Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Rogalin zagrożony. Droga może przeciąć pomnik historii

Rogalin, jeden z najcenniejszych zespołów rezydencjonalnych w Polsce, może zostać przecięty nową drogą. Mikołaj Pietraszak-Dmowski mówi o realnym zagrożeniu dla zabytku i krajobrazu, który przetrwał stulecia.
Rogalin zagrożony. Droga może przeciąć pomnik historii

Rogalin zagrożony. Droga może przeciąć pomnik historii

Planowana droga powiatowa Babki–Świątniki może stać się jednym z najgłośniejszych sporów o ochronę zabytków w Wielkopolsce. Jak mówi Mikołaj Pietraszak-Dmowski, sekretarz zarządu Fundacji im. Raczyńskich i zarządca majątku ziemskiego Rogalin, dwa z trzech rozważanych wariantów przebiegu trasy mają przecinać środek pomnika historii, obejmującego nie tylko pałac i park, ale cały historyczny majątek. W jego ocenie to zagrożenie nie dotyczy wyłącznie jednego miejsca pod Poznaniem, lecz pokazuje znacznie szerszy problem: jak w Polsce naprawdę działa ochrona zabytków, gdy w grę wchodzi inwestycja drogowa.

Rogalin i pomnik historii pod Poznaniem

Rozmówca zaczyna od przypomnienia, czym w ogóle jest Rogalin i dlaczego sprawa budzi tak duże emocje. Jak podkreśla, to nie jest zwykły zespół pałacowo-parkowy, ale jedno z najcenniejszych założeń rezydencjonalnych w Polsce. „Dla Poznania, dla aglomeracji poznańskiej Rogalin jest tym, czym prawdopodobnie Wilanów dla Warszawy” — mówi.

Zaraz dodaje jednak, że między tymi miejscami istnieje zasadnicza różnica. Wilanów został z czasem obudowany i otoczony nową zabudową, podczas gdy Rogalin zachował swój historyczny kontekst. „W Rogalinie przetrwał pałac, park i majątek ziemski. I nadal ta rezydencja wygląda tak, jak wyglądała za czasów rodziny Raczyńskich” — podkreśla Pietraszak-Dmowski.

To właśnie dlatego cały majątek został wpisany do rejestru zabytków, a później podniesiony do rangi pomnika historii. W praktyce oznacza to jedną z najwyższych form ochrony konserwatorskiej w Polsce. Rozmówca przypomina, że ten status udało się uzyskać po latach starań i był on odbierany jako gwarancja, że miejsce przetrwa dla przyszłych pokoleń.

https://wnet.fm/2026/04/16/transmisja-papieza-leona-xiv-przerwana-w-kluczowym-momencie-byla-czarna-plansza

Droga Babki–Świątniki ma przebiec przez Rogalin

Według przedstawiciela Fundacji im. Raczyńskich ten spokój okazał się złudny. Jak relacjonuje, Zarząd Dróg Powiatowych w Poznaniu przygotowuje projekt drogi na odcinku między dwiema miejscowościami i w trzech analizowanych wariantach dwa prowadzą przez środek chronionego obszaru. „Projektuje ją w trzech wariantach, z których dwa przechodzą przez środek pomnika historii” — mówi.

Pietraszak-Dmowski zaznacza, że droga nie miałaby przeciąć samego pałacu czy parkowego centrum, ale uderzyłaby w cały historyczny krajobraz rezydencji, z którego Rogalin słynie. Mowa o starych alejach, układzie przestrzennym majątku oraz otoczeniu największego w Europie zespołu pomnikowych dębów. „Ich jest w Rogalinie 1435 zewidencjonowanych egzemplarzy” — przypomina.

To właśnie ten szerszy kontekst jest dla niego kluczowy. W jego opinii nie można mówić o ochronie zabytku wyłącznie wtedy, gdy nie narusza się samego budynku. W przypadku Rogalina istotą miejsca jest bowiem także pejzaż, ciągłość widokowa i to, że rezydencja nadal funkcjonuje w niemal niezmienionym historycznym otoczeniu.

Fundacja im. Raczyńskich alarmuje

Rozmówca nie ukrywa, że w całej sprawie najbardziej niepokoi go zderzenie teorii ochrony zabytków z praktyką inwestycyjną. Jak mówi, po uzyskaniu statusu pomnika historii wielu osobom wydawało się, że Rogalin jest już bezpieczny. „Wszyscy, którym to miejsce leży na sercu, odetchnęli z ulgą, że po wielu latach starań to miejsce jest objęte ochroną państwową w taki sposób, że przetrwa dla przyszłych pokoleń” — podkreśla.

Dziś jednak, jego zdaniem, okazuje się, że nawet tak silna forma ochrony może zostać podważona. „Nagle okazuje się, że ta cała państwowa ochrona, która została ustanowiona przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, może być zupełnie zniszczona poprzez poprowadzenie na dwóch kilometrach, w sumie dwunastokilometrowej szosy, znikąd do nikąd” — mówi Pietraszak-Dmowski.

Właśnie dlatego spór o Rogalin nie jest w jego ocenie wyłącznie konfliktem lokalnym. Chodzi o to, czy status pomnika historii rzeczywiście ma w Polsce realną moc, czy też może zostać zneutralizowany przez inne procedury administracyjne.

Specustawa drogowa a ochrona zabytków

Jednym z najmocniejszych wątków rozmowy jest krytyka sposobu, w jaki w tej sprawie działa tzw. specustawa drogowa. Pietraszak-Dmowski twierdzi, że to właśnie ona sprawia, iż standardowa ochrona konserwatorska przestaje mieć realne znaczenie. „Okazuje się, że zgodnie z wykorzystywaną w tej chwili nadmiernie niewątpliwie specustawą drogową ochrona konserwatorska nie ma nic do powiedzenia” — ocenia.

Dla zobrazowania problemu przywołuje prosty przykład z codziennego zarządzania majątkiem. „Ja jako zarządca nieruchomości ziemskiej, chronionej prawem przez konserwatora zabytków, żeby wyciąć drzewo, muszę mieć zgodę” — mówi. Tymczasem, jak dodaje, w majestacie prawa można procedować inwestycję, która ma przeciąć cenny obszar zabytkowy trasą o charakterze tranzytowym.

W jego ocenie to rażąca dysproporcja. Z jednej strony właściciel lub zarządca musi spełniać rygorystyczne wymogi nawet przy pojedynczych działaniach, z drugiej — możliwe staje się przeprowadzenie przez chroniony teren całego odcinka szosy.

https://wnet.fm/2026/04/15/demografia-w-polsce-socha-panstwo-podejmuje-decyzje-ktore-uderzaja-w-rodziny

Mieszkańcy i organizacje bronią Rogalina

Sprzeciw wobec inwestycji nie ogranicza się do samej fundacji. Jak podkreśla rozmówca, wokół sprawy tworzy się coraz silniejszy ruch społeczny, w który angażują się mieszkańcy, stowarzyszenia i różne instytucje. „To w tej chwili jest nasilający się ruch społeczny obrony Rogalina” — mówi Pietraszak-Dmowski.

Z jego relacji wynika, że alarm pojawił się w momencie, gdy na drzewach w obrębie majątku zaczęto dostrzegać oznaczenia terenowe. „Na drzewach na terenie majątku, i to na drzewach pomnikowych różnych gatunków, pojawiły się po prostu cyfry” — opowiada. To właśnie wtedy potwierdziły się obawy, że sprawa nie jest jedynie luźną koncepcją, lecz elementem zaawansowanych prac.

Rozmówca zaznacza, że plan był już wcześniej oprotestowany przez kilka podmiotów, w tym Fundację im. Raczyńskich, Muzeum Narodowe w Poznaniu oraz Nadleśnictwo Babki. Mimo to — jak podkreśla — nic nie wskazuje na to, by pomysł przeprowadzenia drogi przez środek pomnika historii został definitywnie porzucony.

Wojewódzka Rada Konserwatorska mówi „nie”

Ważnym elementem całego procesu była opinia Wojewódzkiej Rady Konserwatorskiej w Poznaniu. Pietraszak-Dmowski przypomina, że uczestniczył w jej posiedzeniu jako przedstawiciel fundacji. Rada, jak relacjonuje, oceniła oba warianty przebiegu szosy przez pomnik historii negatywnie.

To jednak nie zamyka sprawy. Rozmówca wyraźnie zaznacza, że mimo negatywnej opinii konserwatorskiej prace nad przedsięwzięciem nadal się toczą. „My nadal dowiadujemy się, że prace nad tym przedsięwzięciem się toczą i nic nie wiemy o tym, żeby zrezygnowano z próby poprowadzenia przez środek pomnika historii” — mówi.

Właśnie to budzi największe napięcie po stronie społecznej. Jeśli nawet opinia wojewódzkiej rady nie kończy procedury, to — zdaniem obrońców Rogalina — tym bardziej potrzebna jest presja opinii publicznej i instytucji centralnych.

Obraz Malczewskiego pokazuje skalę zagrożenia

Jednym z najmocniejszych symboli całej sprawy stał się obraz Jacka Malczewskiego „W tumanie”, namalowany w Rogalinie i znajdujący się dziś w zbiorach Fundacji Raczyńskich. To właśnie na tle krajobrazu znanego z obrazu ma przebiegać planowana droga. Rozmówca nie ma wątpliwości, że pokazuje to, jak głęboka byłaby ingerencja w historyczne otoczenie.

„Jest również obraz „W tumanie” i dokładnie na tle tego samego lasu, który w 1893 roku został namalowany przez Jacka Malczewskiego, ma powstać droga” — mówi. W jego ocenie problem nie sprowadza się tylko do asfaltu. Nawet jeśli sama jezdnia nie będzie bezpośrednio widoczna z każdego miejsca, to pojawi się zupełnie nowy rodzaj obecności: hałas, ruch i krajobraz samochodowy. „Samej drogi nie będzie widać. Będzie widać tysiące pędzących samochodów” — podkreśla.

To właśnie dlatego strona społeczna stara się pokazać skutki inwestycji nie w języku technicznych map, lecz także przez obrazy i symbole, które najlepiej oddają utratę charakteru tego miejsca.

Petycja w obronie Rogalina już działa

https://www.petycjeonline.com/petycja_w_sprawie_planow_budowy_szosy_przez_rogalin

W obronie majątku uruchomiono petycję, a fundacja oraz inne podmioty kierują pisma do instytucji państwowych, między innymi do Ministerstwa Kultury i Ministerstwa Infrastruktury. Pietraszak-Dmowski liczy, że sprawa wyjdzie poza lokalny poziom i uzyska reakcję tych organów, które konstytucyjnie odpowiadają za ochronę dziedzictwa.

Rozmówca nie ukrywa, że chodzi również o zapobieżenie dalszym procesom urbanizacyjnym. Jego zdaniem nowa droga może nie tylko naruszyć historyczne założenie, ale też otworzyć teren na kolejne inwestycje. „Taka droga otwiera wrota do urbanizacji tego miejsca” — mówi. I przypomina, że przez lata udawało się chronić Rogalin przed presją deweloperską właśnie dlatego, że zachował swój wyjątkowy charakter.

Dziś stawką jest więc nie tylko przebieg jednej drogi, ale cały model ochrony przestrzeni historycznej w otoczeniu dużego miasta. W opinii obrońców Rogalina od tej sprawy zależy, czy miejsce, które przetrwało zabory, wojny i komunizm, zachowa swój charakter również w wolnej Polsce.

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje