Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Sviniarski o Zondacrypto: wszystko wygląda na zaplanowany skam

Paweł Sviniarski nie ma wątpliwości, że w sprawie Zondacrypto coraz więcej wskazuje na świadomie przygotowane oszustwo. W jego ocenie klienci byli utrzymywani w przekonaniu, że ich środki są bezpieczne, choć kluczowe aktywa pozostawały poza realną kontrolą giełdy.
Sviniarski o Zondacrypto: wszystko wygląda na zaplanowany skam

Giełda crypto, fot. Grok

Szekspir pod gwiazdami

Giełda działała, ale fundament był pusty

Paweł Sviniarski przypomina, że sprawa Zondacrypto nie zaczęła się dziś. Jej korzenie sięgają czasów BitBaya, czyli wcześniejszej polskiej giełdy kryptowalut związanej z Sylwestrem Suszkiem, który zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach.

– To była polska giełda krypto założona przez Sylwestra Suszka, który w tajemniczych okolicznościach zniknął. I do tej pory nie wiadomo, gdzie jest – mówi Sviniarski.

Potem pojawiła się zarejestrowana w Estonii spółka Zonda, która przejęła majątek poprzedniczki. Problem polegał jednak na tym, że formalna zmiana właściciela nie rozwiązała kluczowej kwestii: dostępu do najważniejszych aktywów.

Prezes PKOl przyznaje: „Zainwestowałem własne pieniądze w Zonda Crypto”
Prezes PKOl przyznaje: „Zainwestowałem własne pieniądze w Zonda Crypto”

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz przyznaje wprost: zaufał firmie Zonda Krypto nie tylko jako …

– Ten cold wallet faktycznie zawiera te 4500 bitcoinów, ale nie mają do nich kluczy – mówi Sviniarski.

Szekspir pod gwiazdami

W praktyce oznaczało to, że giełda mogła działać i uspokajać klientów, ale nie miała realnej kontroli nad środkami, które stanowiły jej najważniejsze zabezpieczenie.

Klienci słyszeli, że wszystko jest bezpieczne

Jak relacjonuje Sviniarski, gdy zaczęły się pierwsze poważne pytania o wypłaty i o stan rezerw, użytkownicy byli zapewniani, że wszystko jest pod kontrolą.

– Oni komunikowali, że przez chwilę tych wypłat nie da się robić, ale tak naprawdę mają te aktywa ludzi i one są bezpieczne, zaraz wszystko wróci do normy – mówi.

Polska spóźniona z regulacją kryptowalut? „To realne zagrożenie dla ludzi”
Polska spóźniona z regulacją kryptowalut? „To realne zagrożenie dla ludzi”

Polska wciąż nie ma skutecznych narzędzi nadzoru nad rynkiem kryptowalut, choć tysiące osób inwestują w cyfrowe aktywa. …

Jednocześnie coraz wyraźniej było widać, że na operacyjnym portfelu giełdy prawie nie ma środków.

Szekspir pod gwiazdami

– Na hot walletcie praktycznie nic nie ma. Tam zostało chyba bitcoina równowartości 20 tysięcy złotych. No to zaczęły się spekulacje, gdzie są pieniądze ludzi – tłumaczy Sviniarski.

W jego ocenie w tamtym momencie było już jasne, że jeśli ruszy masowe wycofywanie środków, giełda nie ma szans tego wytrzymać.

– Jak się zaczyna bank run, czyli wszyscy biegną do banku, żeby wypłacać swoje depozyty, to żaden bank tego nie wytrzyma. I tak samo nie wytrzyma tego żadna giełda krypto – mówi.

Coraz więcej wskazuje na planowane oszustwo

Najmocniejsza teza Sviniarskiego brzmi jasno: dziś wygląda to nie na serię błędów, ale na zaplanowany skam.

Szekspir pod gwiazdami

– Wygląda dzisiaj na to, mamy prawie pewność, że to było policzone na po prostu skam, dokładnie, na położenie ręki na nieswoich środkach, nieswoich aktywach – mówi.

Na taką ocenę składają się nie tylko same problemy z wypłatami czy brak kluczy do kluczowych bitcoinów, ale również informacje, które zaczęły wypływać po wejściu służb do biur spółki.

– Okazało się, że pan Sylwester już miał od roku remontowaną willę w Cezarei w Izraelu. W Izraelu, do którego uciekł. Jak się okazało, w zeszłym roku postarał się o paszport izraelski – mówi Sviniarski.

W jego ocenie to bardzo mocny sygnał, że plan awaryjny był szykowany dużo wcześniej.

Szekspir pod gwiazdami

– Nie remontowałby rok wcześniej willi w Izraelu i nie starał się o taki plan B, escape plan, gdyby to wszystko było przypadkowe – dodaje.

Zacieranie śladów i brak pieniędzy

Sviniarski zwraca też uwagę na to, co działo się już po rozpoczęciu działań służb. Jego zdaniem sam sposób zachowania ludzi związanych z giełdą wiele mówi o rzeczywistych intencjach.

– Kiedy policjanci próbowali się dostać do biur, to tam chodziły niszczarki dokumentów, smażono dyski twarde w mikrofalach i zacierano ślady – mówi.

Problem polega jednak na tym, że nawet najlepsze śledztwo nie zmieni podstawowego faktu: jeśli środków już nie ma, nie będzie czego odzyskiwać.

Szekspir pod gwiazdami

– Z pustego i Salomon nie naleje. Jak tych środków nie ma, to nie ma co odzyskiwać – podsumowuje.

To nie bitcoin zawiódł, tylko ludzie

Sviniarski mocno oddziela przy tym samą ideę bitcoina od patologii takich jak Zonda. Jego zdaniem nie można wrzucać wszystkiego do jednego worka.

– To nie znaczy, że cały system bitcoina, ten koncept jest zły – mówi.

Przypomina, że na rynku istnieją giełdy, które przechodzą audyty, pokazują proof of reserves i działają w oparciu o realne mechanizmy bezpieczeństwa. Kluczowy błąd inwestorów polega natomiast na tym, że zbyt długo zostawiają swoje środki na giełdach.

Szekspir pod gwiazdami

– Absolutna podstawa inwestowania w kryptowaluty jest taka, że nie trzymamy swoich środków na giełdach – mówi Sviniarski.

I właśnie ten wniosek może się po aferze Zondy okazać najważniejszy: nie chodzi tylko o jedną upadłą platformę, ale o brutalną lekcję, że w świecie kryptowalut zaufanie bez realnej kontroli może kosztować bardzo dużo.

Przeczytaj więcej

Wspólne działania dla bezpieczeństwa. Polskie Elektrownie Jądrowe i powiat wejherowski podpisały porozumienie drogowe
Wspólne działania dla bezpieczeństwa. Polskie Elektrownie Jądrowe i powiat wejherowski podpisały porozumienie drogowe
Przełom w projekcie Port Polska. Podpisano umowę na budowę fundamentów terminala CPK
Przełom w projekcie Port Polska. Podpisano umowę na budowę fundamentów terminala CPK
Kongres Fundacji SET „Polska ambitna. Jak wzmacniać państwo w niestabilnym świecie?
Kongres Fundacji SET „Polska ambitna. Jak wzmacniać państwo w niestabilnym świecie?