Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

„Zapis socjologiczny” Zofii Rydet podbija świat

5 maja przypada rocznica urodzin Zofii Rydet - jednej z najważniejszych postaci polskiej fotografii. Karol Hordziej tłumaczy, dlaczego jej twórczość dziś nie tylko nie słabnie, ale zyskuje nową siłę i nowe publiczności.
„Zapis socjologiczny” Zofii Rydet podbija świat

fot. Fotografia z cyku „Zapis socjologiczny 1978-1990”,1978r.,Śląsk, Smolnica Wikimedia Commons (CC)

Zofia Rydet wraca z siłą. Jej fotografia znów rośnie

5 maja 1911 roku w Stanisławowie urodziła się Zofia Rydet artystka, którą dziś coraz częściej wymienia się nie tylko jako jedną z najważniejszych postaci polskiej fotografii, ale też jako twórczynię o wyraźnie międzynarodowej randze. Jej najbardziej znane dzieło, „Zapis socjologiczny”, zostało w 2024 roku wpisane na Polską Listę Krajową Programu UNESCO Pamięć Świata, a prace Rydet znajdują się dziś również w kolekcji nowojorskiego Museum of Modern Art.

O biografii artystki i o tym, dlaczego jej twórczość dziś tak mocno rezonuje, opowiada Karol Hordziej, kurator współpracujący z Fundacją im. Zofii Rydet. W jego opowieści Rydet nie jest wyłącznie klasyczką fotografii, ale postacią, która z każdym rokiem staje się coraz bardziej aktualna.

„Zapis socjologiczny” Zofii Rydet podbija świat
05.05.2026
12 min
„Zapis socjologiczny” Zofii Rydet podbija świat

Prowadzący:

Kim była Zofia Rydet

Karol Hordziej przypomina, że życie Zofii Rydet da się symbolicznie podzielić na dwa etapy. Pierwszy to młodość na Kresach Wschodnich, w zamożnym domu o inteligenckim zapleczu. „Była młodą dziewczyną z takiego dobrego, bogatego domu, rodzina adwokacka i miała wtedy właśnie takie inklinacje artystyczne, marzyła o studiowaniu malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie” – mówi.

Te plany nie spełniły się od razu. Rydet uczyła się w prestiżowej szkole gospodarskiej w Snopkowie pod Lwowem, a potem jej biografię brutalnie przecięła wojna. Rodzina straciła dawne miejsce życia, a po wojennych przesiedleniach trafiła najpierw do Rabki, potem do Bytomia i Gliwic. Właśnie tam, już po wojnie, artystka wróciła do swoich dawnych zainteresowań.

Fotografia przyszła późno, ale została na zawsze

Jednym z najbardziej poruszających elementów tej biografii jest to, że Zofia Rydet nie należała do artystek, które od młodości budują zawodową pozycję krok po kroku. Hordziej podkreśla, że do fotografii weszła naprawdę na serio dopiero po czterdziestce. „Po wojnie, mając już około 40 lat, mogła wrócić do tych zainteresowań artystycznych. Kupiła pierwszy własny aparat fotograficzny” – przypomina.

Od tego momentu fotografia stała się dla niej czymś znacznie więcej niż hobby. Z czasem przejęła całe jej życie. Hordziej mówi wprost, że artystka „z wiekiem coraz bardziej oddawała się właśnie fotografii”. To ważne, bo pozwala patrzeć na Rydet nie tylko jako na osobę wybitnie utalentowaną, ale też jako na twórczynię, która bardzo świadomie i konsekwentnie budowała własny język dopiero w dojrzałym wieku.

Aktorzy kontra AI. Rusza akcja „Mój Głos, Moja Własność”
Aktorzy kontra AI. Rusza akcja „Mój Głos, Moja Własność”

ZASP, Związek Zawodowy Twórców Dubbingu i Związek Zawodowy Aktorów Polskich tworzą koalicję „Mój Głos, Moja Własność”. J…

„Zapis socjologiczny” — największe dzieło Zofii Rydet

Najmocniej z nazwiskiem artystki związany jest oczywiście „Zapis socjologiczny”, monumentalny cykl tworzony od 1978 roku. Jak przypomina Karol Hordziej, kiedy Rydet zaczęła ten projekt, miała już około 67 lat. Sam cykl liczy około 20 tysięcy zdjęć i składa się przede wszystkim z portretów ludzi fotografowanych we wnętrzach ich domów. To właśnie ten projekt został wpisany na Polską Listę Krajową Programu UNESCO Pamięć Świata.

Hordziej nie ma wątpliwości, że skala i siła tego przedsięwzięcia są wyjątkowe. „Jest też w takim ujęciu jako pojedyncze dzieło największym dziełem fotograficznym powstałym przez artystów z Polski na pewno. Pewnie jednym z większych na świecie” – mówi.

Ta ocena dobrze współbrzmi z tym, jak „Zapis socjologiczny” jest dziś opisywany przez instytucje kultury. Sam MoMA podkreśla, że w wieku 67 lat Rydet rozpoczęła swoje opus magnum, cykl znany dziś jako „Sociological Record”.

Dlaczego „Zapis socjologiczny” tak działa na widzów

Karol Hordziej zwraca uwagę, że siła tego projektu nie wynika tylko z jego wartości dokumentalnej albo artystycznej. Równie istotne jest to, jak bardzo te fotografie uruchamiają osobiste wspomnienia widzów. „To jest ogromny zasób informacji, wiedzy socjologicznej, ale też po prostu takiego zapisu pamięci” -mówi.

W jego ocenie fenomen „Zapisu socjologicznego” polega na tym, że ludzie, niezależnie od kraju, w tych wnętrzach i twarzach odnajdują coś własnego. „Na wystawach zapisu socjologicznego, zarówno w Polsce, jak i tam gdzie pokazywaliśmy, na przykład we Francji, Anglii, teraz właśnie w Albanii, wszędzie publiczność zwiedza wystawę nieustannie pokazując coś palcem na zdjęciach” – opowiada.

To właśnie ten mechanizm sprawia, że cykl okazuje się zaskakująco uniwersalny. Widzowie rozpoznają układ wnętrz, meble, dekoracje, gesty i atmosferę domów, które przypominają im własne dzieciństwo albo mieszkania dziadków. Ta warstwa emocjonalna sprawia, że twórczość Rydet nie jest dziś „archiwalna” w martwym sensie tego słowa, ale żywa.

Teatrzyk Eskulap. Jak lekarze podbijali scenę?
Teatrzyk Eskulap. Jak lekarze podbijali scenę?

Jerzy Woy-Wojciechowski opowiada o życiu między medycyną a muzyką, o teatrzyku Eskulap i o tym, jak powstał „Goniąc korm…

Zofia Rydet w MoMA i na międzynarodowych wystawach

Rosnąca pozycja artystki ma dziś także bardzo konkretny wymiar instytucjonalny. Karol Hordziej wskazuje, że jej prace są coraz silniej obecne w międzynarodowym obiegu. Jednym z najbardziej znaczących znaków tego procesu jest obecność Rydet w kolekcji Museum of Modern Art w Nowym Jorku. Strona muzeum pokazuje obecnie liczne fotografie z „Sociological Record” w zbiorach MoMA.

Hordziej podkreśla wagę tego faktu. „W tej chwili właśnie nowojorska MoMA, czyli jedno z najważniejszych muzeów sztuki współczesnej, powiększyło swoją kolekcję” – mówi. Dodaje, że dziś prace Rydet należą tam do jednych z najliczniej reprezentowanych fotografii polskiej artystki.

Równolegle trwają także kolejne wystawy. Fundacja im. Zofii Rydet informuje, że „Zapis socjologiczny” był prezentowany na przełomie 2025 i 2026 roku w The Photographers’ Gallery w Londynie, a następnie pokaz trafił do Muzeu Kombëtar i Fotografisë „Marubi” w albańskiej Szkodrze.

Fundacja im. Zofii Rydet i los archiwum

W rozmowie pojawia się też ważne pytanie o to, co stało się z ogromną spuścizną artystki po jej śmierci. Zofia Rydet nie miała dzieci, ale jej archiwum nie zostało rozproszone. Zajmuje się nim Fundacja im. Zofii Rydet z siedzibą w Krakowie, która została powołana przez rodzinę artystki. Sama fundacja opisuje swoją działalność jako inwentaryzację, digitalizację i udostępnianie spuścizny twórczej Rydet.

Hordziej podkreśla, że najpierw opieka nad archiwum odbywała się niemal domowymi metodami, a dopiero z czasem przybrała bardziej systemowy kształt. „W 2011 roku powstała fundacja” — przypomina. Dodaje też, że dzięki grantom i współpracy z instytucjami udało się przeprowadzić duże projekty digitalizacyjne.

Efektem tej pracy jest między innymi strona internetowa z archiwum, na której można oglądać tysiące fotografii. Oficjalna baza online Fundacji zawiera obecnie co najmniej 13 tysięcy obiektów w samym dziale dokumentacji polskich, a cały cyfrowy zasób stale się rozwija.

„Alif i A” oraz niedźwiedź z małym problemem. Książki, które uczą dzieci uważności
„Alif i A” oraz niedźwiedź z małym problemem. Książki, które uczą dzieci uważności

„Alif i A. Wędrówki wśród alfabetów” oraz „Mam mały problem, powiedział niedźwiedź” pomagają rozmawiać z dziećmi o świec…

Nie tylko „Zapis”. „Świat uczuć i wyobraźni” wraca

Choć rozmowa naturalnie koncentruje się na „Zapisie socjologicznym”, Hordziej bardzo wyraźnie pokazuje, że twórczość Zofii Rydet jest o wiele bogatsza. Pytany o swoje ulubione cykle, nie wskazuje jednego zdjęcia ani jednego projektu, bo – jak mówi – archiwum nie przestaje zaskakiwać.

Szczególnie mocno opowiada o pracy nad cyklem „Świat uczuć i wyobraźni”, czyli fotomontażami Rydet, które były pokazywane w Muzeum Fotografii w Krakowie, a teraz przenoszą się do Gdańska. „To było zaskoczenie zarówno dla mnie, jak i dla wielu osób, też specjalistów od fotografii, między innymi ze względu na wspaniałe odbitki, które znaleźliśmy w archiwum” – mówi.

Według zapowiedzi wystawa „Zofia Rydet i jej świat uczuć i wyobraźni” ma być prezentowana w Zielonej Bramie w Gdańsku od 9 czerwca do 27 września 2026 roku.

Dlaczego Zofia Rydet jest dziś coraz ważniejsza

W całej rozmowie najciekawsze jest chyba to, że Karol Hordziej nie mówi o Zofii Rydet jak o artystce „odkrywanej po latach” tylko dlatego, że przyszła jej kolej w historii sztuki. Jego opowieść sugeruje coś znacznie głębszego: jej twórczość po prostu coraz lepiej odpowiada na współczesną potrzebę pamięci, archiwum, tożsamości i namysłu nad codziennością.

„Zdecydowanie rośnie” – mówi o znaczeniu fotografii Rydet dzisiaj. I wskazuje na kilka poziomów tego wzrostu: artystyczny, muzealny, międzynarodowy, ale też bardzo osobisty. To właśnie ta ostatnia warstwa wydaje się najmocniejsza. Widz nie ogląda tych fotografii wyłącznie jako cennego zabytku polskiej kultury, ale jako zapis świata, który z jakiegoś powodu nadal go dotyka.

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks