Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Ustawa o kryptowalutach spóźniona. Ekspert wskazuje błędy rządu

Polska spóźniła się z wdrożeniem unijnych regulacji dotyczących rynku kryptowalut – ocenił w rozmowie na antenie Radia Wnet analityk rynków finansowych CMC Markets Daniel Kostecki. Jego zdaniem opóźnienia legislacyjne mogą sprawić, że kraj straci szansę na rozwój sektora kryptoaktywów, a firmy wybiorą inne jurysdykcje.
Ustawa o kryptowalutach spóźniona. Ekspert wskazuje błędy rządu

Daniel Kostecki, analityk rynków finansowych CMC Markets, fot. Adam Domagała/Radio Wnet

Projekt Polski 2050 niewiele zmienia

Na początku rozmowy Daniel Kostecki odniósł się do projektu ustawy zgłoszonego przez Polskę 2050. Jak wskazał, różnice wobec wcześniejszego projektu są kosmetyczne.

– Projekt partii Polska 2050 różni się w zasadzie chyba tylko jednym punktem. Obniża procentową opłatę na poczet nadzoru dla emitentów tokenów z 0,5 proc. do 0,1 proc. – powiedział.

Artur Bartoszewicz o kryptowalutach: politycy obudzili się za późno
Artur Bartoszewicz o kryptowalutach: politycy obudzili się za późno

Dr Artur Bartoszewicz, gość Radia Wnet, ocenił, że kryzys wokół Zondacrypto jest skutkiem wieloletnich zaniedbań państwa…

Jak zaznaczył, problem polega jednak na tym, że tego typu podmiotów praktycznie nie ma dziś w Polsce, a kluczowe obciążenia dla giełd, kantorów kryptowalutowych i innych działających firm pozostały bez zmian.

– Ten drugi koszt, czyli 0,4 proc. dla kantorów, giełd i innych podmiotów, które dzisiaj w Polsce funkcjonują, pozostał. Czyli w zasadzie mamy takie prawo martwe – ocenił.

Regulacje unijne były znane od lat

Kostecki przypomniał, że proces regulowania rynku kryptowalut przez Unię Europejską nie zaczął się wczoraj, lecz już kilka lat temu.

– Temat tych regulacji rynku kryptowalut zaczął się wyłaniać już w roku 2020. Od tamtego czasu Unia Europejska zaczęła procesować, w jaki sposób to ucywilizować i uregulować – wskazał.

Według analityka państwa członkowskie miały bardzo dużo czasu na przygotowanie własnych przepisów wdrażających pakiet MiCA.

– Do końca grudnia 2024 roku państwa członkowskie powinny mieć przygotowane krajowe rozwiązania do implementacji tego unijnego pakietu – podkreślił.

Polska zwlekała do ostatniej chwili

Zdaniem gościa Radia Wnet Polska nie wykorzystała czasu, który dawały unijne terminy.

Z kalendarza wynika, że czekaliśmy do ostatniej chwili – stwierdził.

Jak tłumaczył, procedura wydawania licencji i autoryzacji dla firm kryptowalutowych trwa od sześciu do dwunastu miesięcy. Oznacza to, że nawet gdyby ustawa weszła w życie na początku 2026 roku, mogłoby zabraknąć czasu na wydanie zezwoleń przed terminem granicznym.

– Od 1 lipca 2026 bez tych papierów nie da się prowadzić biznesu w kraju w tej materii – zaznaczył.

Firmy wybrały inne kraje

Kostecki wskazał, że przedsiębiorstwa działające na rynku krypto już wcześniej zaczęły zabezpieczać sobie licencje w innych państwach UE.

Podmioty oferujące usługi Polakom już w 2025 roku zabezpieczyły sobie licencję MiCA w innych krajach. Mówimy tutaj o Niemczech czy nawet Grecji – powiedział.

Jego zdaniem Polska mogła stać się ważnym centrum rozwoju nowych technologii związanych z tokenizacją aktywów czy blockchainem.

– Mogliśmy powalczyć o to, żeby takie podmioty były w Polsce. To wiąże się z kształceniem się w nowych cyfrowych obszarach i nowoczesnych technologiach – zaznaczył.

Sprawa zondycrypto i Estonia

W drugiej części rozmowy pojawił się temat zondycrypto. Kostecki mówił o swojej korespondencji z estońskim nadzorem, ponieważ właśnie tam formalnie działał podmiot odpowiedzialny za giełdę.

– W Estonii jasno określają, że chodzi o estońską giełdę kryptowalut. To, że Polak jest prezesem i Polak to stworzył, nie zmienia faktu, że formalnie giełda działała pod nadzorem estońskim – powiedział.

Jak dodał, estoński nadzór nie poczuwa się do odpowiedzialności za skutki tej sprawy.

– Twierdzą, że badali kwestie przeciwdziałania praniu pieniędzy i wszystko było okej, a jeśli coś nie było okej, to i tak tego nam nie powiedzą, bo jest tajemnica – relacjonował.

Czy polskie instytucje mogły zareagować?

Kostecki został zapytany, czy polskie państwo miało jakiekolwiek narzędzia działania wobec firmy operującej z zagranicy, ale obsługującej polskich klientów.

Komisja Nadzoru Finansowego nie ma takich uprawnień. Państwo nie dało komisji takich kompetencji – wskazał.

Jak zaznaczył, większą rolę mógł odegrać Generalny Inspektor Informacji Finansowej, ale tylko w przypadku poważnych przesłanek dotyczących prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu.

– Wtedy można byłoby poprosić prokuraturę o wszczęcie śledztwa. To był nasz jedyny trop, czyli taki czysto karny, ale też nim nie poszliśmy – ocenił.

„Przed kalendarzem nie ma obrony”

Podsumowując sytuację, Daniel Kostecki stwierdził, że głównym problemem Polski było zwyczajne spóźnienie legislacyjne.

– Wszystko zostało totalnie spóźnione i w tym momencie przed kalendarzem nie ma żadnej obrony – powiedział.

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje