Według mec. Michała Skwarzyńskiego, ewentualne starcia prawne przed amerykańskimi sądami będą dla polskiego rządu niezwykle trudne. Jak podkreśla prawnik, w demokracjach ściganie byłych polityków z zasady wygląda bardzo źle i rodzi podejrzenia o polityczną zemstę.
– Gdybyśmy mieli do czynienia z jakimś przestępstwem pospolitym, to rzeczywiście mielibyśmy do czynienia ze skandalem – zauważa dr Skwarzyński. Dodaje jednak, że Amerykanie dokładnie sprawdzą, czego dotyczą oskarżenia. – Sprawdzą, że przestępstwo ma polegać na tym, że z pieniędzy publicznych kupowano wozy strażackie (…), że mamy do czynienia z zarzutami budowy ośrodka pomocy. Nikt w takie oskarżenia, że oni przywłaścili te 66 milionów, po prostu nie uwierzy – tłumaczy.
Ekstradycja Ziobry z USA? Prawnik o „schizofrenicznej narracji”
Rozmówca zwraca uwagę na trudności dowodowe, z jakimi spotka się polska prokuratura, nazywając jej obecne działania próbą wykreowania „schizofrenicznej narracji”. Przypomina, że sprawa ks. Michała Olszewskiego trafiła już do raportu Departamentu Stanu USA o stanie naruszania praw człowieka.
– Pierwszą rzecz, którą zrobią [Ziobro i Romanowski – red.], to wykażą uzurpację w Prokuraturze Krajowej. Wykażą to, że Adam Bodnar tego samego dnia twierdził schizofrenicznie, że Dariusz Barski jest prokuratorem, by powołać Jacka Bilewicza, a za chwilę, że nim nie jest – punktuje mecenas. Jak dodaje, jeśli ktoś w Polsce liczy, że amerykański sędzia w to uwierzy, „jest w głębokim błędzie”.





