Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Macierewicz: Lech Kaczyński chciał opublikować aneks do raportu ws. WSI po powrocie ze Smoleńska

– Oświadczył mi to w sposób jednoznaczny, że po powrocie ze Smoleńska, a przed wyborami, aneks zostanie opublikowany – mówi Antoni Macierewicz o decyzji Lecha Kaczyńskiego dotyczącej aneksu do raportu z likwidacji WSI.
Macierewicz: Lech Kaczyński chciał opublikować aneks do raportu ws. WSI po powrocie ze Smoleńska

Antoni Macierewicz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Macierewicz: Lech Kaczyński chciał opublikować aneks do raportu ws. WSI po powrocie ze Smoleńska
29.04.2026
34 min
Macierewicz: Lech Kaczyński chciał opublikować aneks do raportu ws. WSI po powrocie ze Smoleńska

Prowadzący:

WSI. Aneks miał zostać ujawniony po Smoleńsku

Antoni Macierewicz powiedział na antenie Radia Wnet, że śp. prezydent Lech Kaczyński chciał opublikować aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych po powrocie ze Smoleńska.

– Oświadczył mi to w sposób jednoznaczny, że po powrocie ze Smoleńska, że przed wyborami, aneks zostanie opublikowany – powiedział były szef MON.

W rozmowie podkreślił, że po śmierci Lecha Kaczyńskiego sprawa została zablokowana.

„To nie drugi aneks, tylko pierwszy aneks do raportu”

Macierewicz zwrócił uwagę, że dokument, o którym mowa, bywa błędnie opisywany jako „drugi aneks”.

– Najpierw był wydany raport w lutym, a później przygotowany został aneks, który jest kontynuacją raportu. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę. Jest rozwinięciem raportu – powiedział.

Jak dodał, raport liczył około 300 stron, natomiast sam aneks jest znacznie obszerniejszy.

– Aneks ponad dwa razy więcej – stwierdził, a później doprecyzował, że dokument ma ponad 900 stron.

„Jest dużo faktów, dużo informacji i dużo nazwisk”

Były minister obrony narodowej przekonywał, że aneks zawiera zarówno rozwinięcie materiału ujętego wcześniej w raporcie, jak i zupełnie nowe elementy.

– Jest dużo faktów, jest dużo informacji, jest dużo nazwisk – powiedział.

Jak zaznaczył, dokument ma pokazywać mechanizmy działania środowisk wywodzących się ze służb komunistycznych oraz ich dalszy wpływ na życie państwowe po 1989 roku.

– Istotą tego materiału jest przywołanie genezy i konsekwencji społeczno-gospodarczo-politycznej utworzenia służb specjalnych jako kontynuacji służb komunistycznych. I to jest główny problem – mówił.

Macierewicz dodał też, że opublikowany wcześniej raport obejmował tylko część całości.

– Raport był dużo mniejszy i zawierał po prostu tylko, o ile się nie mylę, tysiąc, tysiąc sto nazwisk chyba, czyli jedną dziesiątą tych nazwisk – powiedział.

Karol Nawrocki ma być zdecydowany

W rozmowie padło również pytanie o obecną procedurę i o to, czy dokument ma szansę zostać ujawniony przez prezydenta Karola Nawrockiego.

– Prezydent Nawrocki już się zdecydował. To nie jest tak, że zdecyduje się. On się już zdecydował – powiedział Macierewicz.

Według niego dokument jest obecnie czytany przez marszałków Sejmu i Senatu, którzy mają określony czas na przedstawienie swojego stanowiska.

– Teraz czytają to szefowie zarówno Sejmu, jak i Senatu. Oni mają miesiąc czasu, teraz już tylko chyba trzy tygodnie. Po trzech tygodniach muszą podjąć swoje stanowisko, które nie jest decyzyjne. Decyzyjne jest stanowisko pana prezydenta – zaznaczył.

Spór o zakres publikacji

Macierewicz podkreślił, że nie wszystkie nazwiska muszą zostać ujawnione. Wskazał, że wcześniejsze rozstrzygnięcia sądowe zakładały ochronę części osób.

– Decyzja sądu była taka, żeby nazwiska tych osób, którzy nie podejmowali najbardziej negatywnych funkcji, nazwisk nie podawać i to jest roztropne – powiedział.

Jednocześnie zastrzegł, że kluczowe nazwiska i opisy działań powinny zostać ujawnione.

– Główne nazwiska antypolskich działań muszą być przekazane – dodał.

„Liczę na to, że będzie”

Pytany wprost, czy wierzy w publikację dokumentu, odpowiedział krótko:

– Liczę na to, że będzie.

I podkreślił, że jego zdaniem znaczenie aneksu wykracza poza sam wymiar historyczny.

– Istotą przecież tego raportu są dwie kwestie. Po pierwsze nazwiska agentury, a po drugie działania tej agentury zmierzające do dążenia do likwidacji Polski – powiedział.

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”