Kryzys programu może mieć również wymiar polityczny. Skala chaosu organizacyjnego, zawieszenie programu, wezwania do zwrotu pieniędzy kierowane do beneficjentów oraz działania służb sprawiają, że coraz częściej pojawiają się pytania o odpowiedzialność minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski. Dla części komentatorów i opozycji może to być jeden z najmocniejszych argumentów za rozważeniem jej dymisji.
„To piramidalna katastrofa”
Bartłomiej Orzeł bardzo ostro ocenił sposób nadzoru nad programem „Czyste Powietrze” po zmianie władzy. Jego zdaniem odpowiedzialność polityczna i organizacyjna spoczywa zarówno na Ministerstwie Klimatu, jak i na kierownictwie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Ekspert wskazywał, że skutki obecnego chaosu ponoszą przede wszystkim zwykli obywatele oraz firmy wykonawcze, które realizowały inwestycje.
– To, co dzieje się w programie „Czyste Powietrze”, jest dzisiaj piramidalną katastrofą. Beneficjenci dostają żądania zwrotów pieniędzy, których nie są niczemu winni. Wykonawcy nie mają wypłacanych pieniędzy, bankrutują. Pojawiają się doniesienia nieoficjalne o samobójstwach związanych z realizacją tego programu – powiedział Bartłomiej Orzeł.




