Bogdanka „przejada” odłożone miliony
Jeszcze niedawno Bogdanka mogła pochwalić się pokaźną poduszką finansową. Rok zakończył się z kwotą 850 mln zł gotówki w spółce. Jednak wstępne, nieoficjalne dane za pierwszy kwartał budzą niepokój związkowców.
Związkowiec wylicza, że aby kopalnia wyszła „na zero” (osiągnęła tzw. Break Even Point), przy obecnych cenach musiałaby wydobywać około 10 mln ton węgla rocznie. Tymczasem plan zakłada jedynie 8 mln ton. — W tym tempie pieniądze będą znikać. Sytuacja jest nieciekawa — dodaje.
„Górnictwo w Unii Europejskiej jest niekochane”
Według szefa Solidarności, problemy Bogdanki to tylko wierzchołek góry lodowej. Trudności dotykają niemal wszystkich spółek wydobywczych i energetycznych w kraju. Romańczuk wskazuje na systemową niechęć do przemysłu wydobywczego płynącą z Brukseli, którą polskie władze mają bezkrytycznie realizować.
— To wygląda tak, jakby górnictwo w ogóle było niekochane w Unii Europejskiej, a u nas po prostu realizujemy to samo. Chcemy pozbyć się przemysłu z Europy — ocenia gość Poranka Wnet.






