Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Wildstein: Tusk podważa zaufanie do USA i spycha Polskę na margines

– To nie jest przypadek, to jest polityka – mówi Bronisław Wildstein, komentując słowa Donalda Tuska o USA i bezpieczeństwie Europy. W jego ocenie rząd wpisuje Polskę w niebezpieczny kierunek korzystny przede wszystkim dla Niemiec.
Wildstein: Tusk podważa zaufanie do USA i spycha Polskę na margines

Premier Donald Tusk, fot. KPRM

To nie przypadek, tylko linia polityczna

Bronisław Wildstein nie ma wątpliwości, że wypowiedź Donalda Tuska o tym, czy Stany Zjednoczone będą lojalne wobec Europy w razie rosyjskiego ataku, nie była ani przejęzyczeniem, ani luźnym komentarzem. W jego ocenie to element szerszej polityki obecnego rządu.

– To nie jest polityka, to nie jest przypadek, to nie jest żadne przejęzyczenie, ekscentryczność. To jest polityka, którą uprawia rząd Tuska – mówi Wildstein.

Publicysta podkreśla, że realnym gwarantem bezpieczeństwa europejskiego pozostają dziś właśnie Stany Zjednoczone.

– Gwarantem bezpieczeństwa europejskiego do teraz są Stany Zjednoczone. Wojska Stanów Zjednoczonych stacjonują w Europie i pełnią funkcję odstraszającą. Żadnych sił europejskich nie ma – zaznacza.

Jego zdaniem Donald Tusk zadaje więc pytania pod adresem niewłaściwego partnera. Zamiast podważać wiarygodność USA, powinien raczej rozliczać państwa europejskie z ich opieszałości.

– Jakoś nie obawia się, czy lojalne będą Niemcy, które przez pierwsze parę lat właśnie nic nie pomogły Ukrainie – mówi Wildstein.

Polska była ważna dla USA. Dziś ma być ciszej

W ocenie Wildsteina szczególnie niepokojące jest to, że Polska przez lata była dla Amerykanów partnerem wyjątkowo ważnym, a dziś sama ten kapitał polityczny osłabia.

– Polska była swego czasu bardzo dowartościowywana przez Donalda Trumpa i przez obecną administrację jako ten lojalny sojusznik Ameryki i jako ten partner, na którego Ameryka mogła zawsze liczyć – mówi.

Jego zdaniem obecna linia rządu przesuwa Polskę z tej pozycji i wpisuje ją w szerszą strategię europejską, w której głównym graczem mają znów być Niemcy.

– Rząd Tuska odgrywa rolę taką, którą została mu naznaczona w Europie, tego złego chłopca wobec Ameryki – ocenia.

I dodaje, że dzieje się to w momencie, gdy Berlin próbuje odbudować swoją dominującą pozycję w Europie także w wymiarze obronnym.

– Friedrich Merz mówi, że jak najbardziej chciałby, żeby Niemcy byli takim reprezentantem Europy wobec Stanów Zjednoczonych i również w wymiarze obronnym – przypomina Wildstein.

Polska schodzi na dalszy plan

Najmocniejszy zarzut Wildsteina dotyczy skutku tej polityki. W jego ocenie Polska nie tylko nie wzmacnia swojej pozycji, ale wręcz godzi się na marginalizację.

– Rząd Tuska robi co może, aby w tym pomóc. A więc spycha nas na takie pozycje marginalne w Unii Europejskiej i wobec Stanów Zjednoczonych – mówi.

Z tej perspektywy wypowiedź Tuska o USA nie jest tylko kolejnym politycznym komentarzem, ale sygnałem zmiany kierunku. Wildstein widzi w niej próbę wpisania Polski w układ, w którym to nie Warszawa buduje relację z Waszyngtonem, lecz podporządkowuje się osi niemieckiej.

I właśnie dlatego jego diagnoza jest tak ostra: nie chodzi już tylko o różnicę poglądów, ale o realne osłabianie strategicznej pozycji Polski.

Przeczytaj więcej

Zmiana premiera w Wielkiej Brytanii. Co oznacza dla Polski i Ukrainy? Profesor Arkady Rzegocki komentuje
Zmiana premiera w Wielkiej Brytanii. Co oznacza dla Polski i Ukrainy? Profesor Arkady Rzegocki komentuje
Dymisja ministra obrony wywołała burzę na Ukrainie. Dmytro Antoniuk o nastrojach w Kijowie
Dymisja ministra obrony wywołała burzę na Ukrainie. Dmytro Antoniuk o nastrojach w Kijowie
Węgry zmieniają reguły gry. Prof. Grosse: To wykracza poza standardy demokracji
Węgry zmieniają reguły gry. Prof. Grosse: To wykracza poza standardy demokracji