Rogalin zagrożony. Droga może przeciąć pomnik historii
Planowana droga powiatowa Babki–Świątniki może stać się jednym z najgłośniejszych sporów o ochronę zabytków w Wielkopolsce. Jak mówi Mikołaj Pietraszak-Dmowski, sekretarz zarządu Fundacji im. Raczyńskich i zarządca majątku ziemskiego Rogalin, dwa z trzech rozważanych wariantów przebiegu trasy mają przecinać środek pomnika historii, obejmującego nie tylko pałac i park, ale cały historyczny majątek. W jego ocenie to zagrożenie nie dotyczy wyłącznie jednego miejsca pod Poznaniem, lecz pokazuje znacznie szerszy problem: jak w Polsce naprawdę działa ochrona zabytków, gdy w grę wchodzi inwestycja drogowa.
Rogalin i pomnik historii pod Poznaniem
Rozmówca zaczyna od przypomnienia, czym w ogóle jest Rogalin i dlaczego sprawa budzi tak duże emocje. Jak podkreśla, to nie jest zwykły zespół pałacowo-parkowy, ale jedno z najcenniejszych założeń rezydencjonalnych w Polsce. „Dla Poznania, dla aglomeracji poznańskiej Rogalin jest tym, czym prawdopodobnie Wilanów dla Warszawy” — mówi.
Zaraz dodaje jednak, że między tymi miejscami istnieje zasadnicza różnica. Wilanów został z czasem obudowany i otoczony nową zabudową, podczas gdy Rogalin zachował swój historyczny kontekst. „W Rogalinie przetrwał pałac, park i majątek ziemski. I nadal ta rezydencja wygląda tak, jak wyglądała za czasów rodziny Raczyńskich” — podkreśla Pietraszak-Dmowski.
To właśnie dlatego cały majątek został wpisany do rejestru zabytków, a później podniesiony do rangi pomnika historii. W praktyce oznacza to jedną z najwyższych form ochrony konserwatorskiej w Polsce. Rozmówca przypomina, że ten status udało się uzyskać po latach starań i był on odbierany jako gwarancja, że miejsce przetrwa dla przyszłych pokoleń.




