W polskim życiu publicznym nic nie sprzedaje się tak dobrze, jak obietnica rozliczenia politycznych przeciwników. Wyborcy domagają się sprawiedliwości i surowych kar dla tych, którzy nadużyli władzy. Jednak doświadczenie historyczne uczy, że na zapowiedziach zazwyczaj się kończy. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak radzi, by zamiast w polityczne deklaracje, zacząć wreszcie patrzeć na fakty.
– Polecam wszystkim, którzy mają takie wątpliwości, żeby wyciągali wnioski z faktów, nie ze słów. Politycy zawsze lubią rozbudzać zupełnie nerealistyczne nadzieje, na przykład nadzieje na tak zwane rozliczenia – wskazuje Krzysztof Bosak na antenie Radia Wnet.
Polityk przypomina, że w państwie demokratycznym wszelkie procedury muszą opierać się na prawie, a nie na woli politycznej czy społecznych nastrojach. Instrumentami rozliczeń są konkretne, często skrajnie niewydolne instytucje: prokuratura, sądy, policja, ABW czy CBA.
Rozliczenia polityków to fikcja? Bosak studzi emocje
Rzeczywistość systemowa w Polsce sprawia, że szanse na prawomocne skazanie kluczowych postaci sceny politycznej są bliskie zeru. Bosak bezlitośnie punktuje ten mechanizm, wskazując na powtarzający się od dekad schemat.






