Jan Bogatko relacjonował wydarzenia związane z tragicznym wybuchem kamienicy w niemieckim Görlitz, położonym tuż przy granicy z Polską. Jak podkreślał, budynek znajdował się przy ulicy James-von-Moltke-Straße, niedaleko Nysy Łużyckiej i granicy ze Zgorzelcem.
– To bardzo ładna ulica z wieloma XIX-wiecznymi domami z okresu eklektyzmu. Większość tych kamienic została już wyremontowana i właśnie do takich całkowicie odnowionych budynków należał dom, który w poniedziałek przestał istnieć – mówił Bogatko.
Jak relacjonował, według wstępnych ustaleń najprawdopodobniej doszło do wybuchu gazu. W katastrofie zginęły trzy osoby – dwie kobiety i mężczyzna. Dwie inne osoby ocalały wyłącznie dlatego, że w chwili wybuchu wyszły do sklepu.
– To był dom świeżo wyremontowany. Znajdowały się tam mieszkania i apartamenty dla turystów. Wybuch był potężny, a sam budynek dosłownie złożył się jak domek z kart, mimo że była to bardzo solidna XIX-wieczna budowla o grubych murach – opowiadał.





