Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Prof. Piotrowski o Trybunale Konstytucyjnym: to nie było ślubowanie, lecz manifestacja polityczna

Prof. Ryszard Piotrowski ocenił, że czwartkowa ceremonia w Sejmie nie była skutecznym prawnie ślubowaniem sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jego zdaniem był to akt polityczny, który pogłębia kryzys wokół TK.
Prof. Piotrowski o Trybunale Konstytucyjnym: to nie było ślubowanie, lecz manifestacja polityczna

Prof. Ryszard Piotrowski/ fot. Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 PL , via Wikimedia Commons

Prof. Piotrowski: w Sejmie nie było skutecznego ślubowania sędziów TK

Prof. Ryszard Piotrowski ocenił na antenie Radia Wnet, że ceremonia przeprowadzona w Sejmie nie może być uznana za skuteczne prawnie ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Konstytucjonalista przekonuje, że ustawa nie przewiduje alternatywnej formy wobec złożenia ślubowania przed prezydentem, dlatego wydarzenie z parlamentu miało – jak mówił – wyłącznie wymiar polityczny.

W Sejmie doszło do ślubowania prawników wbrew ustawie o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego
W Sejmie doszło do ślubowania prawników wbrew ustawie o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego

W czwartek sześcioro wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło ślubowania. Czynność ta odbyła się z…

Czy w Sejmie doszło do ślubowania

Profesor został zapytany wprost, czy w Sejmie doszło do ślubowania. Odpowiedział jednoznacznie, że nie.

Nie, nie było ślubowania, ponieważ ustawa nie przewiduje alternatywnej formy w stosunku do złożenia ślubowania wobec prezydenta

– mówi prof. Ryszard Piotrowski.

W jego ocenie to, co wydarzyło się w parlamencie, nie wywołało skutku prawnego. Jak zaznaczył, można to traktować jedynie jako polityczną manifestację, a nie czynność skuteczną z punktu widzenia ustawy.

Manifestacja polityczna zamiast procedury

Prof. Piotrowski zwrócił uwagę, że w całej sprawie szczególnie istotny jest udział tych sędziów, którzy wcześniej złożyli już ślubowanie wobec prezydenta. Jego zdaniem ich obecność w sejmowej ceremonii była całkowicie zbędna i stawia pytania o ich niezawisłość.

Łukasz Kmita po ślubowaniu sędziów TK w Sejmie: „Ale nie ma prezydenta”
Łukasz Kmita po ślubowaniu sędziów TK w Sejmie: „Ale nie ma prezydenta”

Łukasz Kmita ostro skomentował ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie. Poseł PiS nazwał całe wydarzenie „…

To nie było skuteczne prawnie. To była pewna, powiedziałbym, manifestacja o charakterze politycznym, która zawiesza znak zapytania nad niezawisłością tych sędziów

– podkreśla konstytucjonalista.

Jak dodał, w przypadku dwojga sędziów, którzy ślubowanie przed prezydentem już złożyli, udział w tym wydarzeniu był pozbawiony sensu prawnego. Z kolei wobec pozostałych – jak zaznaczył – również nie było podstaw, by przyjmować z góry, że prezydent odmówiłby przyjęcia ślubowania, bo żadnego takiego oświadczenia nie wydał.

„Oni założyli, że złożą ślubowanie w formie nieprzewidzianej przez ustawę” – zaznacza prof. Piotrowski.

Profesor ocenił też, że w przypadku całej szóstki doszło do naruszenia ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Szczególnie ostro mówił o symbolicznym wymiarze tej ceremonii, wskazując na relację nowych sędziów wobec politycznego zaplecza, które ich wyłoniło.

Rola prezydenta w sporze o TK

Pytany o to, czy prezydent miał prawo nie przyjąć ślubowania od wybranych przez Sejm sędziów, prof. Piotrowski zaznaczył, że w tej konkretnej sprawie nie wiadomo jeszcze, jakie stanowisko głowa państwa zajmie wobec części osób wybranych do Trybunału.

Ludzie obecnej władzy w TK. Wybranowski wskazuje cztery nazwiska
Ludzie obecnej władzy w TK. Wybranowski wskazuje cztery nazwiska

Tomasz Wybranowski przekonuje, że po ślubowaniu części sędziów TK w Sejmie Polska wchodzi w jeszcze głębszy kryzys konst…

Jednocześnie przypomniał, że w świetle konstytucji prezydent nie powinien ingerować w status sędziego nadany przez sam fakt wyboru przez Sejm. W tym kontekście odwołał się do wcześniejszych sporów wokół Trybunału i decyzji kolejnych prezydentów.

„W świetle konstytucji prezydent nie może ingerować w status nadany sędziemu przez fakt dokonania wyboru przez Sejm” – mówi prof. Ryszard Piotrowski.

Profesor przypomniał, że Lech Kaczyński ostatecznie przyjął ślubowanie od sędziów, choć zwlekał z tym przez dłuższy czas, uznając, że nie ma podstaw do odmowy. Inaczej – jak mówił – zachował się Andrzej Duda, który nie przyjął ślubowania od trzech sędziów prawidłowo wybranych przez Sejm, co – w ocenie rozmówcy Radia Wnet – otworzyło drogę do obecnego kryzysu.

„Czasem dobrze, kiedy prezydent ślubowania nie przyjmie, a czasem bardzo niedobrze, kiedy prezydent ślubowania nie przyjmie. To zależy od kontekstu, powiedziałbym, prawnopolitycznego” – stwierdza konstytucjonalista.

Dlaczego kryzys Trybunału się pogłębia

Zdaniem prof. Piotrowskiego nie ma prostego, jednorazowego rozwiązania, które pozwoliłoby zakończyć kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Odrzucił przy tym pomysł „rozwiązania” TK czy wygaszenia kadencji wszystkich sędziów, wskazując, że konstytucja nie przewiduje takiej drogi.

Jak wyjaśniał, taka operacja oznaczałaby konieczność jednoczesnego obsadzenia całego składu Trybunału przez jedną większość parlamentarną. To zaś – jego zdaniem – jeszcze bardziej pogłębiłoby polityczny charakter całej instytucji.

Profesor szerzej opisał też mechanizm narastania chaosu. Z jednej strony – jak mówił – nie publikuje się wyroków Trybunału, bo uznaje się, że organ działa wadliwie. Z drugiej strony ten sam organ jest obsadzany nowymi sędziami, choć polityczna większość sama kwestionuje legalność części wcześniejszych rozstrzygnięć i wyborów.

„Albo traktujemy Trybunał poważnie, to znaczy ogłaszamy jego wyroki, albo uważamy, że Trybunał nie jest Trybunałem – i nagle dokonuje się wyboru sześciu sędziów do organu, którego nie ma” – mówi prof. Ryszard Piotrowski.

W jego ocenie cały spór coraz mocniej pokazuje brak spójności po stronie klasy politycznej. Mówił wręcz o „dziedziczeniu dublerstwa”, wskazując, że przy obecnej logice politycznej zarzut wadliwego obsadzenia Trybunału może być stale odtwarzany, niezależnie od tego, kto akurat dokonuje wyboru.

„Skala hipokryzji i obłudy jest nie do pogodzenia z wiernością wobec konstytucji i z pewnym wzajemnym respektem” – podkreśla profesor.

Prof. Piotrowski: trzeba wrócić do konstytucji

Pytany o to, jak rozplątać sprawę Trybunału Konstytucyjnego, prof. Piotrowski odpowiedział, że wyjście jest tylko jedno: wrócić do respektowania obowiązujących przepisów konstytucji. W jego ocenie kryzys narastał właśnie dlatego, że politycy odkładali rozwiązania prawne na moment dogodny z punktu widzenia bieżącej walki partyjnej.

„Wyjście jest tylko jedno. Respektować postanowienia obowiązującej konstytucji” – mówi prof. Ryszard Piotrowski.

Jak dodał, bez politycznego porozumienia trudno będzie odbudować stabilność instytucji państwa. Zarazem przyznał, że wobec zbliżających się wyborów nadzieje na taki gest są dziś niewielkie.

„Politycy muszą się różnić, partie polityczne muszą się różnić, muszą ze sobą nieustannie walczyć przy takiej koncepcji demokracji, jaką mamy, koncepcji całkowicie sprzecznej z konstytucją” – ocenia konstytucjonalista.

Profesor zakończył swoją wypowiedź gorzką diagnozą. Jego zdaniem w polskim życiu publicznym wciąż brakuje miejsca na myślenie kategoriami dobra wspólnego, a nie wyłącznie interesu partyjnego.

„Są bardzo wątłe nadzieje na to, że politycy podadzą sobie ręce i powiedzą: dość tego, pomyślmy o tym, co zrobić w polskim interesie narodowym, a nie w interesie tej czy innej partii” – podsumowuje prof. Ryszard Piotrowski.

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje