W bieszczadzkich lasach powoli zaczyna się ruch. Choć wiosna była sucha i kapryśna, tamtejsza przyroda nie czeka. Pszczelarze z niepokojem i nadzieją spoglądają na korony drzew, czekając na najważniejszy bieszczadzki skarb.
– Pszczoła jest i pracuje intensywnie. Pracuje intensywnie na głogu. Głogi aż brzęczą. Las brzęczy tam, gdzie głogu jest więcej. Pewnie wszyscy, jak to w Bieszczadzie, czekają z nadzieją, że spadź się pojawi – opowiada Maciej Perzyna, lekarz weterynarii, nauczyciel akademicki i bieszczadzki pszczelarz.
Jak powstaje miód spadziowy i jakie ma właściwości?
Spadź to nic innego jak sok roślinny przetworzony przez drobne owady – mszyce oraz czerwce, które masowo pojawiają się w czerwcu. Aby zrozumieć, jakie miód spadziowy właściwości posiada, trzeba najpierw przyjrzeć się unikalnemu procesowi jego powstawania.
– Owad żywiący się sokiem roślin potrzebuje białka. A w takim soku roślin tego białka jest relatywnie mało. Żeby uzyskać wystarczającą ilość białka, taka mszyca musi przefiltrować duże ilości soku. Ona sobie odcedza białko, a wydala ten sok i w nim jest m.in. to, co słodkie – tłumaczy Maciej Perzyna.





