Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

„Miasteczko Gniewu” przed KPRM. Kryszczak: Naszym celem jest obalenie rządu Donalda Tuska

Chcą dymisji premiera, obawiają się gospodarczej zapaści kraju i nie zamierzają ustąpić. Przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów ruszyło „Miasteczko Gniewu”. Jak twierdzą organizatorzy, protestujący zostali otoczeni przez służby barierkami, a policja blokuje dostęp nowym osobom. – Naszym celem jest obalenie rządu – deklaruje w Radiu Wnet Paweł Kryszczak z Ruchu Obrony Granic.
„Miasteczko Gniewu” przed KPRM. Kryszczak: Naszym celem jest obalenie rządu Donalda Tuska

Miasteczko Gniewu, Ruch Obrony Granic, przed KPRM, fot. x.com/Sławek Jastrzębowski

Szekspir pod gwiazdami

Cel protestu: Obalenie rządu i walka „do skutku”

Od wtorkowego poranka przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie funkcjonuje „Miasteczko Gniewu”. Inicjatywa, za którą stoi m.in. Ruch Obrony Granic, ma jeden, jasno zdefiniowany i bardzo radykalny postulat. Organizatorzy nie chcą negocjacji – domagają się całkowitej zmiany władzy.

– Naszym celem jest obalenie rządu Donalda Tuska. Donald Tusk po prostu według nas, za całokształt swojej pracy (…) powinien odejść, powinien złożyć jak najszybciej stanowisko – powiedział Paweł Kryszczak, przedstawiciel protestujących.

Działacz zapowiada, że manifestacja nie ma określonego terminu końcowego. Niezależnie od tego, czy aktywiści pozostaną przed KPRM, czy zostaną przeniesieni w inne miejsce, zamierzają kontynuować swój sprzeciw. – Nie ustąpimy, póki zagrożenie, jakim jest dla naszej przyszłości aktualny rząd, będzie na swoim miejscu – zaznaczył.

„Jesteśmy niczym zwierzęta w zoo”. Napięcia ze służbami

Pierwszą noc w „Miasteczku Gniewu” spędziło około 50 osób. Z relacji organizatorów wynika, że warunki protestu drastycznie zaostrzyły się po zmroku. Dostęp do pięciu rozbitych namiotów został rygorystycznie ograniczony przez policję i Służbę Ochrony Państwa.

Szekspir pod gwiazdami

– Zostaliśmy ogrodzeni przez służby miasta stołecznego Warszawy, przez służby ochrony państwa. Jesteśmy niczym przysłowiowe zwierzęta w zoo. Z każdej strony (…) mamy barierki, wygrodzony teren, policję, strefy tak naprawdę buforowe stworzone między nami a pozostałą częścią miasta – relacjonował Kryszczak.

Jak przekazują protestujący, osoby z zewnątrz mogą dostarczać żywność i wodę, ale nowe grupy chcące dołączyć do protestu przed KPRM są blokowane przez kordony. Co więcej, urzędnicy stołecznego Wydziału Zarządzania Kryzysowego mieli zażądać opuszczenia terenu, argumentując, że zgromadzenie jest nielegalne.

– To, co robi Służba Ochrony Państwa, to, co robią władze miasta stołecznego Warszawy, to jest po prostu zamach na demokrację, zamach na konstytucję – ocenił ostro rozmówca.

Widmo Detroit i gospodarczy niepokój

Banery wiszące w miasteczku uderzają w politykę klimatyczną i umowy międzynarodowe. Protestujący wymieniają m.in. Zielony Ład, umowę z Mercosur czy problemy w edukacji. Organizatorzy ostrzegają przed masowymi zwolnieniami i likwidacją zakładów pracy, budując katastroficzną wizję przyszłości pod rządami obecnej koalicji.

Szekspir pod gwiazdami

– Grozi nam tak naprawdę (…) że Polska może stać się kolejnym Detroit. (…) My nie chcemy, by Polska była kolejnym państwem, które zbankrutuje. Nie chcemy, by Polacy znowu musieli wyjeżdżać masowo za granicę, by móc utrzymać swoje rodziny – tłumaczył działacz Ruchu Obrony Granic.

Odrzucenie dialogu. „Miasteczko Gniewu” w kontrze do Solidarności

Znamienny jest stosunek protestujących do wielkiego wiecu Solidarności zaplanowanego na Placu Zamkowym. Choć obie grupy łączy krytyka rządu Donalda Tuska, „Miasteczko Gniewu” uważa tradycyjne formy protestu za dalece niewystarczające.

– Sam przemarsz, sam protest w formie, w jakiej prezentuje to Solidarność, jest niewystarczający. Dlatego też odpowiedzią na to było miasteczko. My uważamy, że z rządem Donalda Tuska nie należy w jakikolwiek sposób rozmawiać. Po prostu jest to zawodowy kłamca – stwierdził bezkompromisowo Kryszczak.

Wizja przyszłości nakreślona przez organizatorów protestu jest pesymistyczna. Odnosząc się do opinii ekspertów, którzy przewidują utrzymanie się obecnej władzy po kolejnych wyborach, protestujący apelują o masową mobilizację społeczeństwa.

Szekspir pod gwiazdami

– Jeżeli my wszyscy się nie zmobilizujemy (…) i będziemy czekali na kolejne wybory, nie robiąc nic, to obawiam się, że to mogą być kolejne cztery lata rządów Donalda Tuska. My na to się po prostu nie zgadzamy. Każdy dzień, w którym Donald Tusk rządzi w Polsce, to jest dzień stracony dla państwa polskiego, dla całego społeczeństwa – podsumował Paweł Kryszczak.

Przeczytaj więcej

Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego
Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”