Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

Radio Wnet w kosmosie. Kulisy dnia specjalnego

1 kwietnia Radio Wnet wykorzystało konwencję primaaprilisową do czegoś więcej niż żartu. Pod hasłem lotu na Marsa powstał specjalny, wielogodzinny program, w którym obok lekkiej narracji pojawiło się wiele poważnych rozmów o eksploracji kosmosu, polskich technologiach i przyszłości sektora kosmicznego. Ważnym elementem projektu było też eksperymentalne wykorzystanie narzędzi AI przy przygotowaniu części materiałów.
Radio Wnet w kosmosie. Kulisy dnia specjalnego

Ekipa Radia Wnet w kosmosie

Prima aprilis, ale z poważnym pomysłem

Specjalny dzień – Radio Wnet w kosmosie – nie był zwykłym radiowym żartem na 1 kwietnia. Krzysztof Skowroński podkreślał na antenie, że pomysł miał formę zabawy, ale został zbudowany wokół realnych, eksperckich rozmów o kosmosie, Księżycu, Marsie i polskim udziale w nowych technologiach.

Punktem wyjścia była wyobrażona przyszłość: poranek nadawany z marsjańskiej bazy Radia Wnet. Ta rama narracyjna pozwoliła połączyć humor, radiową formę i poważną refleksję nad tym, jak mogłaby wyglądać polska obecność w kosmosie.

Radio Wnet na Marsie. Plan prof. Pieńkowskiego
Radio Wnet na Marsie. Plan prof. Pieńkowskiego

Jak Radio Wnet dotarło na Marsa? Prof. Ludwik Pieńkowski opowiedział o silniku jądrowym, energetycznym zapleczu misji i …

Amerykanie lecą na Księżyc. My lecimy dalej

– pada w przygotowanym na tę okazję marsjańskim wstępie.

W praktyce był to jednak przede wszystkim dzień rozmów z naukowcami, prawnikami, wojskowymi i przedstawicielami firm technologicznych. Primaaprilisowy kostium stał się raczej sposobem opowiedzenia o rzeczach, które dzieją się już dziś.

Radio Wnet w kosmosie – wirtualne studio z przyszłości

Antonina Bartyś zwracała uwagę, że założenie od początku było bardzo precyzyjne. Elementy stylizowane na przyszłość – rozgrywające się w 2043 roku, w marsjańskim studiu – miały być wyraźnie oddzielone od właściwej warstwy programu, czyli prawdziwych rozmów i archiwalnych nagrań Radia Wnet.

O której start Artemis II? Godzina w Polsce i USA, cel misji NASA
O której start Artemis II? Godzina w Polsce i USA, cel misji NASA

Artemis II ma być pierwszą od ponad pół wieku załogową misją, która obleci Księżyc. Kiedy start Artemis II? NASA wyznacz…

„Mieliśmy ścisłe założenie, że rozmowy, które odbywają się w 2043 roku w studiu Mars, były wygenerowane przez AI” – tłumaczyła Antonina Bartyś.

Jednocześnie podkreślała, że nie cały program był tworzony w ten sposób. Kluczowe było zachowanie granicy między kreacją a autentycznym materiałem redakcyjnym.

„To były po prostu klony pana Krzysztofa i Jaśminy. Ale sam pomysł jest autorski pana Krzysztofa i bez tego by to nie powstało” – zaznaczyła.

Dzięki temu słuchacz dostawał jednocześnie dwa porządki: żartobliwą, futurystyczną opowieść i realne wypowiedzi ekspertów, które stanowiły zasadniczą treść dnia specjalnego.

Jak AI pomogła zbudować marsjański poranek

Lech Rustecki opowiadał na antenie szczegółowo, jak wyglądała techniczna strona przygotowań. W projekcie wykorzystano system agentowy AI działający lokalnie na komputerze, pracujący na danych radiowych i współpracujący z różnymi modelami: do transkrypcji, analizy tekstu, syntezy mowy i organizacji materiału.

Polski system obserwacji z kosmosu. Gen. Kowalski: pierwsze satelity wystrzelone
Polski system obserwacji z kosmosu. Gen. Kowalski: pierwsze satelity wystrzelone

Polska zaczęła budować własne zdolności obserwacji Ziemi z kosmosu i – jak mówi gen. bryg. Andrzej Kowalski – to jakości…

W całym tym projekcie pomogli nam agenci AI

– mówił Lech Rustecki.

Jak wyjaśniał, system najpierw pobierał fragmenty poranków, rozpoznawał wypowiedzi konkretnych osób, wycinał próbki głosu, a następnie – przy użyciu zewnętrznych narzędzi – tworzył klony głosowe potrzebne do futurystycznego wstępu. Równolegle generowana była także sama treść dialogu, zbudowana na podstawie analizy stylu prowadzących i dokumentu opisującego świat marsjańskiego Radia Wnet.

„Napisz takie wprowadzenie do poranka w stylu Krzysztofa i w stylu Jaśminy” – tak, jak relacjonował Rustecki, brzmiało jedno z kluczowych poleceń wydawanych systemowi.

Nie chodziło więc o automatyczne wygenerowanie całego programu, lecz o bardzo konkretne użycie AI jako zestawu narzędzi wspierających pracę koncepcyjną, montażową i redakcyjną.

Artemis II i bazy na Księżycu. Polska już testuje habitaty
Artemis II i bazy na Księżycu. Polska już testuje habitaty

Start misji Artemis II przybliża powrót ludzi w okolice Księżyca. Agata Maria Harasymczuk z AGH mówi, jak w Polsce testu…

Klonowanie głosu, ale pod kontrolą redakcji

Ważnym elementem projektu było wykorzystanie syntezy mowy do stworzenia głosów Krzysztofa Skowrońskiego i Jaśminy Nowak w wersji „marsjańskiej”. Lech Rustecki wyjaśniał, że wykorzystano do tego rozwiązania firmy ElevenLabs, a podstawą były krótkie próbki nagrań.

„Żeby sklonować głos, potrzebujemy próbki głosu” – tłumaczył.

Jednocześnie podkreślano, że cały proces odbywał się za zgodą zainteresowanych, a ostateczny efekt był wielokrotnie odsłuchiwany i poprawiany przez zespół. To redakcja decydowała, co brzmi dobrze, co trzeba przyspieszyć, a co wygenerować jeszcze raz.

Skowroński zresztą zwracał uwagę, że sama technologia nie działa w próżni i nie zastępuje człowieka, bo wymaga pomysłu, selekcji i kontroli nad efektem końcowym.

„To wszystko trzeba było zaplanować, wysłuchać, jeszcze raz zadać pytanie, bo to wymaga wiedzy człowieka” – mówił.

AI jako narzędzie, nie autor całego dnia

Jednym z ciekawszych wątków tej rozmowy była refleksja nad autorstwem. Lech Rustecki wprost pytał, kto właściwie jest twórcą materiału, skoro część jego elementów powstała z pomocą sztucznej inteligencji. Odpowiedź, która wybrzmiała w studiu, była raczej jednoznaczna: AI może wykonać część pracy, ale to człowiek tworzy pomysł, ramę i sens.

Kto tworzy prawo kosmiczne i rządzi poza Ziemią? Dr Skardzińska wyjaśnia
Kto tworzy prawo kosmiczne i rządzi poza Ziemią? Dr Skardzińska wyjaśnia

– Kosmos, Księżyc i inne ciała niebieskie nie podlegają zawłaszczeniu – podkreśla dr Barbara Skardzińska. Ekspertka (pra…

„To jest dobre pytanie, bo często się mówi: to jest wygenerowane przez AI” – zauważył Rustecki.

Antonina Bartyś dopowiadała, że sztuczna inteligencja została potraktowana przede wszystkim jako narzędzie w konkretnym, autorskim pomyśle redakcyjnym. Nie miała zastąpić dziennikarzy ani ekspertów, tylko pomóc zbudować efekt, który bez niej byłby znacznie trudniejszy do osiągnięcia w krótkim czasie.

To rozróżnienie było zresztą obecne przez cały program: część stylizowana była formą eksperymentu, ale zasadnicza wartość dnia specjalnego płynęła z realnych rozmów o przyszłości kosmosu.

Poważna treść pod żartobliwą formą

Z wypowiedzi prowadzących jasno wynika, że marsjański motyw nie miał przykrywać treści, ale przeciwnie – przyciągnąć uwagę do tematów ważnych i często w polskiej debacie niedostatecznie obecnych. Chodziło o pokazanie, że polskie firmy, instytuty i eksperci nie stoją z boku wobec wielkich zmian w światowym sektorze kosmicznym.

W ten sposób dzień specjalny stał się opowieścią nie tyle o fantazji lotu na Marsa, ile o realnych technologiach: satelitach, optyce, prawie kosmicznym, systemach bezpieczeństwa, eksploracji Księżyca, sztucznej inteligencji i nowych kompetencjach rozwijanych także w Polsce.

Radio, które testuje przyszłość

Rozmowa w studiu pokazała też coś jeszcze: specjalny dzień był dla Radia Wnet nie tylko zabawą z formą, ale również testem nowego sposobu pracy. Lech Rustecki mówił o agentach wyspecjalizowanych w różnych zadaniach redakcyjnych, o pracy na transkrypcjach, analizie archiwów i tworzeniu narzędzi, które mogą przydać się przy kolejnych projektach.

„Stworzymy narzędzie i umiejętności, i dedykowaną przestrzeń dla nowego agenta” – zapowiadał.

To oznacza, że wykorzystanie AI nie było jednorazowym efektem specjalnym, lecz częścią szerszego eksperymentu redakcyjnego. Wnioski z marsjańskiego dnia mają zostać wykorzystane także później – już niekoniecznie w tak spektakularnej, science-fictionowej formie.

Między żartem a diagnozą nowego świata mediów

Na końcu wybrzmiała również bardziej ogólna refleksja: sztuczna inteligencja potrafi dziś w kilka minut wygenerować piosenkę, głos czy dialog. To budzi i fascynację, i niepokój. Antonina Bartyś mówiła jednak wyraźnie, że w jej przekonaniu AI nie zastępuje sztuki ani ludzkiej twórczości, a raczej produkuje określony efekt, który można twórczo wykorzystać.

„To po prostu będzie produkt, ale może też być narzędziem żartu” – oceniła.

Ta uwaga dobrze podsumowuje cały marsjański dzień Radia Wnet. AI nie była tu bohaterem samym w sobie. Była raczej narzędziem użytym do opowiedzenia większej historii – o radiu, które potrafi połączyć humor z ekspercką treścią, i o świecie, w którym technologia coraz mocniej wchodzi do redakcyjnej codzienności.

Przeczytaj więcej

Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
Lato z Rafaelem ruszyło pełną parą!
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
WNET Kultura ruszyła. Nowe formaty i transmisje na YouTube
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks
Dlaczego Niemcy wciąż ufają swoim mediom? Raport Reutersa obnaża paradoks