Teraz na antenie:
Radio Wnet
Wiadomości

Wildstein o Rozwój Plus: wszystko wskazuje na to, że powstaje nowa partia

– Wygląda wszystko na to, że to powołanie nowej partii – mówi Bronisław Wildstein o stowarzyszeniu Rozwój Plus. Publicysta uważa, że ruch wokół Mateusza Morawieckiego może osłabić PiS, ale może też przyciągnąć wyborców zniechęconych obecną władzą i sporem dwóch głównych obozów.
Wildstein o Rozwój Plus: wszystko wskazuje na to, że powstaje nowa partia

Bronisław Wildstein / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Szekspir pod gwiazdami

Bronisław Wildstein ocenia, że powołanie przez Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia Rozwój Plus wygląda dziś bardziej na początek nowego projektu politycznego niż zwykłe poszerzanie zaplecza Prawa i Sprawiedliwości. Zastrzega przy tym, że w polityce nie da się wszystkiego przesądzić z góry, ale kierunek tego ruchu wydaje mu się dość wyraźny.

– Wygląda wszystko na to, że to powołanie nowej partii. Raczej trudno sobie wyobrazić, żeby było inaczej, choć oczywiście w polityce niczego przesądzać nie można – mówi Bronisław Wildstein.

Publicysta przypomina, że podobne sytuacje już się zdarzały, gdy z dużej partii wyłaniały się osobne byty polityczne, które po czasie potrafiły wracać do dawnego obozu albo układać z nim relacje na nowo. Jego zdaniem sam fakt pojawienia się nowego ciała obok dużej partii zawsze rodzi polityczne napięcie i niesie ryzyko osłabienia dotychczasowego układu.

– Powstanie takiego innego ciała, które odrywa się od dużej partii, powoduje osłabienie tej dużej partii. To możemy wiedzieć na pewno – mówi Bronisław Wildstein.

Szekspir pod gwiazdami

Morawiecki może sięgnąć po rozczarowanych

Wildstein zaznacza jednak, że taki ruch można czytać nie tylko jako zagrożenie dla PiS, ale też jako próbę politycznego poszerzenia całego obozu prawicy. W jego ocenie projekt Morawieckiego mógłby trafić do tych wyborców, którzy są zmęczeni konfliktem między PiS a Platformą Obywatelską, a jednocześnie rozczarowują się rządami Donalda Tuska.

– Możemy mieć do czynienia z operacją, która dała władzę Tuskowi po prawej stronie – mówi Bronisław Wildstein.

Publicysta odwołuje się tu do mechanizmu, który jego zdaniem zadziałał już w wyborach parlamentarnych w 2023 roku. Przypomina, że Donald Tusk nie wygrał wtedy z PiS bezpośrednio, ale skorzystał politycznie na pojawieniu się dodatkowego bytu, który przyciągnął wyborców szukających nowości.

– Donald Tusk w 2023 roku wcale nie wygrał wyborów. Przegrał wyraźnie z Prawem i Sprawiedliwością, ale przez fakt zbudowania takiej trzeciej nogi, Polski 2050, która miała być absolutną nowością, a stała się przybudówką Platformy, zapewnił sobie władzę – mówi Bronisław Wildstein.

Szekspir pod gwiazdami

W jego ocenie podobny manewr może zostać teraz wykonany po przeciwnej stronie sceny politycznej. Nowy projekt, odrębny od PiS, ale gotowy do współpracy po wyborach, mógłby zebrać głosy ludzi niechętnych obecnej władzy, którzy nie chcą wracać wprost do partii Jarosława Kaczyńskiego.

– Pojawienie się tego typu propozycji, która mówi: jestem przeciwko temu, co się dzieje obecnie, ale jestem czymś innym niż Prawo i Sprawiedliwość, może zachęcić tych, którzy są zniechęceni i rozczarowani rządami koalicji 13 grudnia i w efekcie dać zwycięstwo Prawu i Sprawiedliwości – mówi Bronisław Wildstein.

Kaczyński reaguje spokojniej niż zwykle

W rozmowie pojawia się też pytanie o rolę Jarosława Kaczyńskiego. Wildstein zauważa, że prezes PiS potrafił wcześniej bardzo ostro reagować na wszelkie próby rozsadzania partii od środka, a tym razem jego reakcja wydaje się znacznie bardziej umiarkowana.

– Jeżeli obserwujemy w tej chwili akcję Jarosława Kaczyńskiego, który potrafi ostro reagować na próby jakiegokolwiek rozsadzania partii wewnętrznymi sporami, to tutaj ta reakcja jest umiarkowana – mówi Bronisław Wildstein.

Szekspir pod gwiazdami

Zdaniem publicysty można to tłumaczyć na różne sposoby. Z jednej strony może chodzić o chłodną kalkulację i niechęć do zaogniania sytuacji. Z drugiej – o rodzaj politycznego porozumienia, nawet jeśli nie zostało ono nigdy wypowiedziane wprost.

– Można zastanawiać się, na ile ta operacja tworzenia tego stowarzyszenia przez Mateusza Morawieckiego odbywa się w porozumieniu z Jarosławem Kaczyńskim. Tego oczywiście nie wiemy. Można domniemywać: może tak, może nie, może to jest niedopowiedziane porozumienie – mówi Bronisław Wildstein.

Spór o PiS przesłania problemy rządu

Wildstein nie ukrywa, że już samo pojawienie się tematu Rozwój Plus ma polityczne konsekwencje. Jego zdaniem debata publiczna coraz mocniej koncentruje się na tym, co dzieje się wewnątrz PiS, podczas gdy znacznie mniej uwagi poświęca się kryzysom i problemom obecnego rządu.

– Nie mówimy o kryzysie w służbie zdrowia, nie mówimy o koszmarnym zadłużaniu się Polski i jego konsekwencjach, nie mówimy o sprawach obronności państwa. Mówimy o tym, że Mateusz Morawiecki tworzy inną partię – mówi Bronisław Wildstein.

Szekspir pod gwiazdami

Publicysta przekonuje, że to właśnie jest pierwszy negatywny efekt całej operacji. Jednocześnie nie wyklucza, że w dłuższej perspektywie taki ruch może okazać się politycznie skuteczny, jeśli rzeczywiście pozwoli zagospodarować wyborców rozczarowanych obecnym układem władzy.

– Jest to operacja bardzo ryzykowna, ale polityka jest w ogóle rzeczą ryzykowną – mówi Bronisław Wildstein.

W jego wypowiedzi wybrzmiewa więc podwójna diagnoza: z jednej strony Rozwój Plus wygląda na początek nowego ugrupowania i może osłabiać PiS, z drugiej – może stać się narzędziem do odbudowy większości po prawej stronie. Na razie, jak zaznacza Wildstein, więcej tu politycznych sygnałów i poszlak niż twardych deklaracji, ale sam kierunek wydaje mu się już widoczny.

Przeczytaj więcej

Nawrocki i Erdoğan o bezpieczeństwie, gospodarce i współpracy w NATO. Padły deklaracje o zacieśnieniu współpracy
Nawrocki i Erdoğan o bezpieczeństwie, gospodarce i współpracy w NATO. Padły deklaracje o zacieśnieniu współpracy
Kryzys paliwowy w Rosji narasta. „Dochody spadają, problemy rosną”
Kryzys paliwowy w Rosji narasta. „Dochody spadają, problemy rosną”
Najnowszy Bond w Polsce? List otwarty do twórców filmu
Najnowszy Bond w Polsce? List otwarty do twórców filmu