Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Niemcy w ruinie? Popławski: znak zapytania coraz bardziej się kruszy

– Cesarz jest nagi. Cesarz nie ma swojego podstawowego atutu, którym przez lata była silna gospodarka – mówi dr Konrad Popławski. Ekspert OSW ocenia, że Niemcy tracą pewność siebie i polityczne karty w Europie.
Niemcy w ruinie? Popławski: znak zapytania coraz bardziej się kruszy

Friedrich Merz, fot. wikimedia.org/ Michael Lucan

Szekspir pod gwiazdami

Merz i gospodarczy niepokój

Dr Konrad Popławski z Ośrodka Studiów Wschodnich ocenia, że niskie notowania rządu Friedricha Merza nie są tylko efektem bieżących sporów partyjnych. Niemcy coraz mocniej odczuwają, że dotychczasowy model rozwoju przestaje działać.

– Niemcy czują podskórnie, że ich dobrobyt wymyka im się z rąk, a wcale nie są pewni, czy leci z nimi pilot – mówi dr Konrad Popławski.

Ekspert wskazuje, że rząd stoi przed trudnym zadaniem, ale na razie nie pokazuje zdolności do przeprowadzenia reform, które mogłyby odwrócić negatywny trend.

– Ten pilot ma trudne zadanie, nie ukrywajmy, natomiast też wykazuje się straszną bezradnością – ocenia Popławski.

Szekspir pod gwiazdami

„Cesarz jest nagi”

Przez lata siła gospodarki była głównym narzędziem niemieckiego wpływu w Europie. Berlin nie budował swojej pozycji przede wszystkim na potędze militarnej, lecz na przemyśle, eksporcie i zdolności narzucania kierunku w polityce unijnej.

– Cesarz jest nagi. Cesarz nie ma swojego podstawowego atutu, którym przez lata była silna gospodarka – mówi dr Konrad Popławski.

Zdaniem eksperta osłabienie przemysłu odbiera Niemcom pewność siebie i zmniejsza ich zdolność do rozgrywania europejskiej polityki z pozycji siły.

– Gospodarka była punktem węzłowym w tożsamości niemieckiej, była czymś, co przysparzało pewności siebie, gwarantowało też karty w różnych rozdaniach europejskich, a teraz tego nie ma – podkreśla ekspert OSW.

Szekspir pod gwiazdami

Model eksportowy się zacina

Popławski wskazuje, że niemiecki rozwój przez lata opierał się na branżach, w których Berlin czuł się najmocniejszy: motoryzacji, chemii, farmacji i przemyśle maszynowym. Ten model wymagał jednak otwartych rynków i stabilnej globalizacji.

– Niemcy rozwijali się w ostatnich latach na tym, że postawili na te sektory, na których się znają. To był automotive, branża chemiczna, farmacja, branża maszynowa i globalizacja, czyli otwieranie kolejnych rynków – wyjaśnia Popławski.

Dziś warunki są znacznie trudniejsze. Chiny coraz mniej potrzebują europejskich produktów, a Stany Zjednoczone podchodzą z rosnącą niechęcią do napływu eksportu z Europy.

– To wszystko zaczyna bankrutować. Chiny się zamykają, już nie pozwalają na tak dużą ekspansję koncernów europejskich na rynku chińskim. Donald Trump – wiemy, jakie ma stanowisko – mówi ekspert OSW.

Szekspir pod gwiazdami

Reformy bez siły politycznej

Popławski przypomina, że niemieckiej gospodarce zdarzało się wcześniej wychodzić z trudnych okresów dzięki głębokim reformom. Jako przykład podaje zmiany przeprowadzone przez Gerharda Schrödera, które stworzyły warunki dla późniejszego wzrostu.

– My akurat Gerharda Schrödera źle kojarzymy, ale jeśli chodzi o reformy wewnętrzne, które przed ponad 20 laty wprowadził w Niemczech, to on tak naprawdę zapewnił impuls rozwojowy – mówi Popławski.

Dziś podobnej determinacji brakuje. Rząd CDU i SPD ma słabą większość, a każda partia pilnuje własnego elektoratu. To utrudnia decyzje, które naruszałyby przywileje i dotychczasowe układy interesów.

– Mamy szalenie słabe partie tworzące rząd. Wielka mała koalicja, mała wielka koalicja, czyli SPD i CDU, które ledwo zbierają tę większość. W takiej sytuacji radykalne reformy są niemożliwe – ocenia ekspert.

Szekspir pod gwiazdami

Unia też dusi Niemcy

W niemieckiej debacie coraz częściej pojawia się krytyka unijnych regulacji. Według Popławskiego to nowy ton, bo Berlin przez lata współtworzył model, który dziś zaczyna krępować także jego własną gospodarkę.

– Coraz częściej widzimy, że niemieccy politycy też narzekają na regulacje unijne. To jest taka nowa melodia – mówi dr Konrad Popławski.

Zdaniem eksperta naprawa sytuacji wymagałaby nie tylko decyzji w samych Niemczech, ale również innego podejścia do Unii Europejskiej. Chodziłoby przede wszystkim o ograniczenie części regulacji i powrót do rdzenia integracji gospodarczej.

– Reforma, ale reforma poprzez być może trochę cofnięcie kompetencji Unii Europejskiej w pewnych zakresach i raczej skupienie się na tożsamości Unii Europejskiej, czyli na prawie jednolitego rynku – wskazuje Popławski.

Szekspir pod gwiazdami

Niemcy w ruinie?

Ekspert OSW nie przesądza, że Niemcy są skazane na trwały upadek. Zaznacza jednak, że bez realnej woli politycznej i głębokich zmian obecny kryzys może się utrwalić.

– Jeśli będzie wola polityczna, to będzie można to podnieść – mówi Popławski.

Problem polega na tym, że dzisiejszy układ polityczny w Berlinie nie daje gwarancji przełomu. AfD rośnie, ale większość społeczeństwa wciąż głosuje na partie dawnego systemu, które nie potrafią przedstawić nowej recepty.

– Jeśli będziemy mieli takie słabe rządy jak obecnie, to będzie to masa upadłościowa – podsumowuje dr Konrad Popławski.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Przełom w projekcie Port Polska. Podpisano umowę na budowę fundamentów terminala CPK
Przełom w projekcie Port Polska. Podpisano umowę na budowę fundamentów terminala CPK
Kongres Fundacji SET „Polska ambitna. Jak wzmacniać państwo w niestabilnym świecie?
Kongres Fundacji SET „Polska ambitna. Jak wzmacniać państwo w niestabilnym świecie?
Marcin Horała o dymisji Macieja Laska. „Ta dymisja od dawna się należała”
Marcin Horała o dymisji Macieja Laska. „Ta dymisja od dawna się należała”