– Kiedy Turcja i Azerbejdżan zamknęły część granic, Armenia była praktycznie jedynym otwartym korytarzem na północnym zachodzie – podkreślał.

Szekspir pod gwiazdami

Melkonian zwracał uwagę, że przez Armenię podróżowali także Irańczycy próbujący wydostać się z regionu w czasie wojny.

– Wielu Irańczyków przylatywało do Erywania, a następnie drogą lądową przekraczało granicę z Iranem – mówił.

Teheran będzie coraz bardziej stanowczy

Pod koniec rozmowy Sergei Melkonian oceniał, że obecna sytuacja międzynarodowa sprawi, iż Iran stanie się znacznie bardziej asertywny wobec działań Stanów Zjednoczonych i Izraela w regionie Kaukazu Południowego.

Ekspert podkreślał jednak, że Teheran nadal będzie próbował utrzymywać pragmatyczne relacje z sąsiadami, w tym z Armenią.

Szekspir pod gwiazdami

– Iran będzie mniej tolerancyjny wobec jakiejkolwiek wrogiej obecności przy swoich granicach, ale jednocześnie potrzebuje dobrych relacji z sąsiadami – mówił.

Melkonian zaznaczał również, że współczesne irańskie elity polityczne są znacznie bardziej pragmatyczne niż często przedstawia się je na Zachodzie.

– Dzisiejsi decydenci irańscy są bardziej pragmatyczni i elastyczni, a mniej fanatyczni, niż wielu próbuje ich przedstawiać – podsumował.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Andy Burnham nowym premierem UK? „Odziedziczy kryzys i nie będzie miał łatwo”
Andy Burnham nowym premierem UK? „Odziedziczy kryzys i nie będzie miał łatwo”
Co czeka Wielką Brytanię po Starmerze? Kryzys, presja i polityczna niepewność
Co czeka Wielką Brytanię po Starmerze? Kryzys, presja i polityczna niepewność
Brytyjski premier Keir Starmer podał się do dymisji
Brytyjski premier Keir Starmer podał się do dymisji