Kondycja nauki w Polsce
Dr Andrzej Dybczyński, były prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz, w rozmowie z Radiem Wnet o kondycji polskiej nauki stawia mocną diagnozę: największym problemem nie jest dziś tylko finansowanie czy organizacja systemu, ale brak zrozumienia, czym w ogóle jest nauka i do czego ma służyć państwu. W jego ocenie właśnie to niezrozumienie szczególnie wyraźnie widać na przykładzie Łukasiewicza – instytucji, która miała być jednym z motorów wdrażania badań do gospodarki.
– Nauka to jest bardzo złożony system, który służy tworzeniu nowej wiedzy. Dzięki tej wiedzy nasze dzieciaki nie umierają na gruźlicę, mieszkanie oświetlamy żarówką, a nie ogniskiem, na wakacje lecimy samolotem, a nie jedziemy na osiołku – mówi dr Andrzej Dybczyński.
Jak podkreśla, Sieć Badawcza Łukasiewicz nie była żadnym eksperymentem bez wzoru. Powstała jako polski odpowiednik instytucji obecnych od lat w rozwiniętych państwach – organizacji prowadzących badania o praktycznym charakterze i wdrażających ich wyniki do gospodarki.
– We wszystkich rozwiniętych krajach istnieją organizacje, które służą realizowaniu badań o bardzo aplikacyjnym, bardzo praktycznym charakterze i wdrażaniu wyników tych badań do gospodarki. W Niemczech to jest Fraunhofer, w Finlandii to jest VTT, na Tajwanie to jest ITRI – mówi były prezes Łukasiewicza.






