Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Wadi Rum. Pustynia z „Gwiezdnych wojen” i „Marsjanina”. Dlaczego filmowcy pokochali to miejsce?

Wadi Rum od lat zachwyca nie tylko podróżników, ale także największych reżyserów Hollywood. Monumentalne formacje skalne, czerwono-różowy piasek i surowy krajobraz sprawiły, że jordańska pustynia wielokrotnie zamieniała się na ekranie w odległe planety i egzotyczne światy. Podczas podróży po Jordanii o niezwykłym miejscu opowiadał Mikołaj Murkociński.
Wadi Rum. Pustynia z „Gwiezdnych wojen” i „Marsjanina”. Dlaczego filmowcy pokochali to miejsce?

Masyw skalny na Wadi Rum/ fot. David Bjorgen CC BY-SA 3.0

Wadi Rum wygląda jak inna planeta

– Jesteśmy chyba na najbardziej znanej pustyni na świecie, czyli na pustyni Wadi Rum. Znamy ją dlatego, że była scenografią w różnych filmach, czy to w „Gwiezdnych wojnach”, czy w „Lawrence z Arabii”, czy też w filmie „Marsjanin”. Jest to bardzo znana pustynia również przede wszystkim z tych niezwykłych formacji skalnych, z tych poszarpanych szczytów górskich, no i oczywiście z tego piasku o takim niezwykłym, różowawym gdzieniegdzie kolorze – mówi Mikołaj Murkociński.

To właśnie niezwykły krajobraz sprawił, że Wadi Rum od lat przyciąga producentów filmowych. Rozległe pustynne przestrzenie, monumentalne skały i charakterystyczny czerwony piasek sprawiają wrażenie, jakby nie pochodziły z Ziemi. Dzięki temu miejsce doskonale sprawdza się jako plan zdjęciowy produkcji science fiction, filmów przygodowych i historycznych.

Petra/ fot. Berthold Werner

Po Petrze czas na pustynię

Podróż przez południową Jordanię najczęściej prowadzi z Petry właśnie do Wadi Rum. Taką trasę obrała również ekipa Radia Wnet.

– Wczoraj opuściliśmy północną część Jordanii, pojechaliśmy do Petry, czyli głównej atrakcji turystycznej kraju. Później z Petry przejechaliśmy właśnie na pustynię Wadi Rum, która znajduje się kilkadziesiąt kilometrów dalej. Tutaj zatrzymaliśmy się na nocleg – relacjonuje Mikołaj Murkociński.

To właśnie połączenie tych dwóch miejsc sprawia, że południowa Jordania uchodzi za najważniejszy region turystyczny kraju. Petra zachwyca monumentalnym miastem wykutym w skałach, natomiast Wadi Rum oferuje zupełnie inne doświadczenie – kontakt z surową pustynną przyrodą i krajobrazami, które trudno porównać z jakimkolwiek innym miejscem na świecie.

Krajobrazy, które zapadają w pamięć

Wadi Rum zachwyca nie tylko za dnia. To również jedno z najlepszych miejsc w Jordanii do obserwacji nocnego nieba.

– W Wadi Rum przede wszystkim widać wspaniałe gwiazdy – podkreśla Mikołaj Murkociński.

Brak dużych miast i sztucznego oświetlenia sprawia, że pustynia po zmroku pokazuje swoje zupełnie inne oblicze. Dla wielu podróżników noc spędzona wśród skalnych formacji i pustynnej ciszy staje się jednym z najmocniejszych wspomnień z całej wyprawy do Jordanii.

Wadi Rum pozostaje symbolem Jordanii

Choć większość turystów planujących podróż do Jordanii zaczyna od Petry, Wadi Rum coraz częściej okazuje się miejscem, które robi największe wrażenie. Filmowe plenery, niezwykłe formacje skalne i krajobrazy przypominające powierzchnię obcej planety sprawiają, że pustynia od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Bliskiego Wschodu i obowiązkowym punktem na trasie miłośników podróży oraz kina.

Murkociński: Można mówić o porażce wizerunkowej Trumpa ws. Iranu
Murkociński: Można mówić o porażce wizerunkowej Trumpa ws. Iranu

Dziennikarz Radia Wnet Mikołaj Murkociński podczas podróży do Jordanii obserwuje sytuacje na Bliskim Wschodzie. Z jego r…

WESPRZYJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Ukraińcy protestują po dymisji ministra obrony. Ekspert wskazuje możliwe przyczyny
Ukraińcy protestują po dymisji ministra obrony. Ekspert wskazuje możliwe przyczyny
Trump zapowiada wielką reformę wyborów w USA. „System zostanie uszczelniony”
Trump zapowiada wielką reformę wyborów w USA. „System zostanie uszczelniony”
Kryzys na Ukrainie po dymisji ministra. „To może być początek upadku autorytetu Zełenskiego”
Kryzys na Ukrainie po dymisji ministra. „To może być początek upadku autorytetu Zełenskiego”