W czwartek w Sejmie odbędzie się głosowanie ws. wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Okazuje się, że nie wszyscy posłowie rządzącej koalicji będą głosowali za minister oraz za polityką, którą ona realizuje. Wśród tych posłów znajdzie się m.in. Bartosz Romowicz, poseł Polski2050. To z kolei wywołało głosy oburzenia w samej koalicji. W środę Witold Zembaczyński w Polsat News, w agresywnych słowach komentował taką postawę:
– Nie po to wygraliśmy z tym demonicznym PiS-em w 2023 roku, nie po to 11 milionów ludzi wyciągnęliśmy z domu, żeby potem ktoś nie rozumiał tego, że bycie w koalicji rządzącej, w koalicji 15 października, to jest popieranie Rady Ministrów, a nie jej rozbieranie z opozycją – powiedział parlamentarzysta, po czym oświadczył: „Jeżeli ktoś tak zrobi, dla mnie będzie nielojalną mendą”.
„Chcę pokazać, że te decyzje nie są korzystne dla mieszkańców”
Sprawę na antenie Radia Wnet komentował w czwartek Bartosz Romowicz. Zapowiedział, że zagłosuje przeciw Paulinie Hennig-Klosce. Poseł Polski 2050 tłumaczył, że jego decyzja wynika z sytuacji w Bieszczadach i z reakcji mieszkańców regionu, który reprezentuje w Sejmie.
– Myślę, że postanowiłem pokazać, że decyzje Minister Klimatu i Środowiska w miejscu, w którym mieszkam, w okręgu, w którym zostałem wybrany, nie są korzystne dla mieszkańców. I czas na chwilę refleksji i wycofanie się z tych decyzji, a przede wszystkim czas na posłuchanie mieszkańców, którzy tam mieszkają, jakie mają problemy, a nie tworzenie nowych problemów – mówił.






