Trump z innym statusem
Andrzej Zawadzki-Liang porównywał wizytę Donalda Trumpa w Chinach z późniejszym przyjazdem Władimira Putina do Pekinu. Jego zdaniem oba spotkania miały zupełnie inny ciężar polityczny i gospodarczy.
– Trump był tutaj przyjmowany bardziej jako celebryta, żeby jego ego zostało dowartościowane. Miał znakomite przyjęcie, ale przecież nic konkretnego nie zostało podpisane – mówił ekspert.
Jak podkreślał, po spotkaniu z Trumpem pojawiły się przede wszystkim deklaracje dotyczące potencjalnych zakupów amerykańskich produktów przez Chiny. Z chińskiej perspektywy miały to jednak być jedynie wstępne rozmowy.

– Chińczycy widzą tę wizytę inaczej niż Amerykanie. Dla Pekinu najważniejsze są dwa tematy: Tajwan i uznanie, że światem…
– Chińska strona podkreśla wyraźnie, że zespoły będą nad tym jeszcze pracowały. To nie są gotowe porozumienia – zaznaczał Zawadzki-Liang.




