Podczas rozmowy w studiu Radia Wnet na stadionie PGE Narodowy jednym z najmocniej wybrzmiewających tematów okazała się nie tylko rola wojsk specjalnych czy nowoczesnego pola walki, ale przede wszystkim przygotowanie społeczeństwa do funkcjonowania w sytuacji kryzysowej. Były operator jednostki GROM Amadeusz „Żelazny” Szyszka podkreślał, że Polska powinna znacznie szerzej rozwijać kompetencje „dual use” — umiejętności cywilne, które w czasie zagrożenia mogą zostać wykorzystane militarnie.
„To może być hobby, które stanie się bezcenne”
— Jeżeli dziś ktoś lata dronami sportowo albo ściga się nimi na torach, to w sytuacji kryzysowej dużo łatwiej będzie mu przejść do obsługi dronów wykorzystywanych bojowo. Jeśli ktoś regularnie strzela sportowo czy taktycznie, to nie trzeba od zera budować jego podstawowych kompetencji — mówił były żołnierz GROM-u.

— Inwestujemy po to, żeby produkować i kontraktować dla klienta — podkreślał podczas Defense24 Days prezes Grupy Niewiad…
Szyszka zwracał uwagę, że właśnie takie kompetencje mogą okazać się kluczowe w przypadku mobilizacji lub konieczności szybkiego szkolenia większej liczby osób.
— Najtrudniejsze są podstawowe umiejętności. Tego nie da się nauczyć w kilka dni. Nawet mając najlepszych instruktorów i nieograniczone zasoby, budowanie takich kompetencji trwa latami — podkreślał.





