Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Atak na Telewizję Republika. Gmyz: Rosyjskie służby testują państwo, a władza milczy

Kto stoi za serią fałszywych alarmów wymierzonych w Telewizję Republika i jej dziennikarzy? Cezary Gmyz nie ma wątpliwości: to precyzyjna „sprawdzeniówka” wschodnich służb specjalnych. W rozmowie z Radiem Wnet publicysta oskarża polski rząd o celową opieszałość, wytyka błędy policji i uderza w polityków powiązanych z internetowymi sieciami hejterskimi.
Atak na Telewizję Republika. Gmyz: Rosyjskie służby testują państwo, a władza milczy

Cezary Gmyz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Szekspir pod gwiazdami

Seria fałszywych alarmów bombowych, które w ostatnich dniach sparaliżowały pracę redakcji Telewizji Republika oraz uderzyły bezpośrednio w prywatne mieszkanie jej redaktora naczelnego, Tomasza Sakiewicza, to zdaniem ekspertów coś znacznie więcej niż tylko głupi żart. Jak wskazuje Cezary Gmyz, dziennikarz śledczy i publicysta „Do Rzeczy” oraz TV Republika, mamy do czynienia ze zorganizowaną operacją, z której płyną bardzo niepokojące wnioski dla bezpieczeństwa państwa.

Rosyjska „sprawdzeniówka” i testowanie państwa

W ocenie dziennikarza, sposób przeprowadzenia akcji nosi wyraźne znamiona działań inspirowanych z zewnątrz. Rządzący sami przyznali zresztą, że w sprawie pojawia się „ślad wschodni”.

Tego typu operacje to jest rzeczywiście specjalność ze wschodu, a w szczególności z Rosji, które badają odporność państwa – zaznaczył Gmyz na antenie Radia Wnet. Jak podkreślił, do wywołania chaosu nie trzeba dziś skomplikowanych narzędzi, wystarczy komputer schowany za systemem VPN, uniemożliwiającym namierzenie sprawcy.

Publicysta wprost wskazał, kto zazwyczaj sięga po takie narzędzia: – To są metody, które dość powszechnie używa czy to SWR, czyli wywiad zagraniczny rosyjski, czy wywiad wojskowy GRU, ale również (…) działa tak również FSB. Gmyz porównał tę taktykę do znanej bajki o chłopcu, który ciągle krzyczał „wilk”. Chodzi o celowe „zajeżdżanie” służb fałszywymi wezwaniami. – Z boku takie służby rosyjskie mogą się przyglądać, jak [polskie służby] działają i kiedy tracą odporność na tego typu działania – tłumaczy ekspert.

Szekspir pod gwiazdami

Milczenie służb. „Władza usiłuje zniszczyć Republikę”

Mimo poważnego zagrożenia, ofiary ataków spotykają się z niezrozumiałą biernością państwa. Gmyz ujawnił, że służby, w tym wyspecjalizowane komórki ds. cyberprzestępczości, w ogóle nie kontaktują się z redakcją, która de facto jest kluczowym elementem infrastruktury informacyjnej w Polsce. Dlaczego tak się dzieje? Według dziennikarza, atak na Telewizję Republika może być władzy zwyczajnie na rękę.

– Od właściwie powstania rządu Donalda Tuska mamy trudności z dostępem czy to do konferencji prasowych premiera czy innych ministrów (…). Władza będzie usiłowała zniszczyć Republikę, dlatego że zdaje sobie sprawę, że jest to medium silne, wpływające na to, co ludzie myślą – stwierdził bez ogródek Gmyz. Jak dodał, obecna ekipa rządząca „nie lubi wolności słowa, lubi jak dziennikarze się gromadzą wokół Donalda Tuska, śpiewają mu sto lat, czy urządzają z nim joggingi”.

Sieci hejterskie i wyzwanie dla Krzysztofa Brejzy

Istotnym wątkiem rozmowy był również udział polityków w nakręcaniu spirali nienawiści wobec prawicowych dziennikarzy. Gmyz uderzył bezpośrednio w Romana Giertycha, nazywając go „najdłuższym polskim mecenasem” i oskarżając o posiadanie własnej „sieci hejterskiej”. Wskazał również na bliskie powiązania polityków koalicji z twórcami takich stron jak „Sok z Buraka”.

Dziennikarz rzucił też otwarte wyzwanie europosłowi KO, Krzysztofowi Brejzie. Przypomniał, że w trybie wyborczym (24-godzinnym) przegrał z nim proces o powiązania z internetowymi trollami, ponieważ sąd nie przesłuchał jego świadków.

Szekspir pod gwiazdami

Teraz pana Brejzę, jeżeli nas słucha, proszę, żeby w normalnym trybie wytoczył mi proces, to dowiodę tego, że ma powiązanie z sieciami hejterskimi – oświadczył stanowczo Gmyz, sugerując, że systemowe niszczenie przeciwników politycznych w sieci to stała metoda obecnie rządzących.

Frysztak? „Swoje przemyślenia powinien wpisywać na drzwiach kibla”

Ogromne emocje wywołał również komentarz do słów posła KO Konrada Frysztaka, który publicznie zbagatelizował ataki, stwierdzając, że TV Republika to nie telewizja, a pracujący tam ludzie to nie dziennikarze. Reakcja Cezarego Gmyza była ostra i w pełni oddająca temperaturę politycznego sporu.

Pan Frysztak swoje przemyślenia to powinien wpisywać na drzwiach kibla. Pan Frysztak nie będzie decydował, kto jest dziennikarzem, a kto nie jest – powiedział, dodając, że wykonuje ten zawód od 35 lat. Na koniec dobitnie podsumował zachowanie polityka: – To jest po prostu wypowiedź haniebna, żeby polityk był w stanie wydłubać ze swojego otworu gębowego tego typu przemyślenia. Pan Frysztak jest po prostu pacanem.

Mimo eskalacji ataków i presji politycznej, redakcja TV Republika nie zamierza zwalniać tempa. Jak deklaruje Gmyz, takie działania działają na dziennikarzy motywująco, a jedyną drogą obrony niezależności jest ujawnianie kolejnych „ciemnych sprawek układu rządzącego”.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Adam Bujak, członek Kapituły Orderu Orła Białego: Odebraliśmy Orła Białego za gloryfikację rzezi! Tło sprawy Zełenskiego
Adam Bujak, członek Kapituły Orderu Orła Białego: Odebraliśmy Orła Białego za gloryfikację rzezi! Tło sprawy Zełenskiego
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu