Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Dominikanki z Ursynowa budują Przystań dla rodzin

Siostry dominikanki z warszawskiego Ursynowa chcą zbudować Dom Wsparcia Dziecka i Rodziny. „Przystań” ma pomagać dzieciom, młodzieży, dorosłym i seniorom w kryzysie.
Dominikanki z Ursynowa budują Przystań dla rodzin

Siostry dominikanki z warszawskiego Ursynowa zapowiadają budowę „Przystani” – Domu Wsparcia Dziecka i Rodziny. Nowe miejsce ma służyć dzieciom, młodzieży, dorosłym i seniorom, którzy zmagają się z kryzysami emocjonalnymi, trudnościami życiowymi i potrzebą bezpiecznego towarzyszenia. Jak podkreśla siostra Helena, chodzi o pomoc całościową: obejmującą człowieka w wymiarze fizycznym, psychicznym i duchowym.

Przystań na Ursynowie ma wspierać całe rodziny

Siostra Helena tłumaczy, że „Przystań” ma być miejscem systemowego wsparcia dla całych rodzin. Jak mówi, dziś coraz wyraźniej widać, że pomoc nie może ograniczać się jedynie do spraw materialnych.

„Przystań ma być takim miejscem wsparcia, wsparcia systemowego, gdzie całe rodziny – dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy – otrzymają potrzebne wsparcie. I to wsparcie będzie dotyczyło całego człowieka, zarówno jego aspektu fizycznego, psychicznego, bo dzisiaj widzimy, że coraz więcej osób zmaga się z różnymi rodzajami kryzysów emocjonalnych, ale również wsparcia duchowego, towarzyszenia duchowego”.

Dominikanki od ponad 70 lat posługują na Ursynowie. Jak zaznacza rozmówczyni, właśnie wieloletnia praca z mieszkańcami pokazała, jak zmieniają się potrzeby ludzi. Coraz częściej nie chodzi wyłącznie o ubóstwo materialne, lecz o samotność, napięcie, kryzysy relacji i zagubienie.

„Ubodzy to nie tylko ci, którzy potrzebują wsparcia materialnego. Natomiast pracując z dziećmi, z młodzieżą, również z dorosłymi, zauważamy, jak wiele osób przechodzi przez różnego rodzaju kryzysy emocjonalne, pomimo tego, że mamy dostęp do social mediów. Może właśnie dlatego jesteśmy bardzo samotni”.

Wojna w Ukrainie pokazała skalę potrzeb rodzin

W rozmowie siostra Helena wraca także do czasu po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. To wtedy – jak mówi – potrzeba stworzenia bardziej trwałego i uporządkowanego systemu pomocy stała się jeszcze wyraźniejsza. Na teren domu sióstr zaczęły trafiać matki z dziećmi szukające schronienia, jedzenia, ubrań i zwykłego poczucia bezpieczeństwa.

„Do naszego domu, na nasze podwórko zaczęły przyjeżdżać rodziny ukraińskie. To były głównie matki z dziećmi, które na naszym podwórku, na małym domku poszukiwały schronienia, oparcia, troski”.

Jak podkreśla, w 2022 roku siostry pomogły znaleźć mieszkanie ponad 150 ukraińskim rodzinom. Organizowały też najpotrzebniejsze rzeczy do codziennego życia.

„Troszczyłyśmy się o to, żeby mieli co jeść, żeby mieli się w co ubrać. Zorganizowałyśmy taki prowizoryczny sklepik, za darmo oczywiście, za Bóg zapłać, gdzie ludzie mogli wybierać sobie ubrania, potrzebne rzeczy, jedzenie, chemię”.

To doświadczenie miało być przełomowe. Siostra Helena mówi wprost, że właśnie wtedy siostry zobaczyły, jak bardzo potrzebne jest miejsce, które będzie dawało nie tylko doraźną pomoc, ale też trwałe poczucie bezpieczeństwa.

„Zobaczyłyśmy, że ci ludzie potrzebują wsparcia, takiego bezpieczeństwa, poczucia bezpieczeństwa, a że my nie jesteśmy w stanie tego zapewnić takimi środkami, jakimi dysponujemy. I stąd powstał taki pomysł, żeby zbudować to wsparcie systemowe”.

Izrael i dostęp do miejsc świętych. Chrześcijanie mają powody do niezadowolenia
Izrael i dostęp do miejsc świętych. Chrześcijanie mają powody do niezadowolenia

Niewpuszczenie kardynała do Bazyliki Grobu Pańskiego wywołało globalne oburzenie. Czy to tylko incydent, czy sygnał głęb…

Nowy dom wsparcia powstanie na Zielonym Ursynowie

„Przystań” ma powstać na warszawskim Zielonym Ursynowie, przy ulicy Klubowej 6. Siostra Helena podkreśla, że choć miejscowa wspólnota liczy dziś sześć sióstr, projekt ma być dziełem całego zgromadzenia.

W rozmowie pojawia się też mocny głos Huberta Plichty, który od lat obserwuje działalność dominikanek i wspiera ich inicjatywę. Zwraca uwagę nie tylko na skalę pomocy, jaką siostry niosą od lat, ale też na fatalny stan budynku, w którym dziś prowadzą swoją działalność.

„Podziwiam siostry za pracę, jaką wykonują. Dają z siebie bardzo dużo. Pomoc ludziom wypełnia im cały dzień. Pomagają nam wszystkim lokalnie, ale też i ponadlokalnie”.

Jak dodaje, obecna siedziba od dawna nie daje już warunków do bezpiecznej i trwałej pracy.

„Projekt wywiódł się z tego, że siostry pomagają ludziom od 70 lat, posługują i prowadzą swoją działalność w budynku, który się fizycznie rozpada. I ten budynek rozpada się już od chyba 20 lat. Budynek jest sklamrowany, budynek jest bez fundamentów. Kolejne klamry niewiele już zaczynają dawać”.

Pomoc psychologiczna, pedagogiczna i duchowa

Siostra Helena wyjaśnia, że wsparcie w „Przystani” ma przebiegać dwutorowo. Z jednej strony będzie to pomoc specjalistyczna: psychoterapia, socjoterapia, warsztaty rozwojowe, trening umiejętności społecznych i grupy wsparcia. Z drugiej – towarzyszenie duchowe.

„Będziemy współpracować i zatrudniać doświadczonych psychoterapeutów, pedagogów. Nasze siostry też są doświadczonymi pedagogami i będą w tej Przystani pracować. Będzie możliwość psychoterapii, socjoterapii, będą prowadzone różnego rodzaju warsztaty rozwojowe”.

Równie ważny ma być wymiar duchowy tego miejsca. Jak zapowiada rozmówczyni, sercem domu będzie kaplica.

„Chcemy też otoczyć opieką duchową i towarzyszyć osobom w ich rozwoju duchowym. W naszym domu, w Przystani, jego sercem będzie kaplica. Tu każdy będzie mógł przystanąć na chwilę, spotkać się z Panem Bogiem i doświadczyć Jego pomocy”.

Trwa zbiórka na budowę Przystani

https://www.siepomaga.pl/dominikanki-pyry – zbiórka znajduje się pod tym adresem

Na razie projekt jest na etapie planów architektonicznych. Termin rozpoczęcia budowy zależy przede wszystkim od pieniędzy. Siostry liczą, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsza łopata zostanie wbita jesienią albo wiosną.

„To, co nas ogranicza, to brak środków finansowych. W tym momencie jesteśmy na etapie planów architektonicznych. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, to na jesieni lub na wiosnę wbijemy pierwszą łopatę i mamy nadzieję, że w ciągu kilku najbliższych lat Przystań rozpocznie już swoją działalność pełną parą”.

Wsparcie można przekazywać przez zbiórkę prowadzoną w serwisie Siepomaga oraz bezpośrednio na konto. Informacje publikowane są także na facebookowym profilu „Dominikanki w Pyrach”.

Siostra Helena podkreśla jednak, że potrzebne są nie tylko pieniądze. Liczą się także wolontariusze, środowiska eksperckie i partnerzy, którzy pomogą rozwijać inicjatywę.

„Każde wsparcie się liczy, nie tylko to finansowe, ale każda ręka, która nam pomoże, każda dobra myśl”.

Wokół Przystani ma powstać społeczność wsparcia

Twórcy projektu chcą, by wokół „Przystani” powstało szerokie zaplecze ludzi i instytucji. W planach jest m.in. rada naukowa złożona ze specjalistów, a także współpraca z harcerzami, szkołami i samorządowcami.

„Chcemy stworzyć taką radę naukową, która będzie złożona ze specjalistów, która będzie działała interdyscyplinarnie, która będzie nas wspierała, tak żebyśmy mogły pomagać jak najlepiej, zgodnie z nowymi trendami”.

Jak zaznacza siostra Helena, zainteresowanie pomocą już się pojawia, a rozmowy z kolejnymi środowiskami już trwają. Hubert Plichta dodaje krótko, że celem jest coś więcej niż sama budowa.

„Mamy nadzieję zbudować społeczność wokół tej zbiórki”.

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Prof. Krzysztof Bielecki o kryzysie w służbie zdrowia: „Zrobili ze szpitali drugą Biedronkę”
Prof. Krzysztof Bielecki o kryzysie w służbie zdrowia: „Zrobili ze szpitali drugą Biedronkę”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Rada Warszawy i polityczny teatr. Radna ujawnia: „Chcieli znudzić media i mieszkańców” [WIDEO]
Rada Warszawy i polityczny teatr. Radna ujawnia: „Chcieli znudzić media i mieszkańców” [WIDEO]