To nie przypadek, tylko linia polityczna
Bronisław Wildstein nie ma wątpliwości, że wypowiedź Donalda Tuska o tym, czy Stany Zjednoczone będą lojalne wobec Europy w razie rosyjskiego ataku, nie była ani przejęzyczeniem, ani luźnym komentarzem. W jego ocenie to element szerszej polityki obecnego rządu.
– To nie jest polityka, to nie jest przypadek, to nie jest żadne przejęzyczenie, ekscentryczność. To jest polityka, którą uprawia rząd Tuska – mówi Wildstein.
Publicysta podkreśla, że realnym gwarantem bezpieczeństwa europejskiego pozostają dziś właśnie Stany Zjednoczone.
– Gwarantem bezpieczeństwa europejskiego do teraz są Stany Zjednoczone. Wojska Stanów Zjednoczonych stacjonują w Europie i pełnią funkcję odstraszającą. Żadnych sił europejskich nie ma – zaznacza.






