Teraz na antenie:
Radio Wnet
Sport

Odejście Talanta, czyli co poszło nie tak w Klubie Iskra Kielce

Społeczność kibiców Iskry jutro będzie żegnać trenera, który prowadził drużynę przez 12 lat do największych sukcesów. Pożegnanie odbywa się nagle, w trakcie sezonu, bez należytego przygotowania. Jak do tego doszło, że sytuacja w Klubie stała się tak zła, w tak szybkim tempie? Czego zabrakło? I jak źle rokuje to wszystko na przyszły sezon?
Odejście Talanta, czyli co poszło nie tak w Klubie Iskra Kielce

Talant Dujszebajew, fot. X/@iskrakielce

Zabrakło przywództwa ze strony Właściciela i Władz Klubu. Przez 20 lat takie przywództwo zapewniał Iskrze Bertus Servaas – jako właściciel, a jednocześnie Prezes Klubu. Właściciel i Zarząd Klubu mają istotną rolę do odegrania. Kiedy w klubach sportowych dochodzi do napięć na linii zawodnicy – trener, wtedy właśnie rola Zarządu Klubu i Właściciela staje się kluczowa.

Napięcia w szatni nie są niczym nadzwyczajnym. Co więcej: często w wyniku takich napięć z danego klubu odejść musi część zawodników lub trener. Przykładów można by wymieniać na pęczki. Jednak rolą Zarządu i Właściciela jest właśnie to, aby potrzebne zmiany przeprowadzać w sposób zorganizowany i odpowiedzialny, mając na względzie dobro Klubu, a także jego reputację. Zazwyczaj oznacza to wyegzekwowanie od rozgrzanych emocjami sportowców, aby schowali emocje do kieszeni i zachowali się profesjonalnie, „dogrywając” do końca sezonu, a potem elegancko, z szacunkiem i w dobrej atmosferze zaakceptowali konieczne zmiany.

Należy powiedzieć wprost, że Paweł Papaj nie stanął na wysokości zadania jako Prezes Zarządu. Wydaje się, że nie dorósł do tej roli, a skoro do tej pory nie dorósł, to Klub nie może dłużej czekać i potrzebuje kogoś nowego, kto będzie potrafił udźwignąć ciężar obowiązków związanych z pełnieniem tej funkcji. To samo niestety tyczy się Przewodniczącej Rady Nadzorczej pani Izabeli Buszewicz. Wedle mojej wiedzy jej zachowanie w kluczowych momentach napięcia między zawodnikami a trenerem było bardzo nieadekwatne i wręcz szkodliwe. To akurat nie dziwi, bo przecież nie posiada ona wcześniejszego doświadczenia i kompetencji do pełnienia tak odpowiedzialnej roli, w tak dużym Klubie. Na wysokości zadania nie stanęła również Industria jako właściciel, nie widziałem żadnej aktywnej postawy ze strony Prezesa Tadeusza Bałchanowskiego.

Atmosfera w szatni rozpadła się więc w rękach Właścicielowi i Władzom Klubu. Mamy odejście sławnego i wieloletniego trenera w trakcie sezonu. Zawodnicy, którzy mieli do Iskry przyjść od nowego sezonu – przychodzili w dużej mierze ze względu na Talanta, którego już nie ma. Industria od dwóch lat nie potrafi znaleźć sponsora tytularnego i głośno komunikuje, że w zasadzie to chciałaby ten Klub sprzedać. Przewodnicząca Rady Nadzorczej jest osobą, która sportowych profesjonalistów raczej zraża do współpracy niż zachęca, a p.o. Prezesa Klubu nie dorósł do swojej roli. To nie jest otoczenie, do którego chciałby przyjść profesjonalny trener światowej klasy. Również zakontraktowani już zawodnicy mogą odmówić przybycia do Kielc w takiej sytuacji.

Iskra nie potrzebuje więc jedynie nowego Prezesa. Potrzebuje też nowego układu właścicielsko – sponsorskiego, który dałby Klubowi stabilizację i pewność, których potrzeba, aby ściągać do drużyny zawodników i trenera z najwyższej półki. O konieczności zmiany składu Rady Nadzorczej to już nawet nie wspominam, bo to przecież jest aż nadto ewidentne.

Szczepan Ruman

Przeczytaj więcej

Argentyna przechodzi dalej! Znamy wszystkich półfinalistów piłkarskiego mundialu
Argentyna przechodzi dalej! Znamy wszystkich półfinalistów piłkarskiego mundialu
Jude Bellingham i wszystko jasne! Anglicy z biletem do półfinału mistrzostw świata
Jude Bellingham i wszystko jasne! Anglicy z biletem do półfinału mistrzostw świata
Bardzo kosztowny błąd Belgów. Hiszpanie w półfinale mundialu
Bardzo kosztowny błąd Belgów. Hiszpanie w półfinale mundialu