Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Trzy scenariusze wojny z Rosją. Gen. Gromadziński wskazuje najgroźniejszy wariant

– Na dzisiaj Rosjanie nie mają ani sił, ani potencjału do ataku – mówi gen. Jarosław Gromadziński. Jednocześnie ostrzega, że Moskwa wyciąga wnioski z wojny na Ukrainie, rozwija wojska dronowe i przebudowuje struktury wojskowe na zachodnim kierunku.
Trzy scenariusze wojny z Rosją. Gen. Gromadziński wskazuje najgroźniejszy wariant

Wojna na Ukrainie, fot. x.com/ Defense of Ukraine

Szekspir pod gwiazdami

Cena zaniechania

Gen. Jarosław Gromadziński jest współautorem raportu „Ekonomiczne koszty wojny dla Polski” (wspólna publikacja Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Defence Institute). W Radiu Wnet mówił, że dokument powstał, żeby pokazać realną cenę braku przygotowań. W jego ocenie państwo musi inwestować nie tylko w armię, lecz także w odporność społeczeństwa i instytucji.

– Ten raport powstał po to, żeby uświadomić sobie, że największym grzechem jest grzech zaniechania – mówi gen. Jarosław Gromadziński.

Raport dostępny jest TUTAJ.

Wojskowy porównuje wydatki na obronność do ubezpieczenia. Państwo płaci za zdolność odstraszania, aby przeciwnik uznał atak za nieopłacalny.

Szekspir pod gwiazdami

– Każdy kupuje samochód i wykupuje AC. Dlaczego wykupujemy AC? Żeby czuć się bezpiecznie. Takim ubezpieczeniem dla państwa i narodu są wydatki na obronność – podkreśla generał.

Rosja dziś niegotowa, ale aktywna

Gen. Gromadziński zaznacza, że obecnie Rosja nie ma sił do otwarcia kolejnego dużego frontu przeciw Polsce. Jako symboliczny przykład wskazuje tegoroczną defiladę zwycięstwa bez klasycznego pokazu sprzętu.

– Na dzisiaj Rosjanie nie mają ani sił, ani potencjału do tego, czego przykładem jest wielka defilada zwycięstwa, która odbywa się pierwszy raz bez sprzętu – mówi wojskowy.

Szekspir pod gwiazdami

Ta ocena nie oznacza jednak, że zagrożenie znika. Generał podkreśla, że Rosja uczy się na wojnie, zmienia struktury i rozwija nowe rodzaje sił.

– Rosja odrabia lekcje, wyciąga wnioski z wojny na Ukrainie, również rozwija swoje wojska dronowe, bo ma już prawie 150 tysięcy ludzi zaangażowanych w budowę wojsk dronowych – wskazuje gen. Gromadziński.

Scenariusz pierwszy: Bałtyk i chaos w Polsce

Pierwszy wariant opisany w raporcie zakłada, że głównym celem rosyjskiego uderzenia byłyby państwa bałtyckie. Polska nie musiałaby być wtedy celem operacji lądowej, ale zostałaby zaatakowana w sposób paraliżujący jej zdolność do wsparcia sojuszników.

– W pierwszym scenariuszu głównym celem uderzenia Rosji będą kraje bałtyckie, dlatego że one nie mają głębi operacyjnej – mówi gen. Gromadziński.

Szekspir pod gwiazdami

Według wojskowego Rosja mogłaby próbować odciąć teatr działań przez ataki na polską infrastrukturę.

– Polska będzie poddana dużym uderzeniom lotniczym i rakietowym w infrastrukturę krytyczną, tak aby zdestabilizować kraj, zniszczyć ciągi komunikacyjne i energię – wskazuje generał.

Scenariusz drugi: połączenie Białorusi z Królewcem

Drugi wariant jest bardziej niebezpieczny dla Polski. Nadal głównym celem byłby kierunek bałtycki, ale Rosja mogłaby podjąć próbę operacji lądowo-powietrznej na północno-wschodnim obszarze Polski.

– W tym scenariuszu przewidzieliśmy, że Rosja będzie dążyła do połączenia terytorialnego pomiędzy Białorusią a obwodem królewieckim – mówi gen. Jarosław Gromadziński.

Szekspir pod gwiazdami

W praktyce oznaczałoby to zagrożenie dla części Podlasia i Warmii.

– Północna część Podlasia i kawałek Warmii będzie zajęty jako teren do wykonywania manewrów pomiędzy zgrupowaniami – wyjaśnia wojskowy.

Scenariusz trzeci: Polska głównym celem

Najgroźniejszy wariant zakłada, że to Polska stałaby się głównym celem rosyjskiej operacji. Kierunek bałtycki miałby wtedy znaczenie pomocnicze, a zasadnicze uderzenie poszłoby z Białorusi i obwodu królewieckiego.

– Trzeci scenariusz, najgroźniejszy, przewiduje, że Polska będzie głównym celem, a kierunek bałtycki będzie pomocniczy – mówi generał.

Szekspir pod gwiazdami

Według tego wariantu Rosja mogłaby próbować dojść do linii Wisły i utrzymać zajęty teren.

– Uderzenie z dwóch kierunków, białoruskiego i obwodu królewieckiego, doprowadzi do tego, że Rosja opanuje teren Polski do linii Wisła i będzie dążyła do okopania tego terenu – wskazuje gen. Gromadziński.

Koszty liczone w bilionach

Raport nie miał być tylko ćwiczeniem wojskowym. Jego celem było oszacowanie kosztów, jakie poniosłoby państwo w razie konfliktu. Generał mówi, że w zależności od scenariusza byłyby to kwoty od jednego do pięciu i pół biliona złotych.

– Koszt będzie od jednego biliona polskich złotych do pięciu i pół. Nie bierzemy pod uwagę, że działania wojenne to również inflacja, dług PKB i obniżone PKB – zaznacza wojskowy.

Szekspir pod gwiazdami

Właśnie dlatego – jak przekonuje – lepiej inwestować w odstraszanie niż później płacić za zniszczenia.

– Proponujemy budować politykę odstraszania tak, aby nie było opłacalne prowadzenie działań – podsumowuje gen. Jarosław Gromadziński.

Przeczytaj więcej

Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Posłanka KO wepchnęła się bez kolejki do szpitala. Koziński: „Złoci chłopcy Tuska wrócili”
Posłanka KO wepchnęła się bez kolejki do szpitala. Koziński: „Złoci chłopcy Tuska wrócili”