Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Prof. Domański: część wyborców nie popiera rządu Tuska, ale i tak zagłosuje na KO

– Nie podoba mi się ten rząd, ale jak już mam do wyboru, czy mam głosować na Koalicję, czy na PiS, no to zagłosuję na Koalicję – mówi prof. Henryk Domański, który wcielił się w Radiu Wnet w możliwego wyborcę KO.
Prof. Domański: część wyborców nie popiera rządu Tuska, ale i tak zagłosuje na KO

Donald Tusk, fot. x.com/@donaldtusk

Rząd słabnie, KO wciąż się trzyma

Prof. Henryk Domański zwraca uwagę, że negatywna ocena rządu Donalda Tuska nie musi jeszcze oznaczać odpływu wyborców od Koalicji Obywatelskiej. Socjolog wskazuje, że część elektoratu może krytycznie patrzeć na gabinet, ale wciąż traktować KO jako jedyną realną zaporę przed powrotem Prawa i Sprawiedliwości do władzy.

– Nie podoba mi się ten rząd, ale jak już mam do wyboru, czy mam głosować na Koalicję, czy na PiS, no to zagłosuję na Koalicję, bo na PiS to żeby nie wiem co, nie zagłosuję – mówi prof. Henryk Domański, który wcielił się w Radiu Wnet w możliwego wyborcę KO.

Zdaniem socjologa to tłumaczy różnicę między oceną rządu a deklarowanym poparciem partyjnym. Wyborcy nie zawsze głosują za tym, co ich w pełni przekonuje. Często wybierają przeciwko temu, czego najbardziej nie chcą.

Sondaże bez alarmu dla Tuska?

W rozmowie pojawiły się rozbieżności między badaniami dotyczącymi poparcia dla rządu i notowań partii. Prof. Domański nie uznaje pojedynczych spadków za przełom, bo sondaże mogą zmieniać się z tygodnia na tydzień.

– Nie są alarmujące, bo to jest po prostu różnica, a nie spadek. Za tydzień czy za dwa tygodnie, jak będzie wynik, to być może on będzie inny, bardziej korzystny dla rządu – ocenia prof. Henryk Domański.

Socjolog podkreśla, że istotniejszy od jednego wyniku jest dłuższy trend. W jego ocenie stosunek społeczeństwa do rządu pozostaje w dużej mierze stabilny – z przewagą ocen negatywnych, ale bez jednoznacznego politycznego przełomu.

– Jeżeli chodzi o ocenę rządu, to ona się nie zmienia. O tyle rzeczywiście większość społeczeństwa polskiego ma negatywny stosunek, jeżeli to tak mierzyć – zaznacza prof. Domański.

Brak wielkiej reformy

Jednym z problemów obecnej koalicji jest brak propozycji, która mogłaby zostać rozpoznana przez wyborców jako duży, pozytywny projekt rządu. W rozmowie przywołano wypowiedź Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która publicznie pytała o wielką reformę obecnego gabinetu.

Prof. Domański wskazuje, że Polska 2050 próbuje akcentować tematy mieszkaniowe i podatkowe, ale nie ma dziś siły politycznej, która pozwoliłaby jej narzucić cały przekaz rządowi.

– Pani Pełczyńska-Nałęcz oferuje rzeczywiście w imieniu Polski 2050 sprawy mieszkaniowe, tam są eksponowane w jej wypowiedziach. I to całkiem konkretne, i sprawy podatkowe – mówi socjolog.

Problemem pozostaje jednak wiarygodność wykonawcza. Zdaniem prof. Domańskiego wyborcy mogą słuchać takich propozycji, ale do ich poparcia potrzebują przekonania, że stoi za nimi realna siła.

– Żeby ludzie zdecydowali się na głosowanie na taką partię, bardzo przekonująco, jeżeli chodzi o argumenty, to ta partia musi mieć jakąś siłę. Nie można tego niestety powiedzieć o Polsce 2050 – ocenia prof. Domański.

Oczekiwanie na nową trzecią drogę

Z wypowiedzi socjologa wynika, że na scenie politycznej nadal istnieje miejsce na formację między Koalicją Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością. Taki projekt musiałby jednak uniknąć błędów poprzednich inicjatyw, które szybko traciły wiarygodność.

– Jest potrzebna trzecia droga. Kolejna. Albo Polska 2050 – mówi prof. Henryk Domański.

Socjolog zauważa, że wyborcy z czasem zapominają rozczarowania poprzednimi projektami centrowymi. To może otwierać przestrzeń dla kolejnej formacji, ale samo hasło nowości nie wystarczy.

– Im dłużej trwa przerwa między kolejną trzecią drogą czy takimi formacjami, które powstawały, miały spełnić tę rolę, tym lepiej dla tej kolejnej trzeciej drogi, bo się zapomina o tej poprzedniej trzeciej drodze, która nie spełniła tych oczekiwań – tłumaczy prof. Domański.

Kryptowaluty zamiast trudniejszych tematów

W rozmowie pojawił się również temat ustawy o kryptowalutach, do której rząd Donalda Tuska chce wracać mimo wcześniejszego prezydenckiego weta. Zdaniem prof. Domańskiego premier może traktować tę sprawę jako bezpieczniejszy politycznie sposób pokazania, że rząd broni obywateli w sprawach finansowych.

– Myślę, że akurat te kryptowaluty to jedyna rzecz, która pozostała do tego, żeby po raz kolejny zwrócić społeczeństwu uwagę, że w jego obronie, jeżeli chodzi o te sprawy finansowe, staje wyłącznie rząd Donalda Tuska – ocenia prof. Henryk Domański.

Socjolog wskazuje, że inne pola byłyby dla rządu znacznie trudniejsze. W ochronie zdrowia czy przy cenach energii łatwiej byłoby rozliczać gabinet z efektów, których wyborcy na razie nie widzą.

– Służba zdrowia byłaby ryzykowna, bo trzeba byłoby wykazać jakieś osiągnięcia obozu rządzącego, a takich nie ma – mówi prof. Domański.

KO bez entuzjazmu, ale z przewagą

Według prof. Domańskiego polityczna siła Koalicji Obywatelskiej polega dziś nie tyle na entuzjazmie wobec rządu, ile na braku wiarygodnej alternatywy dla części wyborców. To pozwala utrzymywać poparcie mimo krytyki wobec gabinetu.

– Gdyby się odbyły wybory, to najwięcej głosów uzyskałaby Koalicja Obywatelska, około tych 35 procent – wskazuje prof. Henryk Domański.

Socjolog nie wyklucza, że scena polityczna nadal może wygenerować nowy projekt centrowy. Na razie jednak wyborcy rozczarowani rządem Tuska nie mają formacji, która mogłaby masowo przejąć ich poparcie.

Przeczytaj więcej

Gen. Samol: Polska wciąż nie ma skutecznej obrony przed dronami
Gen. Samol: Polska wciąż nie ma skutecznej obrony przed dronami
„Trupie pole” i ślady zbrodni. Prof. Teul o pracy przy ekshumacjach na Wołyniu
„Trupie pole” i ślady zbrodni. Prof. Teul o pracy przy ekshumacjach na Wołyniu
Prokurator IPN: Od 10 lat Ukraina nie realizuje naszych wniosków o pomoc prawną ws. zbrodni wołyńskiej
Prokurator IPN: Od 10 lat Ukraina nie realizuje naszych wniosków o pomoc prawną ws. zbrodni wołyńskiej