Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Morawiecki wywalczył swoje. Ma zalegalizowaną frakcję w PiS

– Mateusz Morawiecki wywalczył swoje – mówi Tomasz Synowiec. Jego zdaniem rozejm w PiS nie osłabia byłego premiera, ale potwierdza, że zbudował własne zaplecze i własną frakcję w partii.
Morawiecki wywalczył swoje. Ma zalegalizowaną frakcję w PiS

Mateusz Morawiecki, fot. YouTube

Morawiecki pokazał swoją siłę

Sytuacja w Prawie i Sprawiedliwości po wewnętrznych napięciach zaczęła się stabilizować, ale – jak ocenia Tomasz Synowiec w rozmowie z Radiem Wnet – nie oznacza to politycznego wycofania się Mateusza Morawieckiego. Przeciwnie: były premier miał osiągnąć to, na czym najbardziej mu zależało.

– Na pewno w pewien sposób się unormowała, uspokoiła, dlatego że Mateusz Morawiecki wywalczył swoje i teraz nie potrzebuje dalszego zamieszania, bo straciłby to, co uzyskał – mówi Tomasz Synowiec.

Publicysta podkreśla, że dziś najważniejsze dla Morawieckiego jest utrwalenie efektów politycznego porozumienia z Jarosławem Kaczyńskim. Chodzi przede wszystkim o uznanie jego środowiska jako realnej siły wewnątrz partii.

– W tym momencie Mateusz Morawiecki, można powiedzieć, wywalczył swoje, więc trzeba utrwalić rozejm, trzeba utrwalić to, że ma zalegalizowane własne stowarzyszenie, ma zalegalizowane przez Jarosława Kaczyńskiego w oczach Prawa i Sprawiedliwości i to, że posiada własną frakcję – mówi Synowiec.

Własna grupa w PiS

Zdaniem Synowca najważniejsze nie są dziś formalne ograniczenia nałożone na działalność stowarzyszenia, ale sam fakt, że Morawiecki pokazał swoich ludzi i zaznaczył własne miejsce w strukturze obozu.

– Mateusz Morawiecki pokazał tę swoją grupę swoich ludzi i pokazanie tej grupy ludzi w PiS, pokazanie, że to jest jego frakcja, że to są ludzie, którzy jakoś go wspierają – mówi.

Jak zaznacza, to środowisko nie jest jednorodne. Część polityków łączy z Morawieckim polityczna lojalność i wspólne doświadczenie z czasu jego rządów, inni szukają przy nim politycznego zaplecza.

– Oczywiście z różnych powodów, bo niektórzy to są takie osoby, które po prostu ideowo z Mateuszem Morawieckim są i są od czasu jego rządu, a niektórzy dołączyli do niego na zasadzie takiej, że mają słabszą pozycję w regionach i dlatego muszą trzymać się z kimś, kto walczy o swoją pozycję – mówi Synowiec.

Ograniczenia nie zmieniają istoty układu

W ocenie publicysty ustępstwa, na które musiał zgodzić się Morawiecki, nie zmieniają istoty politycznego układu. Najważniejsze zostało już osiągnięte.

– Ja bym to uznał za pełne zwycięstwo Mateusza Morawieckiego, bo te ustępstwa w żaden sposób nie podważają istoty działalności tego stowarzyszenia, nie podważają sensu, dla którego stowarzyszenie zostało powołane – mówi.

Jednym z najważniejszych warunków miało być ograniczenie możliwości przyjmowania kolejnych członków spośród polityków PiS. Synowiec uważa jednak, że dla Morawieckiego nie jest to dziś kluczowa przeszkoda.

– Dwa największe obostrzenia, jakie dostał w ramach porozumienia z Jarosławem Kaczyńskim, to jest zakaz przyjmowania kolejnych członków z Prawa i Sprawiedliwości. No i to nie jest coś, co jest dla Mateusza Morawieckiego bardzo problematyczne – mówi.

Dodaje, że nawet bez formalnego dopisywania kolejnych osób do stowarzyszenia były premier może dalej budować polityczne wpływy.

– Jeżeli Mateusz Morawiecki walczy o swoją pozycję w Prawie i Sprawiedliwości, a wiemy, że tych sojuszników ma więcej, tylko że nie każdy z tych sojuszników jest gotów aż na takie poświęcenia, to te osoby dalej mogą współpracować z Mateuszem Morawieckim i fakt, że nie będzie to formalnie zatwierdzone w ramach stowarzyszenia, nie jest dla Mateusza Morawieckiego żadnym problemem – mówi Synowiec.

Frakcja została uznana

Z perspektywy byłego premiera najważniejsze jest dziś to, że jego polityczne zaplecze nie działa już w szarej strefie wewnątrz partii, ale zostało uznane i nazwane.

– Teraz trzeba pokazać, że ta frakcja może spokojnie funkcjonować w Prawie i Sprawiedliwości – mówi Tomasz Synowiec.

W jego ocenie właśnie to jest prawdziwym sensem ostatniego porozumienia w PiS: nie zakończenie sporu, ale potwierdzenie, że Mateusz Morawiecki zbudował w partii własny, rozpoznawalny ośrodek wpływu.

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”