Kraków po referendum. „To bunt osiedli przeciwko Krakówkowi”
Kraków wciąż żyje wynikiem referendum, w którym mieszkańcy odwołali prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. Sam były już prezydent pożegnał się z mieszkańcami w nagranym spocie, dziękując za spotkania, krytykę, wsparcie i dwa lata współpracy z urzędnikami oraz pracownikami miejskich jednostek. Podkreślał, że przyjmuje decyzję mieszkańców „z szacunkiem i z pokorą”, a ostatnie miesiące nazwał okresem bardzo ciężkiej i intensywnej pracy.
Ale polityczna i społeczna opowieść o tym referendum dopiero się zaczyna. Tomasz Borejza z Krowoderska.pl mówi wprost, że choć kampanijne emocje po głosowaniu trochę opadły, to w wielu miejscach Krakowa nadal da się wyczuć wyraźną radość. „Sporo radości jest w wielu miejscach w mieście, to jeszcze da się wyczuć. W internecie też się da wyczuć tutaj sporo radości” — mówi. W jego ocenie to pokazuje, że niezadowolenie wobec władz miasta nie było chwilowym impulsem, lecz czymś znacznie głębszym.






