Przewlekłe postępowanie ETPCz
Sprawę syntetycznie opisał w mediach społecznościowych prof. Ireneusz Kamiński, w przeszłości sędzia ad hoc w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu. Wskazał, że trójka asesorów, „którzy po konkursach w KRS z 2008 r. nie zostali nominowani na stanowiska sędziowskie przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego” odwołała się do sądów administracyjnych i Trybunału Konstytucyjnego
– Obie instytucje uznały, że nie mogą badać/kontrolować prezydenckiej prerogatywy – napisał Kamiński.
Następnie w 2014 r. prawnicy skierowali skargę do ETPCz. I właśnie w czwartek, po 12 latach od skierowania skargi, trybunał orzekł, że brak ścieżki odwoławczej dla kandydatów na sędziów stanowi naruszenie Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
Uzurpacja trybunału
W rozmowie z Jakubem Pilarkiem sędzia Kamila Borszowska-Moszowska stwierdza, że wyrok ten „to kolejna sprawa, w której Europejski Trybunał Praw Człowieka uzurpuje sobie prawo wywodzenia z Konwencji tego, czego tam nie ma”.



![[NEWS WNET] Skandal w warszawskim sądzie. Spór o status sędziego wstrzymuje sprawiedliwość dla opozycjonisty z PRL](https://panel.wnet.fm/wp-content/uploads/2025/10/Sad-Apelacyjny-w-Warszawie-1200x900.jpeg)


