Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Bąk: Polska traci miliardy na LNG. Ceny energii można wyraźnie obniżyć

– Chcąc tylko w takich ewidentnych obszarach sektorów gospodarki wykorzystać to, co tracimy, to rocznie jest to ponad 100 miliardów – mówi Tadeusz Bąk. Jego zdaniem Polska ma dziś realne narzędzia, by obniżyć koszty energii i poprawić konkurencyjność przemysłu.
Bąk: Polska traci miliardy na LNG. Ceny energii można wyraźnie obniżyć

Tankowiec w pobliżu terminala LNG, fot. Maciej Margas – PGNiG archive

Szekspir pod gwiazdami

Gdzie naprawdę uciekają pieniądze

Tadeusz Bąk przekonuje, że wysokie ceny energii w Polsce można obniżyć, ale trzeba spojrzeć na gospodarkę szerzej niż tylko przez samą produkcję prądu. W jego ocenie problem nie sprowadza się wyłącznie do opłat ETS i kosztów emisji, choć to one dziś najmocniej podbijają rachunek końcowy.

– Na pewno można różnymi sposobami, na różnych płaszczyznach, w różnych sektorach. Niemniej jednak głównym elementem w tej chwili, jeśli chodzi o wzrost cen energii, to oczywiście są opłaty wynikające z ETS-ów, z emisji – mówi Tadeusz Bąk.

Jednocześnie podkreśla, że transformacja energetyczna nie może być rozumiana jako zbiór osobnych procesów w poszczególnych sektorach.

– Jeżeli będziemy rozpatrywali każdy sektor osobno, to w dalszym ciągu nie osiągniemy zamierzonego efektu transformacji – mówi.

Szekspir pod gwiazdami

Polska sprowadza gaz i traci jego energię

Najmocniejszy przykład, na który wskazuje Bąk, dotyczy importu LNG. Jak tłumaczy, Polska wydaje ogromne pieniądze na sprowadzanie skroplonego gazu do terminali w Świnoujściu i do planowanych instalacji w Gdańsku, ale później nie wykorzystuje energii, która jest zawarta w samym procesie skroplenia.

– My zakupujemy gaz, który skraplamy w różnych miejscach u dostawców i na to jest wydatkowana olbrzymia ilość pieniędzy. Ta energia, która poszła na skroplenie, ona jest w postaci ujemnej temperatury minus 162 stopnie plus duże zagęszczenie gazu. Co się okazuje? My tę całą energię tracimy, czyli innymi słowy, ona idzie w powietrze – mówi.

Jak wyjaśnia, żeby wtłoczyć gaz do sieci, trzeba go ponownie podgrzać. A to oznacza kolejne straty.

– Musimy go podgrzać, czyli spalamy do 2 proc. zakupionego gazu, plus płacimy jeszcze opłaty ETS – mówi Bąk.

Szekspir pod gwiazdami

LNG mogłoby pracować dla przemysłu

Rozmówca pokazuje, że tę energię można byłoby wykorzystać w przemyśle, zamiast ją bezpowrotnie tracić. Odwołuje się tu do przykładu zakładów chemicznych, takich jak Grupa Azoty, które potrzebują dużych ilości gazu i równocześnie ponoszą wysokie koszty produkcji azotu do syntez chemicznych.

– Jeżeli byśmy ten gaz LNG przetransportowali do takiego zakładu przemysłowego o dużym poborze gazu, konsumpcji, wówczas mamy taką sytuację, gdzie mamy możliwości wykorzystać ten chłód do skroplenia, do uzyskania azotu do procesów syntez – mówi.

W takim wariancie zakład nie musiałby kupować dodatkowej energii do części procesów technologicznych, bo korzystałby z potencjału już zawartego w LNG.

– Grupa Azoty czy zakład przemysłowy nie musi wówczas kupować drugiej energii, bo już tę znaczącą część energii niezbędną do schłodzenia powietrza, do rozfrakcjonowania powietrza na skroplony tlen czy azot, już ma w LNG. Plus dodatkowo nie musi tracić tych 2 proc. na spalanie gazu i nie płacić ETS-ów – mówi Bąk.

Szekspir pod gwiazdami

Polska ma technologię, ale nie ma decyzji

Bąk podkreśla, że nie mówi o futurystycznym projekcie, tylko o rozwiązaniu, do którego Polska jest już przygotowana technicznie. Wskazuje choćby na izokontenery, które pozwalają przewozić LNG.

– Od strony logistyki Polska jest przygotowana. Polska wydatkowała olbrzymie środki dla stoczni remontowej, NCBR sfinansował programy izokontenerów – mówi.

Dlatego jego zdaniem barierą nie jest dziś technologia, tylko brak decyzji i brak myślenia o gospodarce w kategoriach współpracy między sektorami.

– Najtrudniejsza jest podjęcie decyzji – mówi wprost.

Szekspir pod gwiazdami

Korzyści liczone w dziesiątkach miliardów

W rozmowie padają bardzo konkretne liczby. Bąk szacuje, że sama energia tracona przy obecnym podejściu do LNG to ogromny koszt dla gospodarki.

– W tym momencie my wydajemy na skroplenie około 10 do 12 miliardów złotych, żeby przewieźć gaz ziemny do Polski. Przy czym ta cała energia chłodu, która mogłaby być wykorzystana, ona jest stracona – mówi.

W jego ocenie przełożenie tej straty na gospodarkę jest znacznie większe.

– Przełożenie na gospodarkę w bardzo dużych cyfrach, ogólnie mówiąc, to jest mniej więcej razy trzy, to jest około 30 miliardów korzyści. Jest kwestia synergii procesów – mówi.

Szekspir pod gwiazdami

A szerzej, przy połączeniu kilku sektorów, potencjał ma być jeszcze większy.

– Chcąc tylko w takich ewidentnych obszarach sektorów gospodarki wykorzystać to, co tracimy, to rocznie jest to ponad 100 miliardów w net cash flow, czyli w czystym pieniądzu gospodarka może uzyskać korzyści – mówi Bąk.

Niższa energia, większa konkurencyjność

W jego ocenie skutki takiego podejścia byłyby szersze niż tylko niższy rachunek za energię. Chodziłoby również o poprawę konkurencyjności polskiego przemysłu.

– Czyli grupa w swoich produktach staje się bardziej konkurencyjna na rynku, nie tylko krajowym, ale również w eksporcie – mówi.

Szekspir pod gwiazdami

Na końcu rozmowy Bąk wraca do głównej tezy: obniżenie cen energii w Polsce jest możliwe, ale wymaga mądrego połączenia procesów, które dziś funkcjonują osobno.

– Jest możliwość obniżenia ceny nawet poniżej 300 zł, około 250 zł. W koszcie wytworzenia bez problemu – mówi.

W jego ocenie nie chodzi więc o brak narzędzi, ale o brak decyzji i zbyt wąskie patrzenie na energetykę oraz przemysł.

Przeczytaj więcej

Wspólne działania dla bezpieczeństwa. Polskie Elektrownie Jądrowe i powiat wejherowski podpisały porozumienie drogowe
Wspólne działania dla bezpieczeństwa. Polskie Elektrownie Jądrowe i powiat wejherowski podpisały porozumienie drogowe
Przełom w projekcie Port Polska. Podpisano umowę na budowę fundamentów terminala CPK
Przełom w projekcie Port Polska. Podpisano umowę na budowę fundamentów terminala CPK
Kongres Fundacji SET „Polska ambitna. Jak wzmacniać państwo w niestabilnym świecie?
Kongres Fundacji SET „Polska ambitna. Jak wzmacniać państwo w niestabilnym świecie?