Teraz na antenie:
Radio Wnet
Sport

Amerykański koszykarz zamieszkał w Tajlandii. „Nie planowałem tego”

Miała być krótka podróż po Azji po śmierci matki. Dwa tygodnie w Tajlandii, Kambodży i Wietnamie. Zamiast powrotu do Stanów Zjednoczonych — nowe życie w Bangkoku. Amerykański koszykarz Remy Boswell opowiada, dlaczego został w Tajlandii na siedem lat i co znalazł w miejscu pełnym chaosu, świątyń i duchowości.
Amerykański koszykarz zamieszkał w Tajlandii. „Nie planowałem tego”

Remy Boswell / Fot. Małgorzata Kleszcz

Szekspir pod gwiazdami

Bangkok dla jednych jest tylko przesiadkowym punktem w drodze na rajskie wyspy. Dla innych staje się miejscem, które zmienia życie. Tak właśnie było w przypadku Remy’ego Boswella — amerykańskiego koszykarza z Oklahomy, który do Tajlandii przyleciał na krótkie wakacje. Nigdy nie planował zostać tam na dłużej.

Krótka podróż, która zmieniła wszystko

Remy pochodzi z Oklahoma City. Jak sam mówi, dorastał „pośrodku Stanów Zjednoczonych”.

– Nie mamy gór ani oceanu. Jest tylko płaski teren, ale to też ma swoje piękno – opowiada.

Do Tajlandii przyleciał po śmierci swojej matki. Przyjaciele namówili go na świąteczną podróż po Azji Południowo-Wschodniej.

Szekspir pod gwiazdami

– To miały być dwa tygodnie w Tajlandii, Kambodży i Wietnamie. Pomyślałem, że moja mama chciałaby, żebym zobaczył świat – wspomina.

Wcześniej grał zawodowo w koszykówkę w Japonii, więc Azja nie była dla niego całkowicie obca. Mimo to Bangkok okazał się doświadczeniem, którego się nie spodziewał.

– Dwa tygodnie zamieniły się w pięć lat – mówi dziś z uśmiechem.

„Tajlandia się starzeje. Młodzi nie chcą mieć dzieci, a emerytury praktycznie nie istnieją”
„Tajlandia się starzeje. Młodzi nie chcą mieć dzieci, a emerytury praktycznie nie istnieją”

Tajlandia wielu osobom kojarzy się z rajskimi plażami, ulicznym jedzeniem i tanimi wakacjami. Tymczasem kraj mierzy się …

Bangkok. Miasto chaosu i duchowości

Stolica Tajlandii to jedno z najczęściej odwiedzanych miast świata. Gigantyczne korki, tłok, hałas, tropikalny upał i nieustanny ruch potrafią przytłoczyć już po kilku godzinach. Ale Bangkok ma też drugą twarz.

Szekspir pod gwiazdami

Ponad 40 tysięcy świątyń buddyjskich, nocne targi, uliczne jedzenie i mieszanka kultur sprawiają, że wielu ludzi wraca tutaj regularnie.

Remy przyznaje, że właśnie duchowość była jednym z powodów, dla których został.

– Ludzie byli bardzo serdeczni i otwarci. Czułem, że są duchowo połączeni. W Tajlandii świątynie są wszędzie. W Oklahomie podobnie było z kościołami – opowiada.

Buddyzm i medytacja zmieniły jego życie

Amerykanin stopniowo zaczął interesować się buddyzmem i medytacją. Jak przyznaje, początkowo wiedział o tej religii niewiele.

Szekspir pod gwiazdami

Przełomem okazał się 21-dniowy pobyt w klasztorze medytacyjnym w Chiang Mai.

– To całkowicie zmieniło moje życie i sposób, w jaki patrzę na świat – mówi.

Remy podkreśla, że Tajlandia nauczyła go zwalniać tempo i inaczej patrzeć na codzienność.

– Tutaj ludzie naprawdę spędzają czas z rodziną i przyjaciółmi. Zacząłem doceniać takie rzeczy – tłumaczy.

Szekspir pod gwiazdami

Od koszykówki do prowadzenia hosteli

Przez siedem lat życia w Tajlandii Remy robił niemal wszystko. Był trenerem koszykówki, nauczycielem angielskiego, studentem i przedsiębiorcą.

– Prowadziłem hostele i kawiarnie, pracowałem w szkołach międzynarodowych, grałem zawodowo w koszykówkę – wylicza.

To właśnie dzięki temu, jak mówi, mógł zobaczyć różne oblicza tajskiego społeczeństwa.

O koszykówce w Polsce i za oceanem – rozmowa z Wojciechem Michałowiczem
O koszykówce w Polsce i za oceanem – rozmowa z Wojciechem Michałowiczem

Redaktor naczelny serwisu BasketStrefa opowiada zarówno o Polskiej Lidze Koszykówki, jak i o amerykańskiej NBA. Obie lig…

Bangkok przyciąga coraz więcej turystów

Tajlandia od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych kierunków turystycznych świata. Turyści kuszeni są nie tylko pogodą i egzotyką, ale także cenami.

Szekspir pod gwiazdami

Loty między wyspami można znaleźć nawet za kilkadziesiąt złotych, noclegi w hostelach zaczynają się od około 20 złotych, a uliczne jedzenie uchodzi za jedno z najlepszych na świecie.

Bangkok często jest jedynie początkiem podróży — miejscem przesiadkowym przed dalszą drogą na rajskie wyspy z białym piaskiem i turkusową wodą.

„To miejsce mnie ukształtowało”

Choć Remy regularnie wraca do Japonii i utrzymuje kontakt ze Stanami Zjednoczonymi, Bangkok od dawna stał się jego domem.

– Miałem tutaj doświadczenia, które pomogły mi stać się człowiekiem, którym jestem dzisiaj – przyznaje.

Szekspir pod gwiazdami

I choć wielu turystów po kilku dniach ma dość chaosu tajskiej stolicy, dla innych właśnie ten chaos okazuje się początkiem zupełnie nowego życia.

Przeczytaj więcej

Messi bije rekord bramek na MŚ, Mbappe goni – raport mundialowy
Messi bije rekord bramek na MŚ, Mbappe goni – raport mundialowy
FAKRO przedłuża współpracę z reprezentacją Polski. „Jesteśmy z kadrą na dobre i na złe”
FAKRO przedłuża współpracę z reprezentacją Polski. „Jesteśmy z kadrą na dobre i na złe”
Egipt notuje pierwsze zwycięstwo na mistrzostwach świata, Belgia z problemami – podsumowanie mundialowej nocy
Egipt notuje pierwsze zwycięstwo na mistrzostwach świata, Belgia z problemami – podsumowanie mundialowej nocy