Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Zuber o rynku krypto: klient musi wiedzieć, czy firma jest pod kontrolą państwa

Marek Zuber ocenia, że ustawa o kryptowalutach nie zabezpieczy inwestorów przed gwałtownymi spadkami wartości bitcoina czy innych aktywów. Może jednak ograniczyć ryzyko sytuacji, w których klienci powierzają pieniądze firmom działającym poza realną kontrolą polskich instytucji.
Zuber o rynku krypto: klient musi wiedzieć, czy firma jest pod kontrolą państwa

Kryptowaluty i regulacja rynku w Polsce, fot. Open AI

Szekspir pod gwiazdami

Regulacje nie uratują przed każdą stratą

Marek Zuber ocenia, że brak ustawy o kryptowalutach nie doprowadzi do załamania polskiego systemu finansowego, ale zwiększa ryzyko kolejnych problemów podobnych do sprawy Zonda Crypto. Ekonomista podkreśla, że regulacje nie mają chronić inwestorów przed samą zmiennością rynku, lecz przed sytuacjami, w których pieniądze trafiają do podmiotów działających poza realną kontrolą.

– To nie jest tak oczywiście, że jeśli nie będzie tej ustawy, to nam się system finansowy w Polsce zawali. Natomiast z całą pewnością rośnie nam ryzyko tego typu sytuacji, jak w przypadku Zonda Crypto – mówi Marek Zuber.

Ekonomista zastrzega, że bez prawomocnych rozstrzygnięć należy ostrożnie używać najmocniejszych określeń wobec firm i osób zaangażowanych w tego typu sprawy. Jednocześnie wskazuje, że odzyskanie środków przez poszkodowanych może być bardzo trudne.

– Wszystko wskazuje na to, że to jest afera. Moim zdaniem bardzo trudno będzie odzyskać pieniądze, mówię tutaj o tych osobach, które jakiekolwiek pieniądze w tej akurat giełdzie kryptowalut miały – ocenia Marek Zuber.

Szekspir pod gwiazdami

Bitcoin może spaść. Tego państwo nie zmieni

Zuber wyraźnie oddziela dwa rodzaje ryzyka: inwestycyjne i instytucjonalne. Pierwsze dotyczy samej wartości kryptowalut, drugie – bezpieczeństwa pieniędzy powierzanych giełdom lub pośrednikom.

– To nie jest tak, że wprowadzenie tego typu przepisów spowoduje ograniczenie ryzyka związanego w ogóle z kryptowalutami – zaznacza ekonomista.

Najbardziej oczywistym przykładem pozostaje bitcoin, którego wartość potrafi zmieniać się gwałtownie w bardzo krótkim czasie. Tego typu strat nie zatrzyma żadna ustawa.

– Ktoś, kto kupił w poniedziałek, może być minus 70 procent w środę. I przed tym państwo oczywiście nie uchroni, czyli przed stratą wynikającą ze zmiany wartości kryptowaluty – podkreśla Marek Zuber.

Szekspir pod gwiazdami

Chodzi o ryzyko oszustwa

Według Zubera regulacje mają sens przede wszystkim wtedy, gdy ograniczają możliwość działania firm, które przyjmują pieniądze klientów bez przejrzystego i nadzorowanego mechanizmu ich dalszego wykorzystania.

– Tutaj chodzi o to, żeby ograniczyć ryzyko, nie wyeliminować, bo to też jest niemożliwe, ale ograniczyć ryzyko sytuacji, w której pan wpłaca pieniądze do jakiejś firmy, mając nadzieję, że za te pieniądze są kupowane kryptowaluty dla pana – mówi ekonomista.

Jak wskazuje, problem zaczyna się wtedy, gdy klient nie wie, czy jego środki rzeczywiście są wykorzystywane zgodnie z deklaracjami firmy.

– Tymczasem w rzeczywistości to są wszystko jakieś lewe rachunki albo system tak jest zbudowany, że w rzeczywistości te pieniądze idą w zupełnie inne miejsce i po prostu pan te pieniądze koniec końców traci – wyjaśnia Marek Zuber.

Szekspir pod gwiazdami

KNF i granice kontroli

Ekonomista podkreśla, że niemal wszystkie segmenty rynku finansowego podlegają w Polsce jakiejś formie kontroli. Dlatego – jego zdaniem – trudno uzasadnić całkowite pozostawienie kryptowalut poza systemem nadzoru.

– Skoro przeciętny Kowalski traktuje je tak jak rynek obligacji, akcji czy walutowy, to pewnie ma świadomość, że tamte rynki podlegają jednak jakiejś kontroli i w tym sensie on jest w jakiś sposób chroniony – wskazuje Zuber.

Jednocześnie zaznacza, że polskie przepisy nie rozwiążą wszystkich problemów związanych z firmami zarejestrowanymi za granicą, nawet jeśli działają na wspólnym rynku europejskim.

– Wprowadzenie przepisów w Polsce niewiele, delikatnie mówiąc, zmieni w kontekście działalności firmy zarejestrowanej w Estonii czy w Niemczech, w jakimkolwiek innym kraju Unii Europejskiej – mówi ekonomista.

Szekspir pod gwiazdami

Klient musi wiedzieć, kto jest nadzorowany

W ocenie Zubera ważnym skutkiem regulacji mogłoby być jasne informowanie obywateli, czy dana firma znajduje się pod kontrolą polskich instytucji. Taka wiedza nie eliminuje ryzyka, ale pozwala inwestorowi podejmować bardziej świadome decyzje.

– Tu chodzi o to, że jeśli mamy taką firmę, jak była Zonda, to Komisja Nadzoru Finansowego albo UOKiK mogą na swoich stronach poinformować: nie mamy kontroli nad działalnością tej firmy – tłumaczy Marek Zuber.

Ekonomista podkreśla, że klient może korzystać z usług zagranicznych podmiotów, ale powinien wiedzieć, jakie są konsekwencje takiej decyzji.

– Drogi kliencie, jak najbardziej możesz korzystać z usług tych innych firm, tylko miej z tyłu głowy, że możliwość sprawcza ze strony polskiego państwa pod kątem kontroli działalności tych firm w zasadzie nie istnieje albo jest bardzo, bardzo mocno ograniczona – wskazuje Zuber.

Szekspir pod gwiazdami

Krypto przeciw państwu, państwo wobec krypto

Zuber przypomina też ideowe źródła bitcoina. Kryptowaluty powstawały jako alternatywa wobec tradycyjnego pieniądza i państwowej kontroli. Dlatego każda próba regulacji tego rynku wywołuje silny opór części środowiska.

– Bitcoin powstał w pewnym sensie jako taka opozycja dla standardowych walut. Nie chcę powiedzieć wręcz jako sposób walki z państwem rozumianym także jako kontroler pieniądza w danym kraju – mówi ekonomista.

Jego zdaniem całkowite zastąpienie tradycyjnych walut kryptowalutami oznaczałoby konieczność przebudowy znacznej części systemu gospodarczego.

– Jeżeli rzeczywiście mielibyśmy zastępować pieniądze tradycyjne kryptowalutami, to musimy w ogóle zmienić system funkcjonowania świata – ocenia Marek Zuber.

Szekspir pod gwiazdami

Afera przykryta polityką

Ekonomista obawia się, że sprawa Zonda Crypto i ustawy o kryptowalutach zostanie w dużej mierze odczytana przez pryzmat bieżącego sporu politycznego. To może utrudnić spokojne wyjaśnienie, co naprawdę wydarzyło się z pieniędzmi klientów.

– Ten kontekst polityczny jest fatalny, dlatego że jeśli dzisiaj będziemy próbowali w sposób absolutnie merytoryczny, opierając się na faktach, rozwikłać co, gdzie, kiedy, to wszystko będzie przez bardzo dużą część społeczeństwa interpretowane przez pryzmat polityki – mówi Marek Zuber.

Jak dodaje, nawet gdy fakty zostaną ustalone i opisane, część odbiorców może podchodzić do nich z nieufnością.

– Ze względu na ten wsad polityki spora część społeczeństwa będzie z bardzo dużym dystansem podchodziła do tych wszystkich rzeczy, które oficjalnie będą publikowane – podsumowuje ekonomista.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Przełom w projekcie Port Polska. Podpisano umowę na budowę fundamentów terminala CPK
Przełom w projekcie Port Polska. Podpisano umowę na budowę fundamentów terminala CPK
Kongres Fundacji SET „Polska ambitna. Jak wzmacniać państwo w niestabilnym świecie?
Kongres Fundacji SET „Polska ambitna. Jak wzmacniać państwo w niestabilnym świecie?
Marcin Horała o dymisji Macieja Laska. „Ta dymisja od dawna się należała”
Marcin Horała o dymisji Macieja Laska. „Ta dymisja od dawna się należała”