Od luksusowych alkoholi do gigantycznych długów
Jeszcze kilka lat temu Janusz Palikot przedstawiał się jako twórca jednego z najbardziej dynamicznych biznesów alkoholowych w Polsce. Wokół jego projektów budowano narrację o nowoczesnym polskim sukcesie biznesowym, opartym na crowdfundingu, inwestorach indywidualnych i modzie na kraftowe alkohole.
Dziś wokół dawnych przedsięwzięć byłego polityka toczą się śledztwa, a liczba osób, które twierdzą, że straciły pieniądze, liczona jest w tysiącach.
– Mówimy o około dziesięciu tysiącach poszkodowanych i kwotach sięgających 200–300 milionów złotych – mówiła Agnieszka Mazuś.
Jak podkreślała, chodzi nie tylko o osoby inwestujące w akcje czy obligacje spółek związanych z Palikotem, ale także o firmy współpracujące z jego biznesami oraz pracowników browarów, którzy przez wiele miesięcy mieli nie otrzymywać wynagrodzeń.





