Giełda nie reaguje tak, jak można było się spodziewać
W rozmowie z Radiem Wnet Tomasz Grzywaczewski zwracał uwagę na wyraźny kontrast: geopolityczny impas na Bliskim Wschodzie trwa, ale Wall Street nie odpowiada na niego paniką. Wręcz przeciwnie – indeksy rosły.
– Mamy taki impas geopolityczny i sytuację bardzo niepewną, a to się nie przekłada na nastroje inwestorów. To nie jest tak, że ta giełda zaczęła notować ogromne spadki na początku tej inwazji. Dzisiaj zupełnie odmienne nastroje panują na Wall Street – mówił Grzywaczewski.
To rzeczywiście znajduje potwierdzenie w aktualnych danych rynkowych. Reuters informował o wzrostach indeksów po sygnałach związanych z przedłużeniem rozejmu, a wcześniejsze publikacje pokazywały, że S&P 500 i Nasdaq biły nowe rekordy mimo utrzymującej się wojny i napięć wokół Ormuzu.
Inwestorzy znowu patrzą na AI
W ocenie Grzywaczewskiego rynek po raz kolejny zachowuje się tak, jakby geopolityka zeszła na drugi plan, a inwestorów bardziej interesowała technologia i wzrost.





