Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Wilanów po imprezie techno. „Celebryci mogą więcej niż mieszkańcy”

– Jeżeli zwykły obywatel wszedłby na trawnik w Wilanowie, dostałby ogromną karę. Tymczasem celebryci mogli zorganizować tam wielką imprezę techno – mówił Paweł Lisiecki. Radny PiS w Warszawie komentował kontrowersje wokół wydarzenia Circo Loco w kompleksie pałacowo-parkowym w Wilanowie.
Wilanów po imprezie techno. „Celebryci mogą więcej niż mieszkańcy”

Techno w Wilanowie wywołało polityczną burzę, fot. screen TVP w likwidacji

Zabytkowy Wilanów i impreza techno

Paweł Lisiecki podkreślał, że teren Muzeum Pałacu Króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie nie jest zwykłą przestrzenią eventową, lecz jednym z najważniejszych zabytków związanych z historią Polski.

– To jest zespół pałacowo-parkowy, rezydencja magnacka związana z Janem III Sobieskim. Znajduje się tam muzeum poświęcone królowi, a sam pałac jest zabytkiem z XVII wieku – mówił.

Jak zaznaczał, sam fakt organizacji głośnej imprezy techno w takim miejscu budzi jego zdziwienie, niezależnie od oceny samej muzyki.

– Nie jestem uprzedzony do muzyki techno, ale biorąc pod uwagę kontekst i charakter tego miejsca, dziwi mnie, że ktoś w ogóle wpadł na pomysł organizacji takiego wydarzenia właśnie tam – podkreślał.

Kto wydał zgodę?

Lisiecki zwracał uwagę, że organizacja wydarzenia wymagała zgody wielu instytucji, które odpowiadają za ochronę zabytków i bezpieczeństwo imprez masowych.

– Dyrekcja muzeum, konserwator zabytków, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, miasto stołeczne Warszawa, zapewne również policja – wszystkie te instytucje musiały mieć świadomość, że taka impreza się odbędzie – mówił.

Radny przypominał również, że wydarzenie otrzymało patronat warszawskiego ratusza.

– Organizator wystąpił o patronat miasta i taki patronat dostał. To oznacza, że urzędnicy analizowali dokumenty i nic nie wzbudziło ich zastrzeżeń – podkreślał.

Hałas, zniszczone trawniki i rezerwat przyrody

Paweł Lisiecki wskazywał, że problemem nie była wyłącznie sama organizacja wydarzenia, ale również jego skutki.

– Impreza trwała do 3:30 nad ranem, a hałas był słyszalny nawet na Ursynowie – mówił.

Jak zaznaczał, w pobliżu znajduje się również rezerwat przyrody Morysin, objęty ochroną środowiskową.

– Mamy tam chronione zwierzęta i ptaki. Do tego doszło zniszczenie trawników oraz łąk kwietnych – podkreślał.

Zdaniem radnego sytuacja rodzi pytania o przestrzeganie przepisów i zakres wydanych zezwoleń.

– Albo instytucje wydające zgody nie dopełniły swoich obowiązków, albo organizator przekroczył warunki, na które dostał pozwolenie – oceniał.

„Dwa systemy” dla mieszkańców i celebrytów

Lisiecki przekonywał, że sprawa pokazuje funkcjonowanie podwójnych standardów wobec mieszkańców i osób posiadających wpływy.

– Jeżeli zwykły obywatel wszedłby na trawnik w Wilanowie, dostałby ogromną karę. Tymczasem tutaj setki osób mogły uczestniczyć w imprezie i nikomu to nie przeszkadzało – mówił.

Według niego tworzy to wrażenie istnienia dwóch systemów funkcjonowania państwa.

– Wygląda na to, że mamy dwa systemy: jeden dla zwykłych obywateli, a drugi dla celebrytów i ludzi z wpływami – podkreślał.

Pytania o rolę ratusza

Radny Warszawy zwracał uwagę, że prezydent miasta i stołeczni urzędnicy powinni wyjaśnić okoliczności wydania patronatu dla wydarzenia.

– Należałoby zapytać Rafała Trzaskowskiego, jakim cudem taka impreza otrzymała patronat miasta i jakie korzyści miała z tego Warszawa – mówił.

W jego ocenie sprawa wymaga dokładnego sprawdzenia również przez radnych.

– To jest temat dla komisji rewizyjnej. Trzeba ustalić, kto miał takie wpływy, żeby uzyskać wszystkie potrzebne zgody – podkreślał.

„Warszawa miastem podwójnych standardów”

Na koniec rozmowy Lisiecki oceniał, że sprawa Wilanowa wpisuje się w szerszy problem funkcjonowania stolicy.

– Warszawa staje się miastem podwójnych standardów. Jedni muszą przestrzegać wszystkich przepisów, a inni mogą znacznie więcej – mówił.

Zdaniem radnego mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że przepisy będą obowiązywały wszystkich w równym stopniu.

– Ludzie z pieniędzmi i wpływami najwyraźniej mogą więcej niż zwykli mieszkańcy Warszawy – podsumował.

Przeczytaj więcej

Krok po kroku
Krok po kroku
Polska kultura i społeczność w Anglii tętni życiem! Mirosław Kraszewski o wielkiej wartości pasji w życiu człowieka
Polska kultura i społeczność w Anglii tętni życiem! Mirosław Kraszewski o wielkiej wartości pasji w życiu człowieka
Polska – Ukraina: solidarność, która musi mieć oczy odważnie otwarte. O fali przestępstw ze wschodu…
Polska – Ukraina: solidarność, która musi mieć oczy odważnie otwarte. O fali przestępstw ze wschodu…