Sytuacja w Mali gwałtownie się zaostrza. Na wschodzie kraju trwa szeroka ofensywa dżihadystów wspieranych przez Tuaregów, a w stolicy doszło do krwawych walk, w których zginął minister obrony. Tymczasem coraz głośniej mówi się o możliwej „zdradzie” rosyjskich najemników współpracujących z wojskową juntą.
O dramatycznych wydarzeniach opowiada na antenie Radia Wnet dziennikarz i publicysta Arkadiusz Szyszka.
Walki o Mali nabierają tempa
Jak przypomniał Szyszka, od 2022 roku Mali jest rządzone przez wojskową juntę pod przywództwem pułkownika Assimi Goïty. Władze zerwały współpracę z Francją i postawiły na rosyjskich najemników z dawnej Grupy Wagnera, działających dziś pod nazwą Afrika Korps.
– Celem działalności jednych i drugich jest cały czas to samo – powstrzymanie dżihadystów spod znaku Al-Kaidy – mówi ekspert.








