Teraz na antenie:
Radio Wnet
Nauka i technologia

Artemis 2 wystartowała. Rafał Grabiański: to chwila historyczna dla całej ludzkości

Start Artemis 2 przebiegł bez zakłóceń już w pierwszym oknie startowym, co dla wielu obserwatorów było lekkim zaskoczeniem. Rafał Grabiański z portalu Urania podkreśla, że to nie tylko sukces techniczny NASA, ale także moment przełomowy – pierwszy załogowy lot w okolice Księżyca od czasu Apollo 17.
Artemis 2 wystartowała. Rafał Grabiański: to chwila historyczna dla całej ludzkości

Rakieta Orion wystartowała. Misja Artemis 2 trwa, fot. NASA

Artemis 2 wystartowała bez opóźnień

Rafał Grabiański przyznaje, że sam start rakiety SLS był dla niego ogromnym przeżyciem. Jak mówi, śledzi program Artemis od lat, dlatego moment odliczania i odpalenia silników miał dla niego wymiar niemal surrealistyczny.

Trochę było to nie do uwierzenia i wręcz niepokojące, że rakieta wystartowała za pierwszym razem

– mówi Rafał Grabiański.

Dziennikarz portalu Urania zwraca uwagę, że po wcześniejszym cofnięciu rakiety do hangaru wielu obserwatorów spodziewało się kolejnych komplikacji. Tymczasem Artemis 2 ruszyła już kilkanaście minut po otwarciu dwugodzinnego okna startowego.

Start rakiety SLS to także potężne widowisko

Grabiański podkreśla, że sam start rakiety orbitalnej to nie tylko obraz, ale również doświadczenie fizyczne. W jego ocenie szczególnie rakieta SLS robi pod tym względem ogromne wrażenie.

„To jest takie drganie w całym ciele” – mówi o starcie rakiety.

Jak dodaje, osoby obecne na miejscu, nawet kilka kilometrów od stanowiska startowego, mogły odczuć nie tylko historyczny charakter wydarzenia, ale też jego potężny wymiar akustyczny. Właśnie to sprawia, że start SLS jest przez wielu określany jako coś wyjątkowego nawet na tle innych rakiet orbitalnych.

Po ośmiu minutach rakieta była już w kosmosie

W rozmowie padły także szczegóły dotyczące przebiegu lotu. Po około dwóch minutach odłączyły się boczne rakiety wspomagające na paliwo stałe, a w ósmej minucie odpadł główny człon rakiety.

Rakieta jest na wysokości ponad 100 kilometrów i pędzi z prędkością bliską już prędkości kosmicznej

– wyjaśnia Grabiański.

To oznacza, że Orion z górnym stopniem rakiety wszedł w kolejny etap misji. Jak zaznacza rozmówca, nie była to jeszcze ostateczna trajektoria w stronę Księżyca, lecz bardzo wysoka orbita eliptyczna wokół Ziemi, pozwalająca sprawdzić systemy statku w bezpieczniejszych warunkach.

Orion testuje systemy przed lotem na Księżyc

Według Grabiańskiego obecna faza misji ma kluczowe znaczenie, bo pozwala sprawdzić działanie systemów jeszcze przed właściwym lotem w stronę Księżyca. Chodzi zarówno o komunikację, jak i o możliwości pilotażu oraz operacje zbliżeniowe.

„Chcieliśmy zrobić taką długą orbitę, żeby móc wszystko jeszcze przetestować w okolicy Ziemi bezpiecznie” – tłumaczy.

Jednym z ważnych testów było ręczne sterowanie statkiem przez pilota Victora Glovera. Ćwiczenia tego typu mają znaczenie dla przyszłych misji księżycowych, w których kapsuła będzie musiała łączyć się z lądownikami przygotowywanymi do zejścia na powierzchnię Srebrnego Globu.

Orion poleci ku Księżycowi po nocnym manewrze

Grabiański wyjaśnia, że dopiero kolejny etap lotu skieruje statek w stronę Księżyca. Orion wykona odpowiedni manewr silnikowy, wykorzystując wysoką orbitę i rozpędzenie przez grawitację Ziemi.

Statek oddzielił się od tego górnego stopnia rakietowego i robił takie testy, że pilot Glover przejął kontrolę nad statkiem i ręcznie starał się tym statkiem sterować

– mówi.

Po wykonaniu właściwego manewru Orion rozpocznie kilkudniową podróż ku Księżycowi. Astronauci mają znaleźć się za niewidoczną stroną naturalnego satelity Ziemi po około trzech dniach lotu.

Niewidoczna strona Księżyca i obrazy w wysokiej rozdzielczości

Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów misji będzie przelot za niewidoczną stroną Księżyca. Grabiański liczy, że tym razem uda się zobaczyć ten etap w jakości lepszej niż w dawnych misjach.

„Będziemy podziwiać pierwsze obrazki z niewidocznej strony Księżyca w wykonaniu astronautów” – podkreśla.

Ważne znaczenie ma tu nowy system komunikacji optycznej, czyli laserowej, zastosowany w Orionie. Jeżeli zadziała zgodnie z planem, NASA będzie mogła przesyłać obrazy w znacznie wyższej jakości niż dotąd.

Artemis 2 ma znaczenie większe niż bieżąca polityka

W końcówce rozmowy Rafał Grabiański zwraca uwagę, że choć bieżące wydarzenia polityczne często dominują przekaz medialny, to misja Artemis 2 ma znaczenie znacznie szersze i bardziej długofalowe.

„Z punktu widzenia takiej ogólnie ludzkości, no to wierzę w to i liczę, że ludzie będą się tym lotem kosmicznym interesować” – mówi.

W jego ocenie powrót człowieka w okolice Księżyca jest wydarzeniem historycznym, które otwiera nowy etap eksploracji kosmosu i powinno budzić emocje nie tylko wśród specjalistów, ale też zwykłych odbiorców.

Przeczytaj więcej

Sztuczna inteligencja jak bomba atomowa? Czy rozwój AI wiedzie nas do raju czy do piekła?
Sztuczna inteligencja jak bomba atomowa? Czy rozwój AI wiedzie nas do raju czy do piekła?
Kto wygra XXI wiek? Nie zdecydują tylko algorytmy
Kto wygra XXI wiek? Nie zdecydują tylko algorytmy
Nauka to inwestycja, nie koszt. Prof. Tomza apeluje o większe wsparcie badań
Nauka to inwestycja, nie koszt. Prof. Tomza apeluje o większe wsparcie badań