Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Minister klimatu zostanie odwołana? Zembaczyński o pośle Polski2050: Nielojalna menda. Romanowicz: dbam o wyborców

– Decyzje minister klimatu i środowiska w miejscu, w którym mieszkam, nie są korzystne dla mieszkańców – mówił Bartosz Romowicz. Poseł Polski 2050 zapowiedział, że zagłosuje przeciw Paulinie Hennig-Klosce i poprze wotum nieufności wobec minister.
Minister klimatu zostanie odwołana? Zembaczyński o pośle Polski2050: Nielojalna menda. Romanowicz: dbam o wyborców

Paulina Hennig-Kloska, fot. x.com/@hennigkloska

Szekspir pod gwiazdami

W czwartek w Sejmie odbędzie się głosowanie ws. wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Okazuje się, że nie wszyscy posłowie rządzącej koalicji będą głosowali za minister oraz za polityką, którą ona realizuje. Wśród tych posłów znajdzie się m.in. Bartosz Romowicz, poseł Polski2050. To z kolei wywołało głosy oburzenia w samej koalicji. W środę Witold Zembaczyński w Polsat News, w agresywnych słowach komentował taką postawę:

– Nie po to wygraliśmy z tym demonicznym PiS-em w 2023 roku, nie po to 11 milionów ludzi wyciągnęliśmy z domu, żeby potem ktoś nie rozumiał tego, że bycie w koalicji rządzącej, w koalicji 15 października, to jest popieranie Rady Ministrów, a nie jej rozbieranie z opozycją – powiedział parlamentarzysta, po czym oświadczył: „Jeżeli ktoś tak zrobi, dla mnie będzie nielojalną mendą”.

„Chcę pokazać, że te decyzje nie są korzystne dla mieszkańców”

Sprawę na antenie Radia Wnet komentował w czwartek Bartosz Romowicz. Zapowiedział, że zagłosuje przeciw Paulinie Hennig-Klosce. Poseł Polski 2050 tłumaczył, że jego decyzja wynika z sytuacji w Bieszczadach i z reakcji mieszkańców regionu, który reprezentuje w Sejmie.

– Myślę, że postanowiłem pokazać, że decyzje Minister Klimatu i Środowiska w miejscu, w którym mieszkam, w okręgu, w którym zostałem wybrany, nie są korzystne dla mieszkańców. I czas na chwilę refleksji i wycofanie się z tych decyzji, a przede wszystkim czas na posłuchanie mieszkańców, którzy tam mieszkają, jakie mają problemy, a nie tworzenie nowych problemów – mówił.

Szekspir pod gwiazdami

Spór o lasy, starolasy i plany ogólne gmin

Romowicz wskazywał, że problem nie dotyczy jednego punktu, ale całego pakietu decyzji podejmowanych przez resort klimatu. Mówił o ograniczeniach w gospodarce leśnej, moratorium na wycinkę, wyznaczaniu starolasów i problemach z planami urządzania lasu.

– Po pierwsze jest to ograniczenia w gospodarce leśnej, które wprowadziła pani minister w styczniu 2024 roku i w decyzjach późniejszych, jak chociażby moratorium na wycinkę, jak chociażby wyznaczenie tak zwanych starolasów, jak chociażby robienie rezerwatów, listy Shadow List, jak niezatwierdzenie planów urządzania lasu – wyliczał.

Dodał, że obecnie trwa też spór o dokumenty planistyczne gmin.

– A teraz, co trwa obecnie, to odmowa uzgodnień przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Rzeszowie planów ogólnych gmin i tworzenie stref otwartych tam, gdzie ludzie mają swoje nieruchomości i gdzie stoją inne nieruchomości i chcieliby się budować, czy nawet rozwijać turystykę – mówił.

Szekspir pod gwiazdami

„Ja się nie stawiam poza koalicją”

Poseł podkreślał, że nie traktuje swojego głosowania jako wyjścia z koalicji ani jako politycznego buntu wobec rządu Donalda Tuska. Zaznaczał, że chce zwrócić uwagę na konkretny problem swojego regionu.

– Ja się nie stawiam poza koalicją, bo ja w tej koalicji będę i dalej będę popierał ten rząd, bo to jest dobry rząd z jednym wyjątkiem, tym, nad którym będziemy głosować. Natomiast chcę zwrócić uwagę, że jest problem w decyzjach minister klimatu i środowiska tam, gdzie ja mieszkam, gdzie są mieszkańcy, gdzie są wyborcy – mówił.

„Pani minister wie o tym od dwóch lat”

Romowicz przekonywał, że nie jest to sprawa nowa i że wielokrotnie sygnalizował problem zarówno samej minister, jak i na forum klubowym.

– Ja pani minister o tych problemach mówię od dwóch lat. Ja to mówiłem na klubach parlamentarnych wielokrotnie, kiedy jeszcze byliśmy jednym klubem parlamentarnym. Pani minister nic sobie z tego nie robiła. Ja to też pisałem w wiadomościach prywatnych na komunikatorze do pani minister. To są złe decyzje. Ja to też pisałem na forach naszych wewnętrznych, klubowych, gdzie są parlamentarzyści – relacjonował.

Szekspir pod gwiazdami

Dodał, że nie widzi dziś powodów, by ufać samym zapowiedziom.

– Jeżeli pani minister do godziny 11.30, 12.00 podejmie jakąkolwiek decyzję, ale nie powie, tylko podejmie, bo ja jej nie wierzę, która zmieni choć trochę którykolwiek z problemów, o którym ja przed chwilą panu powiedziałem, to jestem skłonny zmienić zdanie. Natomiast jeżeli nie podejmie, ja nie zmienię. Honor jest cenniejszy od polityki – zadeklarował.

Bieszczady jako polityczny i społeczny punkt sporu

W rozmowie Romowicz mocno wiązał swój sprzeciw z codziennym doświadczeniem mieszkańców regionu. Tłumaczył, że decyzje dotyczące lasów i planowania przestrzennego przekładają się na miejsca pracy, inwestycje i możliwość normalnego funkcjonowania.

– Jeżeli hipotetycznie miał pan nieruchomość, na której mógł pan dzisiaj wybudować na przykład swój dom, dodatkowo ma pan trójkę dzieci, żona nie pracuje albo pracuje za najniższą krajową i pan pracuje chociażby w firmie transportowej, która wozi dla Lasów Państwowych, dla zakładów usług leśnych, świadczy usługi. I pan głosuje w październiku na trzecią drogę, na mnie jako na posła, jako byłego burmistrza Ustrzyk Dolnych. I nagle się pan dowiaduje w styczniu, że decyzją tego rządu traci pan z dnia na dzień środki do życia, nie ma pan za co żyć, potem się dowiaduje pan, że to jest przedłużane co kilka miesięcy, a teraz jeszcze, kiedy pan chce budować domki turystyczne, to się pan dowiaduje, że plan ogólny gminy rękami Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska zabroni panu wykorzystać pana nieruchomość – mówił.

Szekspir pod gwiazdami

„Mieszkańcy mówią: dobrze robisz”

Poseł zapewniał, że jego stanowisko spotyka się w regionie z poparciem, a nie z krytyką. Jak podkreślał, ludzie oczekują od niego, by reprezentował ich interesy również wtedy, gdy oznacza to spór z własnym obozem politycznym.

– Spotykam się na każdym kroku od dwóch lat ze zdaniem, że najgorszym ministrem tego rządu jest Paulina Hennig-Kloska, a najgorszym wiceministrem Mikołaj Dorożała – mówił.

I dodawał:

– Spotykam się z tymi ludźmi i oni mówią: dobrze robisz, wyrażasz nasz głos. Nie mam od mieszkańców innych głosów niż takie, żebym dalej to robił.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Przełom w projekcie Port Polska. Podpisano umowę na budowę fundamentów terminala CPK
Przełom w projekcie Port Polska. Podpisano umowę na budowę fundamentów terminala CPK
Kongres Fundacji SET „Polska ambitna. Jak wzmacniać państwo w niestabilnym świecie?
Kongres Fundacji SET „Polska ambitna. Jak wzmacniać państwo w niestabilnym świecie?
Marcin Horała o dymisji Macieja Laska. „Ta dymisja od dawna się należała”
Marcin Horała o dymisji Macieja Laska. „Ta dymisja od dawna się należała”