Teraz na antenie:
Radio Wnet
Historia

Żaryn: Niemcy coraz mocniej fałszują historię. Polska ma być współwinna Holokaustu

– Coraz mocniej jesteśmy jako Polska i jako naród oskarżani o współpracę przy Holokauście – mówi Stanisław Żaryn. Jego zdaniem Niemcy od lat próbują zdejmować odpowiedzialność z własnego państwa i narodu, a coraz częściej przerzucają ją na Polaków.
Żaryn: Niemcy coraz mocniej fałszują historię. Polska ma być współwinna Holokaustu

Raport o niemieckim rewizjonizmie

Fundacja Instytutu Bezpieczeństwa Narodowego przygotowuje raport, który ma opisać zjawisko niemieckiego rewizjonizmu historycznego. Jak tłumaczy Stanisław Żaryn, chodzi o proces, który od dawna jest widoczny w niemieckiej przestrzeni publicznej, ale w ostatnim czasie – w ocenie fundacji – wyraźnie się nasilił i coraz mocniej uderza w polskie interesy.

– Od dłuższego czasu w sposób dość dla nas szokujący, ale też niepokojący widzimy, że niemieckie media, niemieccy politycy, nawet niemieckie osoby wpływowe w Niemczech prowadzą taką politykę rewizjonizmu historycznego, która jest prowadzona zresztą od dłuższego czasu, ale ostatnio naszym zdaniem sprawa nabrzmiewa i ewidentnie uderza już polskie interesy – mówi Stanisław Żaryn.

Jak podkreśla, jednym z głównych celów raportu ma być opisanie tego procesu nie tylko językiem debaty historycznej, ale także metodami używanymi zwykle do analizy kampanii wpływu i dezinformacji.

– To wszystko, co widzimy, chcemy opisać, przeanalizować również taką metodologią, której używamy do identyfikowania i analizowania wrogich kampanii wpływu, kampanii dezinformacyjnych, które obserwujemy przede wszystkim ze wschodu. Ale chcemy tę metodologię przypiąć także do tego, co dzieje się w Niemczech i zobaczyć, co z tego nam wyjdzie – mówi.

„Nazistów” zamiast „Niemców”

Żaryn wskazuje, że jednym z najważniejszych mechanizmów tego procesu jest odrywanie odpowiedzialności za II wojnę światową od Niemiec i Niemców. W jego ocenie to właśnie temu służy coraz częstsze zastępowanie sprawców pojęciem „nazistów”.

– Niemcy, zresztą od dekad to robią, starają się wynarodowić zbrodnie z czasów II wojny światowej, po to, żeby jak najmniej o Niemczech i Niemcach w tych tematach się mówiło – mówi Stanisław Żaryn.

I dodaje:

– Ta kampania w dużej mierze polegała już na tym, że włożono w dyskurs publiczny taki zabieg manipulacyjny, kiedy to nazistów oskarża się o działalność o charakterze państwowym, o narodowym. Więc te zbrodnie z czasów II wojny światowej już w wielu przekazach, w wielu środowiskach również tych niestety historyków niemieckich, są zbrodniami nazistów – mówi.

W jego ocenie nie jest to językowy przypadek, ale świadomy zabieg.

– To był celowy moim zdaniem zabieg właśnie po to, żeby zdjąć odium sprawców z państwa i narodu niemieckiego i w to miejsce wstawić czy właśnie mitycznych, czyli nienarodowych nazistów, czy też chociażby Polskę i Polaków – podkreśla Żaryn.

Polska jako współsprawca

Rozmówca mówi wprost, że problem nie ogranicza się dziś do rozmywania niemieckiej winy. Jego zdaniem coraz częściej pojawiają się także próby przypisywania Polakom współsprawstwa w zbrodniach II wojny światowej.

– Coraz mocniej jesteśmy jako Polska i jako naród oskarżani o współpracę przy Holokauście, o taką sprawczość przy różnego rodzaju zbrodniach wojennych – mówi Stanisław Żaryn.

Jako przykład wskazuje m.in. publikacje dotyczące rzekomego szerokiego współudziału polskich władz lokalnych w Holokauście.

– Ostatnio była głośna książka na temat tego, jak rzekomo funkcjonowały lokalne władze w Polsce. To jest głośna książka o takim rzekomo masowym przyzwoleniu czy też współudziale władz lokalnych różnych miast polskich na Holokaust, na to, co działo się w Polsce. I taki przekaz jest sączony dosyć powszechnie – mówi.

Merz i „wymazanie” początku wojny

Żaryn jako jeden z najbardziej wyrazistych współczesnych przykładów wskazuje także wypowiedź kanclerza Friedricha Merza o wojnie Rosji przeciwko Ukrainie. W jego ocenie była to nie tylko niefortunna fraza, ale element szerszej manipulacji obrazem II wojny światowej.

– Była niedawna bardzo, przynajmniej niefortunna, a moim zdaniem jednak celowa wypowiedź kanclerza Friedricha Merza, który mówiąc o wojnie pełnoskalowej Rosji przeciwko Ukrainie rzucił takie stwierdzenie, że ona trwa już dłużej niż II wojna światowa – mówi Stanisław Żaryn.

I dodaje:

– To jest ewidentnie próba pewnej manipulacji obrazem II wojny światowej, która wprost wpisuje się właśnie w taką politykę rewizjonizmu historycznego, bo gdy się zobaczy na daty i harmonogram wojny, to okaże się, że właściwie kanclerz Merz wymazał z pamięci okres od września 1939 roku do czerwca, do czerwcowego ataku Niemiec na Związek Sowiecki – mówi.

Niemcy jako ofiary wojny

W ocenie Żaryna niemiecki rewizjonizm historyczny nie kończy się na rozmywaniu sprawstwa i obciążaniu innych. Obejmuje także coraz częstsze budowanie obrazu Niemców jako głównych ofiar wojny.

– Mamy też właśnie do czynienia z tą kampanią nasycania dyskursu publicznego teoriami o tym, że naziści byli odpowiedzialni za drugą wojnę światową, są wskazania i takie punktowe tezy, że to Niemcy byli największymi ofiarami drugiej wojny światowej, że to Niemcy byli ofiarami nawet właśnie tych nazistów, którzy wywołali II wojnę światową, że to Niemcy są przede wszystkim pokrzywdzeni, bo zostali wypędzeni z terenów, które obecnie należą do państwa polskiego – mówi.

Zdaniem rozmówcy to zjawisko działa jednocześnie na wielu poziomach: politycznym, publicystycznym i historycznym.

– To wszystko się dzieje na wielu różnych szczeblach i właśnie w dyskursie politycznym, i w dyskursie publicystycznym widzimy takie przejawy – podkreśla.

To może uderzyć także w bezpieczeństwo Polski

Żaryn zaznacza, że skutki tych działań nie ograniczają się do sporów o historię. W jego ocenie mogą one przełożyć się na realne osłabienie pozycji Polski także w bieżącej polityce międzynarodowej.

– Skutkiem tego będzie ewidentnie zniszczenie wizerunku Polski, przyklejenie Polski i polskości z tezami o II wojnie światowej, z obrazem II wojny światowej – mówi.

I dodaje, że może to mieć konsekwencje znacznie szersze.

– To wszystko będzie rzutowało nie tylko na kwestię takiej moralnej odpowiedzialności za zbrodnie II wojny światowej, ale też będzie rzutowało chociażby na politykę bezpieczeństwa państwa polskiego, bo jeżeli powszechnie zrobi się z nas naród morderców, to na pewno będzie nam gorzej, chociażby w relacjach z sojusznikami już na poziomie bezpieczeństwa i polityki bezpieczeństwa – mówi Stanisław Żaryn.

Fundacja chce opisać skalę zjawiska

Przygotowywany raport ma więc – jak wynika ze słów Żaryna – nie tylko zebrać przykłady niemieckiego rewizjonizmu historycznego, ale też pokazać jego mechanizmy, kanały dystrybucji i możliwe skutki dla Polski.

– Chcemy to wszystko przeanalizować, zidentyfikować, w jaki sposób, jakimi metodami, jakimi kanałami tego typu tezy się kolportuje dzisiaj i opisać skutki, do których to wszystko może prowadzić – mówi.

W jego wypowiedzi najmocniej wybrzmiewa przekonanie, że sprawa nie dotyczy wyłącznie historycznych interpretacji, ale jest elementem szerszej walki o pamięć, odpowiedzialność i pozycję Polski w debacie międzynarodowej.

Przeczytaj więcej

Dlaczego generał Maczek nie wrócił do Polski? Wnuczka rozwiewa mity
Dlaczego generał Maczek nie wrócił do Polski? Wnuczka rozwiewa mity
Rzeź wołyńska. „Najpierw prawda, potem przebaczenie”
Rzeź wołyńska. „Najpierw prawda, potem przebaczenie”
Mocne słowa Krzesimira Dębskiego w rocznicę Krwawej Niedzieli. „Większość Ukraińców nie ma pojęcia”
Mocne słowa Krzesimira Dębskiego w rocznicę Krwawej Niedzieli. „Większość Ukraińców nie ma pojęcia”